Stowarzyszenie ekologiczne EKO-UNIA
Brak komentarzy 25 Odsłon

Raport Partnerstwo dla zrównoważonego rozwoju – streszczenie

STRESZCZENIE RAPORTU

SPIS TREŚCI

I. Radosław i Anna Gawlik "Realizacja zasady partnerstwa między III sektorem a rządem i Sejmem"

II. dr Ryszard Skrzypiec "Realizacja zasady partnerstwa między III sektorem a instytucjami samorządu terytorialnego"

III. dr Bolesław Rok "Partnerstwo społeczne jako strategiczny wymiar działalności przedsiębiorstw"

IV. Katarzyna Gajos, Robert Borkacki "Realizacja zasady partnerstwa między III sektorem a mediami" (wersja uaktualniona)

V. Piotr Frączak "Realizacja zasady partnerstwa wewnątrz III sektora"

VI. Krzysztof Smolnicki "Dolny Śląsk – studium przypadku – realizacja zasady partnerstwa w województwie dolnośląskim na przykładzie m.in. WFOŚiGW, urzędu marszałkowskiego i wojewódzkieg"

II. dr Jerzy Jendrośka, Magdalena Bar "Podstawy prawne realizacji zasady partnerstwa w polskim prawie ochrony środowiska






REALIZACJA ZASADY PARTNERSTWA MIĘDZY III SEKTOREM A RZĄDEM I SEJMEM

I. Dynamika rozwoju III-go sektora.

Dynamiczny rozwój organizacji pozarządowych nastąpił w Polsce po obradach Okrągłego Stołu. Zniesienie cenzury, zmiana konstytucji, powstanie ustawy o fundacjach i stowarzyszeniach po 1989 r. – to główne przyczyny, które spowodowały obudzenie się III sektora. Liczba zarejestrowanych organizacji pozarządowych do konferencji w Johanesburgu w 2002r w Polsce wzrosła dziesięciokrotnie. Wiele z tych organizacji utrzymuje się przy bardzo niewielkim budżecie.

Proces dojrzewania demokracji , z pewnością, nie jest zakończony. Organizacje pozarządowe mogą i powinny odegrać pozytywną rolę w przełamywaniu stereotypów, w stopniowym znoszeniu podziału na społeczeństwo i władzę.

II Analiza realizacji zasady partnerstwa pomiędzy III sektorem a władzą państwową.

Wybrane przykłady


1. Sejm na początku przemian (1989-2001)

Sejmowa stała Podkomisja Wspierania Inicjatyw Ekologicznych

Posłowie sejmu kontraktowego dostrzegali potrzebę wspierania dynamicznie rozwijającego się III-go sektora. Powołano wtedy w Sejmie Stałą Podkomisję Wspierania Inicjatyw Ekologicznych. Był to jeden z pierwszych przykładów nawiązania konstruktywnej współpracy pomiędzy parlamentem i przedstawicielami III-go sektora. Polskie pozarządowe organizacje ekologiczne stały się wówczas poważnie traktowanym partnerem władz w procesie tworzenia prawa.

2. Przygotowanie pierwszego Narodowego Planu Rozwoju

Zasada partnerstwa powinna być jedną z podstawowych przy projektowaniu i wdrażaniu Narodowego Planu Rozwoju (NPR) i opartych na nim sektorowych programach operacyjnych (SOP) finansowego wsparcia UE dla Polski. Plan ten jest kluczowym dokumentem określającym ramy programowe i finansowe naszej integracji z UE w okresie 2004-2007.

Współpraca pomiędzy sektorem rządowym a organizacjami społecznymi przy tworzeniu NPR układała się różnie: od bardzo partnerskiego układu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej i wspólnego z NGO wypracowania SOP (Europejski Fundusz Społeczny) do biurokratycznego traktowania konsultacji i niezrozumienia wagi przygotowywanych SOP w Ministerstwie Środowiska (Fundusz Spójności oraz SOP Ochrona Środowiska i Gospodarka Wodna).

Obecność organizacji pozarządowych w komitetach monitorujących NPR

W Polsce pozycja sektora organizacji pozarządowych jako poważnego partnera władz administracji centralnej wciąż jest chwiejna. W kryteriach Unii Europejskiej przywiązuje się zasadniczą wagę do funkcjonowania zasady partnerstwa. Nasze organizacje społeczne muszą niejednokrotnie walczyć o przestrzeganie przysługujących im praw. Sektor OP jest coraz lepiej przygotowany do wyegzekwowania swojego udziału w zarządzaniu funduszami strukturalnych UE, które są pod kontrolą władz na szczeblu krajowym.

Reprezentanci organizacji społecznych pojawili się w komitetach monitorujących fundusze z UE. Przedstawiciele POE zostali wyłonieni w demokratycznej procedurze (z wykorzystaniem internetu), która została dopracowana w trakcie wieloletniej współpracy z resortem środowiska a od kilku lat była stosowana w środowisku OP. Ministerstwo Transportu wzorując się na doświadczeniach MŚ przeprowadziło podobną procedurę wyboru do komitetów monitorujących.

W wyniku tych wyborów w monitorowaniu Funduszu Spójności zaczęli efektywnie uczestniczyć przedstawiciele POE wpływając min. na zasady pracy komitetów i sposób rozpatrywania wniosków oraz przedstawiając krytyczne oceny samych wniosków.

Niestety, na początku czerwca okazało się , iż trzeba rozwiązać wszystkie Komitety, ze względu na wejście w życie nowej ustawy o NPR, uchwalonej przez Sejm w kwietniu br.. Decyzja ta spowodowała protesty organizacji, które poczuły się oszukane. Jest to kolejny dowód na istniejący chaos prawny i organizacyjny w instytucjach centralnych odpowiedzialnych za wdrażanie NPR oraz programów operacyjnych, choć sama ustawa wprowadza podstawy prawne uczestnictwa OP w komitetach monitorujących. Protesty organizacji przyniosły efekt w postaci zatwierdzenia w składach powoływanych na nowo komitetów monitorujących części przedstawicieli wcześniej wybranych.

3. Udział POE w procesie legislacyjnym

a. Szczebel rządu

Następuje stopniowa zmiana nastawienia rządu do współpracy z sektorem POE. Dawniej z reguły izolowano organizacje pozarządowe od procesu przygotowania i tworzenia prawa. Obecnie coraz częściej przedstawiciele POE przystępują do konsultacji a nawet tworzenia projektów przepisów prawnych. Model z początku lat 90-tych przygotowania projektów wyłącznie przez prawników uczelnianych – specjalistów od prawa ochrony środowiska jest zastępowany modelem bardziej uspołecznionym. Wielkim krokiem naprzód, stanowiącym ewenement na skalę całego rządu, jest zaproponowany przez sekretarza stanu Czesława Śleziaka model konsultacji przepisów prawnych z POE.

b. Szczebel parlamentu

Tu udział POE był od początku większy. Częstą sytuacją był udział organizacji społecznych w podkomisjach sejmowych pracujących nad konkretnymi projektami ustaw.

Powstawały projekty poselskie przygotowywane z udziałem POE wywoływane najczęściej opieszałością ministerstwa, które kończyły się różnie. Czasem całkowitym odrzuceniem tych propozycji słabo skonsultowanych z rządem, ale często też przyjęciem po akceptacji bądź poprawkach ze strony rządu lub ministerstwa.

c. Monitorowanie procesu legislacyjnego

To ciągle jeszcze słaba, choć ważna strona procesu legislacyjnego. Jest jasne, że prawo tworzone z konieczności w pośpiechu – najpierw z powodu rewolucji przechodzenia z komunistycznego systemu prawa do systemu demokracji wolnorynkowej, a następnie z powodu wymogu przystosowania naszych przepisów do setek dyrektyw Unii Europejskiej- musi być systematycznie i instytucjonalnie monitorowane. Inaczej, mamy co chwilę do czynienia z wykrywaniem ( generowaniem) luk prawnych przez lobbystów i media i związanym z tym permanentnym spadkiem autorytetu sejmu i rządu. Większość niedoróbek prawnych to skutek, w naszym przekonaniu nie spisku a "polskiego bałaganu" , słabości kadr i procedur. Szerszy udział przedstawicieli organizacji pozarządowych w monitorowaniu prawa mógłby przyczynić się do poprawy jakości ustaw i innych przepisów.

4. Współpraca przy projekcie ustawy o działalności pożytku publicznego

Ustawa o organizacjach pożytku publicznego i woluntariacie powstawała w partnerskim układzie pomiędzy rządem a przedstawicielstwami organizacji pozarządowych. Decydująca i pozytywna była przy tym rola Jerzego Hausnera, Ministra Pracy i Polityki Społecznej. Prace nad tą ustawą mogą być modelowym przykładem partnerstwa i przeprowadzenia pewnej woli politycznej współpracy.

5. Współpraca POE z Ministerstwem Środowiska

Ministerstwo Środowiska (wcześniej Ministerstwo Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa), pomimo kilkukrotnego odejścia od zasady partnerstwa, najwięcej zrobiło dla rozwoju współpracy z organizacjami pozarządowymi.

a. Okres 1997-2001

Na podstawie wniosków z raportu Harvard Institute for International Development z początku 1997 r przygotowano dokumenty wewnętrzne resortu sankcjonujące współpracę MŚ z POE, które kierownictwo ministerstwa przyjęło w kwietniu 1998.

W tym okresie rozpoczęły się regularne spotkania grupy roboczej złożonej z urzędników i z przedstawicieli POE. W Dębem odbyły się wspólne warsztaty, na których omawiano przyszłą współpracę i przełamywano wzajemną nieufność. Zasadą stał się udział przedstawicieli POE w różnych ciałach w resorcie, sankcjonowany decyzjami i regulaminami Ministra.

W połowie 2001r powstał kolejny raport opisujący i oceniający bardzo solidnie współpracę Ministerstwa Środowiska z przedstawicielami organizacji pozarządowych w tym okresie.

b. Okres 2001-2004

Po zmianie rządu w 2001r. współpraca została właściwie zamrożona. Minister Żelichowski (PSL) i jego współpracownicy przestali zauważać organizacje pozarządowe. Jednym z przejawów zerwania kontaktów w tamtym okresie jest opisane powyżej odrzucenie przez ministerstwo próby współdziałania w sprawie NPR, zakończone skasowaniem unijnego programu Ministerstwa Środowiska o wartości ok. 640 mln. EURO.

Sytuacja poprawiła się po rozpadzie koalicji SLD-PSL i przyjściu nowego ministra środowiska- Czesława Śleziaka. Ponownie do ośrodka w Dębem w 2003r minister zwołał przedstawicieli POE. Minister wystąpił tam z inicjatywą powołania sformalizowanej struktury – Sejmiku POE. W ten sposób ministerstwo zyskałoby konkretnego, zinstytucjonalizowanego partnera. Powstała grupa robocza, która, po włączeniu się liderów kilku organizacji z Polskiej Zielonej Sieci, we współpracy z Ministerstwem przygotowała niezbędne dokumenty. Współpraca miała być sformalizowana i zagwarantowana nowymi zapisami w ustawie prawo ochrony środowiska.

Upadek rządu Milera i zmiana ministra sprawiły, że dobrze już przygotowana ze strony resortu i przedstawicieli POE forma współpracy zawisła ponownie w próżni politycznej.

Z drugiej strony należy dodać, że rozesłany przez resort środowiska projekt utworzenia Sejmiku, spotkał się z całkowitym brakiem zainteresowania POE. Pokazuje to też bardzo zdystansowany stosunek organizacji do inicjatywy MŚ. Nie wydaje się, aby było zasadne tworzenie prawa dotyczącego POE wbrew POE.

c. Otwarty mechanizm konsultacji aktów prawnych

To jedna z najciekawszych inicjatyw sekretarza stanu a później ministra Czesława Śleziaka odpowiedzialnego za legislację. Ministerstwo przygotowało i skonsultowało z organizacjami tryb opiniowania aktów legislacyjnych na stronie internetowej resortu.

Jest to bardzo konkretna oferta wzajemnej, partnerskiej współpracy, prawdopodobnie w nikłym stopniu wykorzystywana przez organizacje pozarządowe. Jedną z przyczyn, nie do końca uzasadnioną, jest brak przekonania za strony POE, że ich uwagi w jakikolwiek sposób zostaną uwzględnione.

Inną przyczyną jest fakt, że wiedza prawnicza i specjalistyczna dostępna jest zaledwie kilku lub kilkunastu organizacjom, które najczęściej są zajęte swoimi projektami.

Dobre konsultacje wymagają czasu i pieniędzy. Mechanizm jest otwarty. Współpraca mogłaby lepiej rozwinąć się, gdyby pojawiły się środki wspierające ten proces. Wsparcie niewielkimi nawet funduszami byłoby dobrą inwestycją. Służyłoby powstawaniu lepszego prawa i powiększaniu szans na jego wdrożenie. Ale postulaty opłacania procesu konsultacji np. poprzez zamawianie ekspertyz u wybranych, cieszących się autorytetem, organizacji, wydają się wciąż jeszcze zbyt radykalne nawet wśród samych OP.

d. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska – projekt pomocy strukturalnej dla POE

Do szeroko rozumianego resortu ochrony środowiska należy zaliczyć posiadająca osobowość prawną największą instytucję współfinansującą ochronę środowiska w Polsce- Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W instytucji tej powstał bardzo ciekawy projekt – Program "Wspierania pozarządowych organizacji ekologicznych" przez NFOSiGW.

Inicjatywa należała do zarządu NFOŚiGW. Była tym bardziej cenna, że nastąpiła w momencie wycofywania się wielu środków i funduszy zagranicznych z Polski (dysponujące nimi instytucje uznały, że już dostatecznie wspomogły rozwój polskiej demokracji i przeniosły swoje zainteresowanie oraz pieniądze na Wschód). Po trwającym około roku okresie prac udało się obronić ideę tego niezwykłego, jak na stosunki polskie, projektu.

Jest to bardzo pozytywny przykład nowej jakości w relacjach pomiędzy instytucją państwową a sektorem organizacji pozarządowych. NFOŚ i GW dostrzegł, że w interesie państwa jest nie tylko wspieranie inwestycji i konkretnych projektów ale i samych organizacji.

5. Ministerstwo Spraw Zagranicznych współpraca z sektorem OP – dyplomacja społeczna

Partnerstwo między MSZ a polskimi organizacjami społecznymi działającymi za granicą wymagało zorganizowania ich spotkań i kontaktów. Początek stałej współpracy dała konferencja "NATO, Unia Europejska, Europa Środkowa i Wschodnia. Organizacje pozarządowe w polskiej polityce zagranicznej", przygotowana przez Fundację im. Stefana Batorego we współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych (Falenty, grudzień 1999).

Od tego czasu coraz większą, zorganizowaną rolę w dziedzinie stosunków międzynarodowych zaczynają odgrywać również organizacje pozarządowe. Angażując się w budowę społeczeństwa obywatelskiego w krajach będących w trakcie przemian demokratycznych czy w pomoc humanitarną , mogą efektywnie wspierać działalność administracji publicznej. Jednocześnie w dialogu z rządem – starają się wywierać wpływ na politykę zagraniczną państwa w kwestiach, które znajdują się w polu ich zainteresowań. Jest to forma "dyplomacji społecznej", potrzebna szczególnie w sytuacji, gdy nie są utrzymywane bądź są zamrożone oficjalne stosunki z władzami danego kraju (np. z Białorusią, Naddniestrzem i z innymi).

III. Podsumowanie – krótka ocena dynamiki przemian

Sytuacja po 15 latach, które minęły od obrad Okrągłego Stołu, jest zróżnicowana.

Są w instytucjach centralnych nisze, gdzie panują nadal stosunki jak za dawnych lat władzy komunistycznej. Decyzje podejmuje się odgórnie, bez społecznych konsultacji i bez współpracy z organizacjami pozarządowymi. Ale jest też coraz więcej przykładów demokratycznych relacji i rzeczywistego partnerstwa pomiędzy przedstawicielami władzy i działaczami organizacji społecznych. Korzystają na tym nie tylko partnerzy , ale i społeczeństwo. Współpraca pozytywnie wpływa na jakość stanowionego prawa, więcej jest przyjmowanych programów, lepiej realizuje się zasadę zrównoważonego rozwoju. Należy jednak uczciwie przyznać, że po obu stronach wciąż brakuje kompetentnych, szerokich kadr.

Gotowość do współpracy ze strony sektora OP jest duża. Wydaje się, że teraz więcej zależy od woli politycznej przedstawicieli urzędów centralnych.

Zdarza się, że starają się być poprawni, lecz tylko werbalnie wspierają III sektor. Nie idą za tym żadne praktyczne kroki otwierające urzędy na partnerską współpracę.

Organizacje pozarządowe liczą na to, że nasze członkostwo w UE przyspieszy proces demokratyzacji władzy i społeczeństwa.

Radosław i Anna Gawlik
Wrocław maj-czerwiec 2004


 

dr Ryszard Skrzypiec
Ośrodek Badania Aktywności Lokalnej przy FRSO Warszawa

REALIZACJA ZASADY PARTNERSTWA MIĘDZY III SEKTOREM A INSTYTUCJAMI SAMORZĄDU TERYTORIALNEGO

Samorząd terytorialny i organizacje pozarządowe należą do podstawowych form samoorganizacji obywatelskiej(1). Mieszkańcy gminy, powiatu czy województwa tworzą z mocy prawa wspólnotę samorządową(2). Ci sami mieszkańcy – w oparciu o konstytucyjne gwarancje – mogą swobodnie(3) realizować swoje prawo do zrzeszania się tworząc fundacje, stowarzyszenia, ruchy i grupy obywatelskie, związki zawodowe i organizacje społeczno-zawodowe bądź wstępować do już istniejących podmiotów(4). Zaś za ich pośrednictwem wypowiadać się w sprawach publicznych(5). Intuicja podpowiada, że aktywność zdecydowanej większości organizacji pozarządowych skierowana jest na lokalną wspólnotę, a do większości z nich może wstąpić każdy.


Założeniem wstępnym jakichkolwiek stosunków partnerstwa jest wsparcie ich na wysokim poziomie kapitału wzajemnego zaufania, a w przypadku partnerstwa pomiędzy organizacjami pozarządowymi i jednostkami samorządu terytorialnego także lub przede wszystkim zaufania publicznego. Jednym z elementów budujących ten rodzaj kapitału są standardy funkcjonowania zaangażowanych podmiotów – administracji publicznej i Trzeciego sektora, które ograniczają liczbę przypadków działań niestandardowych.

Najbardziej konkretną postać delegacji do partnerstwa pomiędzy instytucjami samorządu terytorialnego a Trzecim sektorem nadała reforma samorządowa z 1998 r., gdy współpraca z organizacjami pozarządowymi znalazła się w katalogu zadań własnych powiatu(6). Oczywiście, trudno twierdzić, że przez prawie dekadę nic się nie działo. Przez cały ten czas Trzeci sektor toczył boje o kompleksowe uregulowanie zasad współpracy administracji publicznej z sektorem organizacji pozarządowych, czego zwieńczenie stanowi przyjęta w 2003 r. ustawa o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. W myśl jej postanowień, organy administracji publicznej współpracują przy realizacji zadań publicznych z organizacjami pozarządowymi oraz innymi organizacjami pożytku publicznego. Współpraca, o której tu mowa, odbywa się na zasadzie pomocniczości, suwerenności stron, partnerstwa, efektywności, uczciwej konkurencji oraz jawności i może przybierać postać zlecania zadań, wzajemnego informowania się, konsultowania projektów aktów normatywnych odnoszących się działalności statutowej tych organizacji oraz tworzenia wspólnych zespołów o charakterze doradczym i inicjatywnym(7).

Za główny nurt współpracy obu dwu sektorów uchodzi kwestia zlecania realizacji zadań publicznych oraz transfer środków z budżetu samorządu. Natomiast drugi nurt koncentrujący się na współpracy merytorycznej zorientowanej na zaspokajanie potrzeb i rozwiązywanie problemów społeczności oraz rozwój lokalny praktykowany jest nieco rzadziej.

Najszersze pole do realizacji partnerstwa sektorów na poziomie lokalnym otwiera realizacja "Lokalnej Agendy 21", konsekwentnie uwzględniająca integralność wszystkich ładów: środowiskowo-przestrzennego, gospodarczego, społecznego oraz polityczno-instytucjonalnego(8). Wg T. Borysa warunkiem koniecznym wdrażania zasad zrównoważonego rozwoju jest szeroki udział społeczeństwa w procesie tworzenia i urzeczywistniania tego programu, przede wszystkim chodzi tu o uczestnictwo społeczeństwa w podejmowaniu kluczowych decyzji. Zaś "[f]ormą udziału społeczeństwa jest bezpośrednia aktywność przedstawicieli różnych dziedzin życia społecznego w budowaniu partnerstwa dla ekorozwoju lub – inaczej to ujmując – lobby społecznego, jednoczącego wszystkie dziedziny działalności na rzecz realizacji koncepcji budowy społeczeństwa szanującego zasoby"(9).

Warto podkreślić, że to właśnie na poziomie lokalnym Agenda 21 nabiera szczególnego znaczenia, zaś do głównych aktorów procesu jej implementacji należą lokalne władze(10).

W rządowym dokumencie Zasady dialogu społecznego stwierdza się, iż "Zasadniczą przeszkodą dla właściwej współpracy administracji publicznej z sektorem organizacji pozarządowych, był brak oczekiwanej ustawy systemowej regulującej działalność samych organizacji pozarządowych, a w szczególności kwestie zasad i form współpracy władz publicznych z tym sektorem (…)"(11). Podobne stanowisko formułował także sektor organizacji pozarządowych, jednakże upatrywanie przyczyn niedorozwoju międzysektorowego partnerstwa na rzecz dobra wspólnego w braku jednego aktu prawnego oznacza nadmierne uproszczenie złożonego zjawiska. Po 1989 r. jednostki samorządu terytorialnego dysponowały szeregiem możliwości i delegacji do jego realizacji, czego dowodzą, co prawda nieliczne, przykłady dobrych praktyk.

Nie jesteśmy w stanie zinwentaryzować ani zaawansowania partnerstwa na poziomie lokalnym, ani "Lokalnej Agendy 21". Nie wiemy w ilu gminach ustanowiono programy współpracy z organizacjami pozarządowymi(12). Natomiast posiadamy pewne dany, które pozwalają nam oszacować poziom zaangażowania samorządów gminnych w implementację zrównoważonego rozwoju. Z badań przeprowadzonych na przełomie 1999/2000 wynika, że jedynie co 5-ta polska gmina wykazuje zainteresowanie i aktywność na rzecz "Lokalnej Agendy 21", choć tylko 5% badanych gmin zadeklarowało, że realizuje ją w praktyce(13). Potwierdzeniem tej tendencji jest zdiagnozowany przez R. Kalbarczyka(14) stan przyjęcia przez organy gmin szeregu dokumentów pozwalających "rozwiązywać strategiczne cele gminy". W największym stopniu, bo około w 2/3 gmin, przyjęto: "plan przestrzennego zagospodarowania" oraz "studium uwarunkowań i kierunków rozwoju zagospodarowania przestrzennego"(15) Pozostałe dokumenty o charakterze strategicznym przyjęły tylko nieliczne.

Najczęściej relacje pomiędzy samorządem a organizacjami pozarządowymi przyjmują postać wparcia (finansowego) jakiego udziela samorząd organizacjom. Środki finansowe na realizację zadań własnych samorządu przekazywane są organizacjom w postaci dotacji (grantów) lub czasem na zasadzie współorganizacji imprez, przedsięwzięć. Jest to typowa relacja pionowa(16).

W zakresie wsparcia organizacyjnego – oprócz wspomnianych już powyżej lokali oraz pomocy technicznej – warto wskazać na dwie niezwykle ważne formy: 1) dystrybucja przez jednostki samorządu ważnych dla organizacji pozarządowych informacji dotyczących możliwości pozyskiwania środków finansowych (lokalnych i zewnętrznych), prawnych podstaw funkcjonowania organizacji pozarządowych i zagadnień związanych z merytorycznym obszarem funkcjonowania organizacji; 2) organizacja szkoleń tak w zakresie zasad funkcjonowania samorządu terytorialnego, jak i organizacji pozarządowych.

Współpracę sensu stricto możemy generalnie podzielić na ogólną (ogólnoosektorową) oraz branżową. Do tej pierwszej zaliczymy działania o charakterze strategicznym i to zarówno odnoszące się do relacji pomiędzy oboma sektorami (programy współpracy), jak przede wszystkim w zakresie tworzenia i wdrażania lokalnych strategii rozwoju.

Niebagatelną rolę w rozwoju partnerstwa odgrywa wzajemna wymiana informacji. M. Warowicki wyróżnia "wzajemną komunikację pomiędzy samorządem a społecznością lokalną" jako jedną z trzech realizowanych na gruncie polskim form partycypacji społecznej(17). Badania uczestnictwa obywatelskiego w Polsce wskazują, że ten wymiar jest słabo bądź też wcale nie jest realizowany. Obie strony, zarówno organizacje pozarządowe, jak i samorządowcy wskazują na "brak sprawnych systemów przepływu informacji pomiędzy władzami i administracją gminą a mieszkańcami i organizacjami społecznymi. Szczególną słabością jest brak wypracowanych kanałów informacji zwrotnej od mieszkańców i organizacji społecznych" Przy czym organizacje przede wszystkim akcentują niedostatki "systematycznych, ciągłych mechanizmów konsultowania decyzji podejmowanych przez władze lokalne"(18).

Jednakże relacje pomiędzy sektorami często przybierają postać "złych praktyk". Do najpoważniejszych zagrożeń należy zaliczyć przede wszystkim niestabilność rozwiązań na poziomie lokalnym oraz przypadki prowadzenia przez władze samorządowe "otwartej wojny" z nieprawomyślnymi organizacjami, co oznacza niebezpieczną ingerencję administracji w swobodę zrzeszania się. W tym pierwszym przypadku chodzi o wycofywanie się przez władze jednostek samorządu terytorialnego z zainicjowanych i wdrożonych mechanizmów współpracy. W tym drugim o stosowanie retorsji w postaci prób odbierania organizacjom atrakcyjnych lokali, czy publicznego szkalowania ich dobrego imienia(19). Powszechnie występującą barierą, która utrudnia realizację partnerstwa jest ograniczenie dostępu do informacji na temat funkcjonowania administracji publicznej oraz jest sfera procedur decyzyjnych lub strategicznych (planistycznych).

Prawie każda organizacja, która zwracała się do jakiejkolwiek instytucji publicznej spotkała się odmową lub niechęcią do udostępnienia informacji, przewlekłą procedurą jej udostępniania bądź z selektywnym zakresem udostępnionych informacji(20).

Organizacje pozarządowe w nikłym stopniu są włączane w proces budowania lokalnych strategii rozwoju. Autorzy "Raportu na temat współpracy organizacji pozarządowych z samorządami wojewódzkimi" mówią wręcz o embrionalnej formie współpracy tych dwu aktorów regionalnej sceny publicznej(21). Przede wszystkim bardzo niewiele samorządów uregulowało tryb włączania podmiotów obywatelskich (w tym organizacji pozarządowych) w przygotowywanie i realizowanie strategii rozwoju regionalnego"(22). Ta przypadłość nie jest właściwa samorządom wojewódzkim, ale co gorsza, jej przejawy znajdujemy także tam, gdzie partnerstwo sektorów wydaje się czymś naturalnym i o wiele łatwiej o wyłonienie reprezentacji, czyli na poziomie gmin. Praktyki budowy strategii rozwoju co rusz obywają się bez udziału lokalnych społeczności, bądź ograniczają się wyłącznie do zbierania opinii przyjmując postać opracowań eksperckich. Często popełnianym grzechem jest niedemokratyczny sposób powoływania zespołów roboczych oraz w konsekwencji ich niereprezentatywność – z reguły nadreprezentowani są przedstawicieli administracji samorządowej i rządowej. Innym, ograniczone kompetencje tych ciał. Decyzje odnośnie kluczowych zagadnień, np. opracowanie wieloletnich planów inwestycyjnych, zawarowane są do właściwości administracji. W efekcie niedorozwoju instytucji dialogu obywatelskiego pojawiają się różnorodne patologie, m.in. przybierające postać NIMBY, czy w skrajnej postaci "eko-haraczy".

Uczestnictwo obywateli w życiu publicznym, przyjmujące postać działań skierowanych "na kontrolę władzy, proces decyzyjny, przejmowanie części odpowiedzialności samorządu, jak też na współpracę, a także na dostarczanie władzy opinii czy informacji, sygnalizowanie poparcia bądź sprzeciwu"(23), bywa postrzegane jako element rozwoju lokalnego oraz zarządzania układem lokalnym(24). Wpisuje się także w procedury emancypacyjne, które w wymiarze politycznym objawiają się w postaci obywatelstwa lokalnego, w wymiarze społecznym zmierzają do zapełnienia "próżni społecznej", a w wymiarze jednostkowym oznaczają orientację "na lokalną przestrzeń publiczną"(25). Istotą tak rozumianej partycypacji jest fakt zainteresowania potrzebami lokalnymi, a nie miejsce jej przejawiania się(26).

Partnerstwo sektora organizacji pozarządowych i jednostek samorządu terytorialnego jawi się jako realizacja zasady pomocniczości. Jednakże implementacja tej zasady wykazuje spore odstępstwa od modelu. P. Marciniak wskazuje, iż rodzima klasa polityczna odnosi ją wyłącznie do samorządu terytorialnego. Za jej praktyczny przejaw, "uważa się niejednokrotnie – jak – pisze Marciniak – po prostu stworzenie trzech szczebli samorządu terytorialnego"(27).

Rozwój lokalnego partnerstwa nierzadko w większym stopniu niż od czynników wewnętrznych (wpływ lokalnego lidera czy samoświadomość środowiska – sektora, samorządu) uzależniony jest od takich czynników zewnętrznych, jak zmiany prawodawstwa(28), praktyki stosowanej przez administracje innych jednostek samorządowych(29) oraz last but not least wpływu zagranicznych programów pomocowych – i to zarówno w warstwie merytorycznej, jak i finansowej(30).

Rekapitulacja założonego i (z)realizowanego modelu partnerstwa organizacji pozarządowych i instytucji samorządu terytorialnego wykazuje na poważne luki oraz głębokie rozbieżności pomiędzy nimi. Przede wszystkim brakuje instytucji i mechanizmów jego pogłębiania. Zastanawiając się nad regresem współpracy pomiędzy sektorem organizacji i samorządem terytorialnym u progu reformy samorządowej P. Frączak wskazywał na generalnie dwa typy przyczyn tego stanu rzeczy. Po pierwsze na fakt, iż "samorząd nie jest przekonany o konieczności współpracy", po drugie wskazywał na "wyczerpanie dotychczasowych form organizacyjnych ruchu"(31). Musimy jednak pamiętać, że automatyzm w przyjmowaniu mechanizmów regulujących zasady współpracy na poziomie lokalnym może petryfikować zastane relacje klientelistyczne i paternalistyczne oraz ułatwiać zachodzenie zjawisk patologicznych, jak "kupowanie" organizacji, wykorzystywanie ich do korupcji czy realizacji partykularnych celów lub zwykłe marnotrawstwo środków publicznych(32). Co w efekcie przyczynia się do rozwoju tzw. "brudnego" kapitału społecznego. O ile nie znajdą zastosowania rozwiązania pozwalające na stałe monitorowanie funkcjonowania wszystkich składowych tych mechanizmów: od polityki informacyjnej i poszanowania równych szans, przez uspołecznienie, jawność i przejrzystość procedur decyzyjnych i podjętych rozstrzygnięć, po mierzenie osiągniętych rezultatów(33).

***

Przypisy:
1. – P. Gliński, "Bariery samoorganizacji obywatelskiej" (w druku).
2. – Por. art. 1 ustawy o samorządzie gminnym Dz. U. Nr 142, poz. 1591, ustawy o samorządzie powiatowym Dz. U. z 2001, Nr 142, poz. 1592., ustawy o samorządzie województwa Dz. U. z 2001, Nr 142, poz. 1590.
3. – Dobrowolność członkostwa w organizacjach pozarządowych to jedna z najważniejszych cech odróżniających oba sektory.
4. – Art. 12 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej z 1997 r.
5. – Uprawnienia organizacji pozarządowych do włączania się w procedury decyzyjne zostały zapisane w szeregu aktach normatywnych, jednak w okresie kilku ostatnich lat w tych regulacjach dokonano szeregu zmian. Jednakże na razie nie potrafimy rozstrzygnąć niezwykle intrygującej kwestii czy to co dziś przez środowisko jest odbierane jako zamach na przysługujące prawa, z perspektywy czasu nie okaże się racjonalizacją uczestnictwa, którego podstawową formę będą stanowić instytucje dialogu obywatelskiego?
6. – Art. 4 ustawy o samorządzie powiatowym.
7. – Art. 5 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Dz. U. z 2003 r., Nr 96, poz. 873.
8. – Możemy sądzić, że w wyróżnionych przez T. Borysa dwu "ułomne" taktykach wdrażania LA-21 w polskich samorządach: "kowbojskim" oraz ograniczonym do ochrony środowiska zasada partnerstwa doznaje pewnego ograniczenia. Zob. T. Borys, W stronę zrównoważonego rozwoju polskich gmin i powiatów, w: Zarządzanie…, op. cit., s. 45-46.
9. – T. Borys, Ekoforum – jeleniogórskie doświadczenia w tworzeniu partnerstwa dla ekorozwoju, w: Przyjaciele Ziemi, Fundacja "Nasza Ziemia", Warszawa 1999.
10. – Rozdział 28 Agendy 21, w: Dokumenty końcowe Konferencji Narodów Zjednoczonych "Środowisko i rozwój", Instytut Ochrony Środowiska, Warszawa 1998.
11.- Zasady dialogu społecznego. Dokument programowy Rządu, Warszawa 2002, s. 161.
12. – Koncentrujemy uwagę na programach współpracy z dwu powodów. Po pierwsze, w tego typu rozwiązaniach – w przeciwieństwie do regulacji technicznych wynikających z art. 118 ustawy o finansach publicznych – znajduje zastosowanie zasada partnerstwa. Po drugie, wydaje się, że uchwały techniczne przyjęły prawie wszystkie gminy. Także roczne programy współpracy w sporej części przypadków przybierają postać dokumentu technicznego, koncentrującego się na kwestii zlecania zadań publicznych.
13. – Raport o stanie wdrożenia Lokalnej Agendy 21 w gminach południowej Polski, Polski Klub Ekologiczny Koło Miejskie, Gliwice 2000, s. 8-9.

14. – R. Kalbarczyk, Problemy ochrony środowiska naturalnego gmin w Polsce u progu XXI wieku, Polski Klub Ekologiczny, Warszawa 2001.
15. – O charakterze obligatoryjnym, których brak w znacznym stopniu utrudnia bieżące funkcjonowanie, głównie realizację wszelkiego rodzaju inwestycji.
16. – Najbardziej powszechne są procedury dotacyjne (grantowe). Podstawą rozróżnienia dotacji i grantu stanowi wysokość przekazywanej kwoty, co w niektórych przypadkach (np. Gdańsk, Szczecin) sprawia, że granty przyznawane są na podstawie uproszczonych procedur. Cechy charakterystyczne procedury dotacyjnej, to formuła otwartego konkursu (dla wszystkich organizacji i we wszystkich obszarach) ogłaszanego raz do roku, maksimum roczny (do końca roku kalendarzowego) horyzont dofinansowania oraz duże rozdrobnienie udzielonych dotacji. Niektóre samorządy (np. Tychy) wspierają aktywność organizacji pozarządowych na zasadzie współorganizacji zadań.
17. – M. Warowicki, Od komunikacji do współpracy, W: Aktywność obywatelska w rozwoju lokalnym, red. M. Warowicki, Z. Woźniak, Municipium, Warszawa 2001, s. 97.
18. – T. Schimanek, J. Drążkiewicz, Uczestnictwo obywatelskie w gminach tworzących Sieć Partnerstwa Lokalnego, w: Lokalne uczestnictwo obywatelskie, wstęp i redakcja R. Skrzypiec, Ośrodek Badania Aktywności Lokalnej przy Stowarzyszeniu "Asocjacje", Warszawa 2002, s. 108.
19. – Przeciw Bajce, w: "Asocjacje wkładka Razem dla środowiska" 2000, nr 7, s. 1, R. Skrzypiec: W obronie dobrego imienia – organizacje w nowej roli, w: "Asocjacje" 2000, nr 2, s. 10-11.
20. – Zob. np. R. Skrzypiec (opr.), Moja przejrzysta gmina 2003, Tyska Grupa Obywatelska, Stowarzyszenie "Federacji Zielonych", Tychy 2003.
21. – Samorząd wojewódzki a organizacje pozarządowe, pod redakcją M. Nowakowskiej i P. Marciniaka, Stowarzyszenie na rzecz Forum Inicjatyw Pozarządowych, Warszawa 2000, s. 29.
22. – A tam, gdzie taki tryb został uregulowany, jak np. w przypadku powoływania reprezentanta organizacji ekologicznych do Rad Nadzorczych WFOŚiGW, często dochodzi do manipulacji.
23. – J. Drążkiewicz, Lokalne uczestnictwo obywatelskie w wybranych gminach: Morawica, Łęczna, Jasło, Olecko, Podkowa Leśna oraz Skoczów, w: Lokalne uczestnictwo obywatelskie, wstęp i redakcja R. Skrzypiec, Ośrodek Badania Aktywności Lokalnej przy Stowarzyszeniu "Asocjacje", Warszawa 2002, s. 22-23.
24. – Trzecią stanowi aksjologia polityczna i odnosi się do istotnych wartości demokratycznego ładu społecznego.
25. – Por. J. Kurczewska, Lokalne społeczeństwa obywatelskie w Polsce lat dziewięćdziesiątych. Próba diagnozy, w: E. Hałas (red.), Rozumienie zmian społecznych, TN KUL, Lublin 2001, s. 114-115.
26. – B. Skrzypczak, Społeczności lokalne – zmierzch czy renesans?, w: "Roczniak" 6, s. 18.
27. – P. Marciniak, Trzeciemu sektorowi potrzebna jest ideologia i dobra legislacja, w: Samoorganizacja społeczeństwa polskiego: Trzeci sektor, praca zbiorowa pod redakcją Piotra Glińskiego, Barbary Lewenstein i Andrzeja Sicińskiego przy współpracy Piotra Frączaka i Ryszarda Skrzypca, IFIS PAN, Warszawa 2002, s. 135.
28. – Ilustracją wpływu zmian w prawodawstwie na rozwój partnerstwa stanowią problemy z jakimi borykali się partnerzy po wejściu w życie ustawy o finansach publicznych. Obecnie takie oczekiwania formułuje się pod adresem ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie.
29. – Znajdujemy szereg przykładów korzystania lub powielania z rozwiązań stosowanych w innych gminach. Np. programy współpracy zainicjowane w Trójmieście rozprzestrzeniły się na obszar byłego województwa gdańskiego i okolic.
30. – Z pewnością bez udziału tego czynnika w wiele przypadkach nie doszłoby do związania partnerstwa.
31. – P. Frączak, Lokalne Partnerstwo czyli ciąg dalszy nastąpi, w: "Asocjacje" 1999, nr 6, s. 4.
32. – P. Frączak, R. Skrzypiec, Główne mechanizmy korupcjogenne występujące w działalności organizacji pozarządowych, w: Przejrzysta Gmina. Organizacje pozarządowe. Korupcja, P. Frączak, R. Skrzypiec (red.), Ośrodek Badania Aktywności Lokalnej przy Stowarzyszeniu "Asocjacje", Warszawa 2002, s. 7-11.
33. – Model "Przejrzystej gminy" opracowany na potrzeby monitorowania procedur udzielania dotacji z budżetów gmin organizacjom pozarządowym może – po uwzględnieniu koniecznych modyfikacji – znaleźć zastosowanie przy monitorowaniu realizacji partnerstwa instytucji samorządu terytorialnego z organizacjami pozarządowymi. Por. A. Szeniawski, Przejrzysta gmina – modelowe rozwiązania w zakresie udzielania dotacji podmiotom niepublicznym z budżetów gmin, w: Przejrzysta…, op. cit. i R. Skrzypiec (opr.), Moja…, op. cit. Szczególnie załączniki.


Bolesław Rok


PARTNERSTWO SPOŁECZNE JAKO STRATEGICZNY WYMIAR DZIAŁALNOŚCI PRZEDSIĘBIORSTW

Przestrzeganie zasad partnerstwa społecznego staje się w ostatnich latach integralną częścią działalności gospodarczej. Dialog społeczny pozwala na poznawanie wzajemnych oczekiwań: pracowników, kadry kierowniczej, konsumentów, dostawców, przedstawicieli społeczności lokalnej, mediów, władz lokalnych i centralnych. W wielu przedsiębiorstwach podejmuje się różnorodne działania, aby w miarę możliwości optymalnie godzić ze sobą efektywność ekonomiczną i realizację zasad odpowiedzialności społecznej. Koniecznym elementem długoterminowej strategii zarządzania są konkretne programy na rzecz różnych grup zainteresowanych.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ W BIZNESIE

W ostatnich latach daje się zauważyć w gospodarce europejskiej coraz większe zainteresowanie takimi projektami, które dotyczą budowania nowej równowagi pomiędzy wymiarem ekonomicznym, ekologicznym i społecznym funkcjonowania przedsiębiorstwa. Istotę tej koncepcji stanowi przekonanie, że warunkiem koniecznym przetrwania danego przedsiębiorstwa w długim horyzoncie czasowym jest zaspokajanie potrzeb społecznych poprzez dostarczanie produktów w taki sposób, aby nie dopuszczać do degradacji kapitału przyrodniczego i społecznego.

Dominuje przekonanie, że wzmocnienie dialogu społecznego w tym zakresie stworzy lepsze warunki do upowszechniania obywatelskich postaw w sektorze przedsiębiorstw, a dzięki temu lepsze warunki dla konkurencyjności europejskiej gospodarki w świecie, dla zaspokajania roszczeń pracowniczych, dla minimalizowania negatywnego wpływu na środowisko naturalne, dla podnoszenia poziomu życia wszystkich obywateli.

Odpowiedzialność społeczna przedsiębiorstwa to filozofia prowadzenia działalności produkcyjnej i usługowej w oparciu o budowanie trwałych, przejrzystych relacji ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Z punktu widzenia przedsiębiorstwa odpowiedzialność to mądre budowanie relacji jednocześnie ze wszystkimi stronami zainteresowanymi, czyli interesariuszami (stakeholders), tzn. z pracownikami, ze związkami zawodowymi, z klientami, z dostawcami, z akcjonariuszami, ze społecznością lokalną, administracją państwową.

Mówiąc inaczej, jest to strategia zarządzania w przedsiębiorstwie, która poprzez prowadzenie dialogu społecznego na poziomie lokalnym przyczynia się do wzrostu konkurencyjności danego przedsiębiorstwa, budowania reputacji i jednocześnie kształtowania korzystnych warunków dla rozwoju społecznego i ekonomicznego. Tworzenie przejrzystych struktur zarządzania jest niezbędnym warunkiem wdrażania polityki społecznej odpowiedzialności w przedsiębiorstwie. Sprawny system komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej jest czynnikiem ograniczającym możliwości występowania istotnych konfliktów społecznych, utrudniających lub wręcz uniemożliwiających rozwój przedsiębiorstwa.

OCZEKIWANIA SPOŁECZNE W POLSCE

Społeczna odpowiedzialność w zarządzaniu, związana z realizacją zasad zrównoważonego rozwoju zaczyna odgrywać coraz większą rolę także w Polsce. Wraz z rosnącym udziałem na rynku polskim zachodnich przedsiębiorstw, łatwiejszym dostępem do literatury menedżerskiej, upowszechnianiem programów szkoleniowych i standardów gospodarczych oraz wprowadzeniem etyki gospodarczej i etyki ekologicznej do programów nauczania dla przyszłych menedżerów, różne elementy systemu społecznej odpowiedzialności zaczęły przenikać do praktyki zarządzania. Doświadczenia wskazują jednak, że nie można bezkrytycznie przenosić zachodnich standardów bez uwzględniania stopnia rozwoju rynku w Polsce, kultury gospodarczej i politycznej, a także zaawansowania procesów budowy społeczeństwa obywatelskiego.

Jednak zarówno dla przedsiębiorstw jak i organizacji pozarządowych budowanie podstaw partnerstwa społecznego jest dość trudne, szczególnie ze względu na niesprzyjający klimat społeczny. Po piętnastu latach nie kończącego się procesu, który zwykło się nazywać "transformacją", obraz polskiego kapitalizmu w społeczeństwie jest negatywny. Entuzjazm i nadzieja, towarzyszące wskrzeszeniu prawdziwej gospodarki rynkowej, po latach poddawania ich radykalnej transformacji, zniknęły na dobre.

Oficjalnie, od samych początków transformacji, określa się nasz ustrój gospodarczy jako "społeczna gospodarka rynkowa" i takie określenie znalazło się też w Konstytucji RP: "społeczna gospodarka oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej" (art.20). Z jednej strony więc powinniśmy mieć wolność gospodarczą i własność prywatną, a z drugiej – solidarność, dialog i współpracę. W rzeczywistości przedsiębiorcy – jak również przedstawiciele kadry kierowniczej w korporacjach – narzekają na coraz trudniejsze do pokonania ograniczenia tej wolności, a pozostała część Polaków czuje się odrzucona, czy może raczej porzucona, nie uczestnicząca w dialogu, nie zaproszona do współpracy.

Bieda i frustracja, wykluczające jakiekolwiek formy pozytywnej współpracy na rzecz wspólnego dobra przyczyniają się do wzrostu społecznej niechęci wobec gospodarki rynkowej w ogóle. Na podstawie badań można powiedzieć, że generalnie Polacy mają świadomość, że firmy prywatne w pewnym stopniu spełniają swoje obywatelskie powinności, ale w wymiarze lokalnym, czyli na poziomie swojego codziennego doświadczenia, nie zauważają wielkich korzyści płynących z tego faktu. Czyli ujmując rzecz inaczej, nie doceniają tego typu oddziaływania – zarówno bezpośredniego, w postaci wpływów do budżetu lokalnego, jak i pośredniego, związanego m.in. z tworzeniem podstaw społeczeństwa obywatelskiego – i nie wiążą tego z jakimiś korzyściami w wymiarze lokalnym, czy wręcz indywidualnym. Trudno się zatem dziwić, że przeważająca część przedsiębiorstw nie jest zainteresowana jakąkolwiek formą współpracy społecznej.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ WOBEC SPOŁECZNOŚCI LOKALNEJ

Mimo, że istnieje niesprzyjający klimat społeczny i dla samego biznesu, i dla współpracy z biznesem, to jednak istnieją firmy, które doceniają znaczenie kształtowania pozytywnych relacji ze społecznością lokalną i jej przedstawicielami, czyli organizacjami pozarządowymi. Ta aktywność dobrze kształtuje wizerunek sektora biznesu, który jest przecież najbardziej dynamicznym aktorem na scenie regionalnej.

Można wskazać na różne formy kształtowania relacji partnerskich ze społecznością lokalną:

Marketing zaangażowany społecznie (CRM – Cause related marketing)

Jest to działalność komercyjna prowadzona przez daną firmę, uwzględniająca zarówno cele marketingowe tej firmy jak i potrzeby społeczne. Umożliwia wykreowanie produktu, usługi lub wizerunku firmy, przynosząc jednocześnie korzyść wspieranej sprawie lub organizacji społecznej. Nie jest to filantropia, gdyż firma dąży równocześnie do realizacji swoich celów marketingowych. W CRM stosuje się różne modele współpracy między stronami, najbardziej popularną formą jest angażowanie klientów firmy w dofinansowywanie określonych organizacji pozarządowych przez zakupy produktów danej firmy uczestniczącej w kampanii. CRM jest więc strategią win-win, pozwalającą wszystkim na realizowanie swych celów.

Kampania społeczna – marketing społeczny

Kampania społeczna to działanie skierowane na zmianę postaw lub zachowań określonej grupy ludzi za pomocą mediów jako nośnika przekazu. Najczęściej angażuje w jej realizację wiele podmiotów: biznes, media, organizacje społeczne, instytucje państwowe, umożliwiając im różne formy uczestnictwa: pomoc finansową, rzeczową, usługi. W kampanii społecznej wykorzystywane są różne metody dotarcia do odbiorców komunikatu lub rozwiązania problemu społecznego. Marketing społeczny tym różni się od marketingu zaangażowanego społecznie, że jedynym celem akcji jest zwrócenie uwagi na dany problem społeczny, poprzez wykorzystanie doświadczeń marketingowych danej firmy. Z kampanią społeczną nie wiąże się sprzedaż produktów czy usług uczestniczących podmiotów.

Zaangażowanie społeczne (corporate community involvement/investment)

Społeczne zaangażowanie biznesu to termin, który określa różnorodne formy aktywności przedsiębiorstwa i dotyczy przede wszystkim podejmowania przez daną firmę zagadnień społecznych i udział w rozwiązywaniu problemów społecznych. Rodzaj wybieranego wsparcia zależy od zakładanych celów oraz spodziewanych rezultatów. Programy społeczne wspierane przez firmy przynoszą korzyści zarówno społecznościom jak i przedsiębiorstwom. Wyróżnia się zazwyczaj cztery poziomy zaangażowania społecznego firmy:

1. Poziom podstawowy zaangażowania dotyczy zasadniczej działalności firmy i obejmuje efekty tej działalności wobec wszystkich zainteresowanych stron. Dlatego istotnym elementem zaangażowania wobec społeczności lokalnej jest prowadzenie oraz rozwijanie działalności gospodarczej w taki sposób, aby maksymalizować pozytywne efekty społeczne, zarówno bezpośrednie, jak i pośrednie.

Działania na poziomie podstawowym podlegają regulacji prawnej, są więc obligatoryjne, bądź są oczywistym elementem działalności gospodarczej. Do pozytywnych efektów społecznych działalności gospodarczej mogą należeć takie czynniki jak: dostarczanie niezbędnych produktów i usług, transfer technologii, tworzenie i utrzymywanie miejsc pracy, wynagrodzenia oraz świadczenia pozapłacowe, podatki do budżetu państwa i budżetu lokalnego, obligatoryjne wpłaty na fundusze celowe, rozwój zawodowy kadry pracowniczej. To wszystko przyczynia się w sposób oczywisty do rozwoju społecznego.

2. Przedsięwzięcia komercyjne w środowisku społecznym – wszelkie działania, które mają na celu wspieranie rozwoju firmy, jej sukces komercyjny, np. poprzez promocję wizerunku firmy, podejmowane wspólnie z innymi organizacjami. Najczęściej występują w postaci sponsoringu kultury, sportu, edukacji. Sponsoring – zgodnie z przyjmowaną definicją – przejawia się w postaci wzajemnych świadczeń sponsora (firmy) i sponsorowanego. Sponsor przekazuje zazwyczaj środki finansowe lub innego rodzaju zasoby, a sponsorowany wykonuje określone świadczenia (np. umieszczenie logo firmy, usługi promocyjne czy dystrybucja produktów) w ramach organizowanego przez siebie przedsięwzięcia, które pośrednio lub bezpośrednio wspierają rozwój firmy. W ostatnich latach dyskutuje się o różnorodnych formach sponsoringu i coraz częściej mówi się np. o sponsoringu strategicznym jako formie budowania świadomości marki.

3. Inwestycje na rzecz wspólnoty lokalnej to długoterminowe działania podejmowane we współpracy ze wspólnotą lokalną na rzecz rozwiązywania określonych problemów społecznych, wybieranych i uznawanych przez kierownictwo firmy za istotne dla wspierania długoterminowych interesów firmy i wzmacniających jej reputację.

4. Działalność charytatywna to dotacje (w różnej postaci) przeznaczane na rzecz dobra wspólnego w odpowiedzi na prośby i apele organizacji dobroczynnych, organizacji pozarządowych, osób indywidualnych. Dotacje te nie mają na celu wspierania jakichkolwiek żywotnych interesów firmy i nie służą promocji jej wizerunku.

Wszystkie poziomy zaangażowania firmy w kształtowanie relacji z partnerami społecznymi mają znaczenie dla dobra wspólnego. Ze społecznego punktu widzenia nie zawsze jest istotne, jak klasyfikuje (i księguje) to zaangażowanie dana firma. Czy wynika ono z poczucia moralnej powinności jak działalność charytatywna, czy też z dobrze pojętego interesu firmy w krótszej lub dłuższej perspektywie. Jednak z punktu widzenia przejrzystości działalności firmy i jej społecznego wizerunku warto odróżniać poszczególne poziomy.

Wzmocnienie dialogu społecznego w zakresie odpowiedzialnych praktyk biznesu z pewnością może stworzyć lepsze warunki do upowszechniania obywatelskich postaw w społeczeństwie, a dzięki temu – lepsze warunki konkurencyjności polskiej gospodarki w świecie, podnoszenie poziomu życia wszystkich obywateli, a także minimalizowanie negatywnego wpływu na środowisko przyrodnicze. Tylko czy organizacje pozarządowe są do takiego dialogu przygotowane?

Kilka pozytywnych przykładów partnerskich programów firm i organizacji pozarządowych:
1. FUNDUSZ DLA PŁOCKA
2. NA WYSPY ROBINSONA
3. OGÓLNOPOLSKI PROGRAM "TRAMPOLINA" PROVIDENT POLSKA
4. PRACOWNIA UMIEJĘTNOŚCI
5. JOHNSON & JOHNSON NA WSPÓLNEJ DRODZE


Katarzyna Gajos, Robert Borkacki


REALIZACJA ZASADY PARTNERSTWA MIĘDZY III SEKTOREM A MEDIAMI

1. Wstęp

Zasada partnerstwa, zawarta w Deklaracji z Rio i wyrażona w Drugiej polityce ekologicznej państwa z 2000 r. jako zasada uspołecznienia "powinna być realizowana poprzez stworzenie warunków udziału obywateli, grup społecznych i organizacji pozarządowych w procesie planowania, podejmowania i realizacji zrównoważonego rozwoju (planowanie partnerskie, funkcjonowanie forum społecznego z udziałem wszystkich sektorów lokalnej czy regionalnej społeczności itp.)"(1) oraz dostęp obywateli do informacji o stanie środowiska przyrodniczego kulturowego i społecznego.

Przeniesiona na grunt relacji między organizacjami pozarządowymi a środkami masowego przekazu zasada ta wyznacza pewien pożądany stan, którym jest współpraca w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego poprzez propagowanie myśli i inicjatyw je wspierających oraz rzetelne informowanie społeczeństwa. W praktyce można znaleźć przykłady niewielu takich kontaktów, które byłyby skutkiem analiz wzajemnych potrzeb, pracą wokół wspólnie określonych celów. Współpraca – jeżeli jest osiągana – z reguły jest wynikiem potrzeby dnia dzisiejszego. Jeśli któraś ze stron "poświęca się" refleksji na temat wizji współpracy, to raczej jest to organizacja pozarządowa. Dominujące jest wrażenie, że organizacje wciąż nie są partnerem a tylko jednym z wielu "klientów" dostarczających dziennikarzom newsów. Na pewno trudno mówić jeszcze o trwałych, świadomych relacjach.

Także aspekt poznawczy obszaru partnerstwa media – III sektor, w naszej ocenie, wciąż pozostaje "terra incognita". Brak badań i systematycznych, całościowych opracowań na ten temat. Niniejsze opracowanie ma więc pionierskie zadanie ukazać z jak złożoną materią mamy do czynienia przy omawianiu tych relacji oraz prezentuje wycinek tychże, omawiając prasę ekologiczną, a także wskazuje wybrane przykłady owocnej współpracy z kraju i Dolnego Śląska.

2. Składniki determinujące rodzaj i jakość relacji między organizacjami pozarządowymi a mediami

Podstawowym dla przedmiotu pracy zagadnieniem jest, na jakim gruncie mogą zaistnieć interesujące nas relacje partnerskie. Podłoże związków organizacji z mediami określone jest przez wiele czynników, m.in.: rodzaj narzędzia komunikowania masowego – prasa, radio, telewizja, Internet; zasięg oddziaływania mediów, forma ich własności, grupy docelowe danego medium; aktywność i zasięg działania organizacji; typ działań organizacji, warunkujący jej gorszy bądź lepszy dostęp do mediów i atrakcyjność medialną.

Sam układ składników już decyduje o charakterze przedmiotu i wpływa na jakość relacji partnerskich; ich analiza umożliwi poszukiwania potencjalnych partnerów. Ponieważ nie sposób dotknąć wszystkich zagadnień, opisane zostaną po krótce niektóre z nich.

2.1. Elektroniczne media publiczne i niepubliczne

Istnieje istotna różnica w podejściu do organizacji przez media podporządkowane zasadom rynku i media publiczne. W tych ostatnich, ze względu na zapisy o wypełnianiu misji, możliwe jest upowszechnianie działań i problematyki konkretnych NGO'sów w cyklicznych programach. Podczas gdy część komercyjnych stacji radiowych, ze względu na swój format, ma sposobność prezentować tematykę organizacji jedynie w newsach.

Być może relacje pomiędzy organizacjami społecznymi a mediami publicznymi w roku 2004 weszły w jakościowo nową fazę. Przynajmniej taką zmianę głoszą zapisy w obowiązujących ustawach. Według paragrafów w nowej ustawie, organizacje pożytku publicznego będą miały m.in. możliwość nieodpłatnego informowania w mediach publicznych o prowadzonej działalności. Tą kwestię regulują również wprowadzone zmiany do ustawy o radiofonii i telewizji.

2.2. Zasięg oddziaływania mediów, periodyczność prasy (2)

"Sprawdza się powszechne przekonanie, że wolne media i władza – nawet ta lokalna – z natury pozostają na pozycjach antagonistycznych"(3). Wiąże się to z pozycją wygrywającego, jakim jest III sektor. Często podkreśla się fakt, że tym naturalnym sprzymierzeńcem w walce o interesy sektora pozarządowego są media lokalne. W porównaniu do mediów ogólnopolskich pozycja mediów lokalnych nie wygląda najgorzej, na przykładzie prasy: 70 proc. polskich czytelników sięga po tygodniki ogólnopolskie, 40 proc. – po dzienniki ogólnopolskie, a czytelnicy gazet regionalnych i lokalnych stanowią 52 proc.

Specyfika codziennych wiadomości, ich budowanie na zasadzie prostych, powierzchownych komunikatów powoduje, że szerszy dialog dotyczący III sektora przenosi się do programów tematycznych, bądź w przypadku prasy do czasopism (miesięczniki na rynku regionalnym stanowią ok. 50 proc. oferty). Zresztą statystyczny czytelnik wydaje się na tym nie tracić – krąg osób deklarujących kontakt czytelniczy z czasopismami jest większy, niż odbiorców dzienników. (Choć oczywiście bardziej tu chodzi o to, czy dane medium trafia do pożądanego adresata.)

2.3. Media organizacji. Prasa pozarządowców

Skutecznym sposobem na dostarczenie publiczności rzetelnej informacji i zaprezentowanie stanowiska trzeciego sektora są własne medialne inicjatywy organizacji. Centrum BORDO podaje 1298 wydawców (w tym także książkowych) wśród organizacji pozarządowych. Na regionalnym rynku prasowym ok. 10 proc. to pisma trzeciego sektora(4), które są wydawane i finansowane przez towarzystwa miłośników miasta (ziemi), stowarzyszenia (w tym wyższej użyteczności) i fundacje, wśród nich znajdują się też nieliczne (kilkanaście tytułów) pisma mniejszości narodowych i etnicznych(5).

Wydawcy pozarządowi wskazują na szereg problemów związanych z funkcjonowaniem na rynku prasowym. "Za najistotniejszy z nich uważają niepewność otrzymywania pomocy finansowej, co z kolei powoduje niemożność określenia długofalowej polityki wydawniczej i paraliżuje możliwość budowania profesjonalnej redakcji"(6). (Porównywalna pod tym względem jest sytuacja rozgłośni radiowych.) Sposób finansowania wpływa na ograniczenie niezależności. "Brak środków finansowych nie obciążonych różnymi uwarunkowaniami, sprawia, że tego typu pisma unikają tematów mogących wywołać zadrażnienia z potencjalnymi sponsorami"(7).

Szczególnym przypadkiem jest infrastrukturalna prasa pozarządowa. W Polsce wydawanych jest 27 czasopism poświęconych problematyce sektora pozarządowego (dane Centrum BORDO). Opierając się na publikacji Piotra Frączaka(8) możemy stwierdzić brak relacji partnerskich między twórcami tej prasy i jej odbiorcami. Instytucje i prasa infrastruktury sektora nie wypełniają swej roli. Odbiorcy, organizacje infrastruktury, nie podejmują dyskusji nad pojawiającymi się w prasie istotnymi dla sektora zagadnieniami, a same redakcje często nie decydują się na inicjowanie takich dyskusji.

2.4. Organizacje pozarządowe świata mediów

Specyficzny obszar relacji, rządzący się własnymi prawami dotyczy organizacji powołanych przez media, np. komercyjne telewizje (Fundacja Polsat, czy działająca przy TVN fundacja Nie jesteś Sam), ale i organizacji powołanych przez osoby ze świata mediów i dla nich. Mowa tutaj o organizacjach zrzeszających dziennikarzy, bądź właścicieli prasy, np.: Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, Fundacja Centrum Prasowe, skupiające czterdziestu wydawców Stowarzyszenie Gazet Lokalnych, czy Centrum Monitoringu i Wolności Prasy. Podkreślają one obowiązki dziennikarzy w rzetelnym informowaniu społeczeństwa, bronią niezależności dziennikarza i swobody w docieraniu do źródeł informacji, umacniają wolność prasy i mediów elektronicznych.

2.5. Internet

Nowe środki techniczne pozwalają na bardzo dokładną segmentację publiczności, zwracanie się do wyodrębnionych audytoriów. Dużym walorem Internetu, w porównaniu do innych środków masowego przekazu jest nieograniczony dostęp do informacji oraz jego opłacalność – obniżają się koszty przesyłania informacji. Około 20 proc. NGO'sów posiada własne strony internetowe(9). Praktycznie wszystkie zamieszczają wycinki prasowe na swój temat. Portal www.ngo.pl ma szansę stać się skutecznym przewodnikiem po wirtualnym świecie NGO'sów i pełnić rolę platformy porozumienia dla organizacji.

Przykładem wykorzystania Internetu do realizowania celów fundacji jest prowadzony przez Polską Akcję Humanitarną od 1996 r. program dożywiania dzieci w szkołach i świetlicach. Część uzyskiwanych na program Pajacyk pieniędzy pochodzi od firm umieszczających bannery na Polskiej Stronie Głodu, www.pajacyk.pl.

3. Wzajemne wymagania, szanse i zagrożenia dla kontaktów

Zgodnie z teorią Westleya i MacLeana z 1957 r. media masowe nie mają samodzielnie edukować i informować odbiorców. To źródła informacji (oczywiście wspólnie z odbiorcami) wyznaczają działanie mediów i ich cele. Dostrzeżony został pierwotny autor informacji, natomiast dziennikarz pełni rolę pośrednika między "społeczeństwem" a "publicznością" (jak również selekcjonera wiadomości)(10).

Wzajemne wymagania formułowane są raczej przez organizacje. To potwierdzałyby wyniki przeprowadzonej na cel tego opracowania ankiety: aktywność w kontaktach leży wyraźnie po stronie NGO'sów.

Chcą one mediów będących rzecznikiem organizacji. Poniżej – doskonały przykład owych wymagań; oto jak rolę mediów przedstawiono na II Ogólnopolskim Forum Inicjatyw Pozarządowych: "Do swego rozwoju organizacje obywatelskie potrzebują przyjaznego środowiska – sprzyjającego obywatelskiemu zaangażowaniu prawa, rozumnych i kierujących się interesem publicznym partnerów po stronie władzy i administracji, zainteresowanych pracą organiczną mediów. (…) Model pracy organicznej opartej na zasadzie pomocniczości wymaga społeczeństwa świadomego roli organizacji pozarządowych. Ludzie muszą mieć szansę dowiedzenia się z mediów – zwłaszcza lokalnych – iż w swoich codziennych problemach nie są skazani jedynie na siebie samych lub na pomoc administracji publicznej. Środki masowego przekazu powinny być dla nich przewodnikiem w odnajdywaniu drogi do organizacji powołanych do rozwiązania ich problemów. Powinny też przyczyniać się do upowszechniania pożądanych wzorów dobroczynności – czy to wolontariatu, czy też finansowego wsparcia. Aby było to możliwe, trzeba wspólnym wysiłkiem środowisk dziennikarskich i pozarządowych wypracować nowoczesny styl informowania o tego rodzaju zjawiskach, wolny od obaw o wikłanie się w niejasne gry partykularnych interesów, o kryptoreklamę czy o ograniczenie wpływów z reklam."(11)

Przytoczmy jeszcze kilka przykładów zagrożeń dla konstruktywnej współpracy, z którymi spotkaliśmy się w trakcie zbierania materiałów do niniejszego opracowania. Zagrożeniami ze strony mediów są m.in.: słaba świadomość specyfiki i odrębności III sektora (np. mylenie organizacji pozarządowych z samorządowymi), negatywne opinie i uprzedzenia (organizacje jako przykrywka do robienia interesów). Przedstawiciele organizacji pozarządowych niejednokrotnie wykazują się brakiem przemyślanej strategii budowania kontaktów z mediami. Nierzadko nie znają też zagadnień elementarnych (jak np. umiejętność zbudowania poprawnego komunikatu prasowego).

W większości przypadków relacja miedzy organizacjami pozarządowymi a mediami przyjmuje postać mniej lub bardziej stałych kontaktów, informowania o bieżącej działalności organizacji. Kontakty te trudno określić mianem partnerstwa. (Choć – organizacje społeczne zwracają tu uwagę na interwencyjną rolę mediów, bez których pomoc w wielu konkretnych przypadkach nie byłaby udzielona.) Przedstawiciele mediów często nieodróżniają specyfiki organizacji III sektora, skupiając się raczej na atrakcyjności form ich działania.

Jednak stałe, powtarzające się kontakty, umiejętność tworzenia materiałów prasowych, medialność organizowanych imprez czy akcji, nawiązanie personalnych kontaktów z dziennikarzami, regularne organizowanie konferencji prasowych może znacznie podwyższyć jakość tych relacji. Czynnikiem szczególnie poprawiającym kontakty jest powoływanie rzeczników prasowych (co potwierdzają doświadczenia m.in. Polskiej Fundacji im. R. Schumana, czy Fundacji Urszuli Jaworskiej).

4. Monitoring informacji ukazujących się w mediach

Wymiernym sposobem oceny współpracy mógłby być monitoring wiadomości prasowych, które dotyczą NGO'sów. Niestety tu znów natykamy się na niedostatki badawcze. Niektóre organizacje starają się na własną rękę śledzić pojawiające się w prasie publikacje związane z dziedziną bliską ich działalności i umieszczają je na swoich stronach internetowych (np. Dolnośląska Fundacja Ekorozwoju). Te największe mogą sobie pozwolić na pomoc firm wyspecjalizowanych w tym zakresie (Polska Akcja Humanitarna korzysta z takich usług swojego sponsora).

Zadanie takie, względem całego sektora spełnia Centrum Informacji dla Organizacji Pozarządowych BORDO. Centrum udostępnia w Internecie bazę informacji pojawiających się w prasie od 1993 roku; niestety może ona dotyczyć jedynie tych, w których padła nazwa organizacji. Dokonywana będzie jakościowa analiza materiałów. Na razie możliwe jest tylko sprawdzenie liczby artykułów dotyczących konkretnej organizacji. Poniżej – zestawione dane na ten temat. Za podstawę statystyki posłużyła "Rzeczpospolita", gdzie ogółem, od kwietnia 1993 r. ukazało się 1555 wycinków, w tym 646 artykułów poświęconych NGO'som. Liderami są Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Caritas i PCK (stąd obecne pod koniec roku tendencje zwyżkowe na prezentowanych wykresach).

Wykres 1
Liczba wycinków prasowych o organizacjach w poszczególnych miesiącach, ukazujących się w "Rzeczpospolitej" w latach 2000 – 2003.

wykres

na podstawie informacji udostępnionych przez Centrum Informacji dla Organizacji Pozarządowych BORDO
Uwaga: brak pełnych danych z miesięcy IV, V, VI, VII, VIII 2002 roku.

Wykres 2
Liczba wycinków prasowych o organizacjach w "Rzeczpospolitej" od 1994r. do 2003r

wykres

na podstawie informacji udostępnionych przez Centrum Informacji dla Organizacji Pozarządowych BORDO

5. Prasa ekologiczna a media głównego nurtu

Zagadnienia ekologiczne są obecne na łamach prasy wysokonakładowej, tej centralnej, i tej regionalnej, lokalnej i sublokalnej. Wiele gazet posiada stałe szpalty, kolumny, rubryki czy dodatki im poświęcone.

Baza mediów opracowana przez Ośrodek Badań Prasoznawczych UJ(12), na około 5 tys. tytułów prasowych (przybliżona liczba istniejących w Polsce) zawiera 77 w kategorii ekologia i ochrona środowiska(13). Z tego 52 tytuły zakwalifikowane zostały jako pisma o zasięgu ogólnopolskim, 15 – regionalnym, 10 – lokalnym, gminnym bądź miejskim. Wśród nich znalazło się 25 miesięczników, 25 kwartalników, 16 dwumiesięczników i tylko dwa dwutygodniki. Część z nich powstało przed rokiem 1989 r. (do najstarszych należą: "Sylwan" – 1820 r., "Echa Leśne" – 1924 r., i "Las Polski" – 1921 r. Niektóre rozpoczęły działalność wydawniczą po 1989 roku, np.: "Zielone Brygady", "Ekopartner", "Eko i My".

Czasopisma ekologiczne starają się programowo oddzielać i odróżniać od instytucji państwowych i rządowych(14). Twórcami i wydawcami wielu z nich są organizacje. Najczęstszą formą wydawniczą jest "biuletyn informacyjny", przekształcający się czasem stopniowo w typową gazetę o profilu ekologicznym. Nakład ich nie jest duży. Z reguły prenumerata tego typu czasopism stanowi ok. 10-25 proc. nakładu, czasem, w przypadku tytułów uznanych i cenionych w środowisku dochodzi nawet do 80 proc. nakładu.(15)

Odbiorcą czasopism są przede wszystkim osoby z branży, instytucje prywatne i państwowe, biblioteki, szkoły. Dlatego dobrą praktyką jest wspieranie obecności ekologii w mediach o szerszym zasięgu. Odbywa się to czasem przez ogłaszanie konkursów, których celem jest promowanie i popieranie aktywności dziennikarzy i redakcji upowszechniających informacje i wiedzę na ten temat. Przykładem – tegoroczny konkurs Ministerstwa Środowiska, "Media przyjazne środowisku", przeznaczony dla dziennikarzy telewizyjnych, radiowych i prasowych (z wyjątkiem tytułów specjalistycznych), którzy zajmują się tematyką zrównoważonego rozwoju.

Medioznawca Tomasz Goban-Klas zastanawiając się nad wpływem "małonakładowych, wyraźnie skierowanych na przekonywanie przekonanych a nie na popularyzację problematyki, pism ekologicznych"(16) stwierdza, że poza wpływem integracyjnym wobec całego środowiska młodych ekologów, ważny jest też wpływ pośredni. Są one bowiem cytowane niekiedy przez poważne tytuły prasy ogólnopolskiej, jak "Rzeczpospolita", "Gazeta Wyborcza", "Dziennik Polski". W ten sposób idee pism ekologicznych "przefiltrowane przez selekcję redakcyjną, przenikają do prasy głównego obiegu, a przez nią formują świadomość społeczną (…). Z kolei, wielka wrażliwość ekologiczna zmienia postrzeganie środowiska naturalnego, w tym także ustalanie norm i standardów jego opisu. Nie jest zatem tak, że środowisko naturalne, świadomość społeczna i rzeczywistość medialna stanowią trzy oddzielone od siebie sfery, ale raczej tak, że wszystkie trzy wzajemnie na siebie oddziałują a więc i zmieniają. Stan jednej wpływa w mniejszym lub większym stopniu na stan pozostałych."(17)

6. Wybrane przykłady partnerskiej współpracy między III sektorem a mediami na Dolnym Śląsku i w kraju

6.1. Organizacje o zasięgu ogólnopolskim

  • Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne "Klub Gaja"
    "Klub Gaja" jest organizacją społeczną, która zajmuje się ochroną praw ludzi, zwierząt i Ziemi. Od 1993 r. do 1997 r. organizacja na stałe współpracowała z programem "Animals" w programie 2 TVP. Były to 30-minutowe programy, emitowane raz w tygodniu. "Klub Gaja" decydował o wyborze tematu i sposobie jego przedstawienia. Od stycznia 2004 r. Stowarzyszenie jest autorem cosobotnich, godzinnych audycji pt. "Pamiętajcie o ogrodach". W przypadkach obu programów była to współpraca nieodpłatna.

  • Fundacja Schumana i radio TOK FM
    Od 17 października 2002 Polska Fundacja im. R. Schumana realizuje cotygodniowe programy radiowe w radiu TOK FM. Goście każdego programu – autorytety z dziedziny integracji europejskiej – komentują szanse i obawy dotyczące Unii Europejskiej oraz najważniejsze wydarzenia związane z wchodzeniem Polski do UE. Wśród tematów programów pojawiły się m.in.: "Możliwości edukacji w Unii Europejskiej", "Polskie Przedsiębiorstwa w UE", "Polityka społeczna, służba zdrowia, emerytury i renty", "Kobiety w UE", "Praca w Unii Europejskiej – szanse i obawy" (prowadzona przez dyrektora Fundacji im. K. Adenauera) i audycja "Organizacje pozarządowe (NGO) w krajach kandydujących i w państwach członkowskich Unii" (prowadzona przez Pawła Krzeczunowicza Przedstawicielstwo Polskich Organizacji Pozarządowych w Brukseli).

  • Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
    Istnieją organizacje, które narodziły się przy realizacji programów w mediach. Najbardziej znaczącym przykładem jest Fundacja WOŚP. Jej powstanie w 1993 r. było związane z pierwszą akcją zbiórki pieniędzy rozpropagowanej przez Jurka Owsiaka w programie "Róbta co chceta". Owsiak od 1991 r. prowadzi własną firmę produkującą programy telewizyjne. Ostatnią jego realizacją jest program "Kręcioła", nadawany przez 2 program TVP w soboty w godzinach przedpołudniowych. Stałą część tego programu stanowią aktualności dotyczące Fundacji.

  • Fundacja Urszuli Jaworskiej i media ogólnopolskie
    Fundacja należy do organizacji, które zyskują przychylność mediów ze względu na cel swych działań. Zrealizowała do tej pory dwukrotnie ogólnopolskie akcje pozyskiwania dawców szpiku i czterokrotnie zbiórki pieniędzy na badania dawców szpiku. Były to działania o charakterze kampanii informacyjnych, których efekt był uzależniony od zainteresowania ze strony mediów. Fundacji udostępniano bezpłatnie czas antenowy, np. w listopadzie 2001 r., w ramach pomocy przy poszukiwaniu dawców szpiku, przez okres dwóch tygodni prezentowano spoty informacyjne, przygotowane przez agencje reklamową dla fundacji, w Radio ZET i RMF FM. Zaangażowane zostały również media lokalne w różnych częściach kraju, np. warszawskie: Radio Wawa czy Radio dla Ciebie. TV 4 udostępniała swój czas antenowy przy poszukiwaniu dawców szpiku, emitując przygotowany spot za darmo, w paśmie reklamowym.

6.2. Organizacje regionalne i lokalne na przykładzie Dolnego Śląska

  • Dolnośląskie Centrum Informacji Europejskiej i program "Europa Tu" (TVP 3 Wrocław)
    DCIE było współproducentem i współrealizatorem dziewięciu odcinków programu "Europa Tu" w 2000 r. i 2001 r. DCIE było także sponsorem programu. W ramach Klubu Dyskusyjnego, DCIE zapraszało ekspertów, którzy wyjaśniali problematykę europejską (prawo, praca itp.). Podawany na antenie adres internetowy DCIE, umożliwiał kontakt telewidzom z ekspertami i zadawanie im pytań.

  • Fundacja Kultury Ekologicznej i Muzyczne Radio w Jeleniej Górze
    Początki tej audycji sięgają 1993 r., kiedy to autorski program Józefa Liebersbacha był nadawany w Polskim Radiu Wrocław. Od 1994 r. po dziś dzień jest emitowany w jeleniogórskim Muzycznym Radiu. Audycje są nadawane raz w tygodniu. Program nosi obecnie nazwę "Działanie chleba. Program pomocy wzajemnej". Program jest tworzony we współpracy m.in. z Towarzystwem Przyjaciół Dzieci, Polskim Komitetem Pomocy Społecznej, Polskim Czerwonym Krzyżem, Towarzystwem Walki z Kalectwem. W audycji są nagłaśniane przedsięwzięcia organizacji pozarządowych, jak również działania inicjowane przez autora programu. Co ważne spoty reklamowe tych działań są emitowane także poza czasem audycji. Cyklicznie prowadzone akcje przez "Działanie Chleba", to: "Ty także możesz kogoś obdarować", "Na ratunek dzieciom" oraz udzielanie zasiłków dla samotnych matek.

  • Stowarzyszenie Faktor i telewizja kablowa "Dami" z Jeleniej Góry
    Stowarzyszenie Faktor – zajmujące się wspieraniem inicjatyw młodzieży, z różnych środowisk i subkultur młodzieżowych – przygotowuje gotowe materiały (relacje, zapowiedzi imprez itp.) dla miejskiej telewizji kablowej. Są one emitowane bezpłatnie bezpośrednio na antenie. Jest to możliwe dzięki przygotowaniu merytorycznemu, jednego z członków Faktora. Dysponuje on także odpowiednim sprzętem. Zainteresowanie telewizji kablowych działaniami organizacji pozarządowych wynika z braku własnej oferty programowej.

  • Program EURO-NGO i "Nasz Region" dodatek do Słowa Polskiego Gazety Wrocławskiej
    "Nasz Region" to cotygodniowy dodatek do regionalnej gazety, ukazującej się na terenie całego Dolnego Śląska. Ma charakter komercyjny, głównymi adresatami są samorządy i biznes. Są w nim stałe strony poświęcone niepełnosprawnym ("Pomocna dłoń') oraz szeroko rozumianej ekologii i ochronie środowiska (tu przekazywane są informacje o działalności dolnośląskich POE). Ponadto na łamach pojawia się nieregularna kolumna "Społeczeństwo" oraz wiele artykułów poświęconych aktywności organizacji pozarządowych (zapowiedzi imprez, relacje, wywiady itp.). Praktycznie w każdym numerze są informacje dotyczące regionalnych organizacji. Najnowsza inicjatywa to cykliczne porady specjalistów dolnośląskiego zespołu EURO-NGO, dotyczące m.in. sposobów poszukiwania funduszy na działalność organizacji pozarządowych.

6.3. Inicjatywy służące budowaniu partnerstwa

Przykładami inicjatyw służących budowaniu partnerstwa jest tworzenie platform porozumienia czy organizowanie szkoleń dla przedstawicieli organizacji i mediów. Służą one wypracowaniu trwałych kontaktów i zasad współpracy pomiędzy organizacjami a światem mediów.

Działania Grupy Inicjatywnej ds współpracy z TVP
W 2003 r. została powołana Pozarządowa Grupa Inicjatywna ds Współpracy z TVP. Jej głównym celem było wypracowanie podstaw do dialogu z Telewizją Polską, prowadzącego do sformułowania jasnych i czytelnych reguł obecności różnych form aktywności obywatelskiej na antenach TVP. W prowadzonych rozmowach wielokrotnie powracały tematy programu telewizyjnego prezentującego działalność pozarządówki jak i konieczność sformułowania dokumentu, który by określał całościowe zasady współpracy. Został opracowany projekt "Deklaracji współpracy z organizacjami pozarządowymi" Za najważniejsze zadania telewizji publicznej dla współpracy z III sektorem uznano: informowanie o działaniach organizacji na rzecz różnych grup społecznych; uwzględnianie w strategii programowej prezentowania różnych form aktywności obywatelskiej; wypracowanie stałych mechanizmów uwzględniania inicjatyw obywatelskich, szczególnie w programach informacyjnych i publicystycznych; zapewnienie pionom organizacyjnym, redakcjom i dziennikarzom TVP dostępu do informacji o działaniach organizacji; uzupełnienie oferty szkoleniowej dla dziennikarzy o tematykę związaną z sektorem pozarządowym; promocję wolontariatu, filantropii oraz dobrych przykładów współdziałania organizacji pozarządowych z sektorem prywatnym i z administracją publiczną; konsultowanie z Radą Pożytku Publicznego programu współpracy TVP z organizacjami pozarządowymi.

Ogólnopolski portal www.ngo.pl
Na portalu dla organizacji pozarządowych istnieć ma serwis poświęcony współpracy ze środkami masowego przekazu. Mają się w nim znajdować zarówno informacje o mediach działających w trzecim sektorze, jak i wskazówki dla organizacji pozarządowych, które chcą nawiązać współpracę z przedstawicielami prasy, radia, telewizji. Obecnie funkcjonują: ABC dziennikarstwa (wywiad, newsy i relacje) oraz dział "Akty prawne".


Przypisy:
1. – Borys T.: Wrocław 10 lat po Rio, w: Środowisko Wrocławia, Wrocław 2002.
2. – Źródło danych statystycznych tego rozdziału: Filas R.: Czytelnictwo prasy u progu roku 2000, Sondaże OBP, Zeszyty Prasoznawcze nr 1-2, Kraków 2000.
3. – Chorązki W.: Polskie media lokalne i sublokalne 1989 – 1999, Zeszyty Prasoznawcze nr 1-2, Kraków 1999, s. 63.
4. – Nomen omen; także 10 proc. wynoszą wahania obecności tytułów na rynku prasowym, w skali roku.
5. – Na podstawie Chorązki W.: Polskie media lokalne i sublokalne 1989 – 1999, Zeszyty Prasoznawcze nr 1-2, Kraków 1999.
6. – Działalność i główne problemy pozarządowych organizacji i prasy ekologicznej w Polsce, opracowane w biurze Edukacji i Komunikacji Społecznej Ministerstwa Środowiska, 2001.
7. – Chorązki W.: Polskie media lokalne i sublokalne 1989 – 1999, Zeszyty Prasoznawcze nr 1-2, Kraków 1999, s. 65.
8. – Frączak P.: Prasa pozarządowa jako element infrastruktury trzeciego sektora w Polsce, Warszawa 2001.
9. – Za www.ngo.pl
10. – Por. Goban-Klas T.:Media i komunikowanie masowe, Kraków 1999, s.61.
11. – Stanowisko II Ogólnopolskiego Forum Inicjatyw Pozarządowych, Warszawa, 4 września 1999.
12. – Dostępna na stronie internetowej www.media.onet.pl; jest to wersja on-line Katalogu Mediów Polskich.
13. – W Centrum BORDO opracowanych jest 71 czasopism poświęconych ekologii i ochronie środowiska, a na stronie internetowej Biblioteki Pedagogicznej w Piotrkowie Trybunalskim www.biblioteka.pedagogiczna.prv.pl jest wykaz 124 tytułów. Spis ten zawiera większość periodyków dostępnych na rynku wydawniczym poświęconych całkowicie lub częściowo ekologii oraz zagadnieniom pokrewnym a także tych drukujących dodatki ekologiczne.
14. – Fiut I.S.: Piśmiennictwo ekologiczne w Polsce – '94, w: Zdanie nr 1, 1995.
15. – Por. tamże.
16. – Goban-Klas T.: Ekologia a media, w: Zdanie nr 1, 1995, s.42
17. – Tamże.
18. – Na ten temat chociażby:
1.Fiut J. S.: Filozofia, Media, Ekologia, Kraków 1998.
2. Moskal S., Kotala A., Kohut R.: Świadomość ekologiczna mieszkańców wsi jako czynnik warunkujący ochronę środowiska i krajobrazu. w: Ekologiczne i ekonomiczne uwarunkowania rozwoju gospodarczego Karpat Południowo-Wschodnich. Mat. Międz. Konf. Nauk. Bieszczady 1995.
3. Mydlak D.: Świadomość ekologiczna rolników, [w:] Rola doradztwa w kształtowaniu i ochronie środowiska rolniczego w gminie". Świnoujście- Kopenhaga 1993.
19. – Oszmiańska M., Chajec-Kaczmarek A.: Potrzeby edukacyjne w zakresie ekologii mieszkańców terenów o walorach przyrodniczo – krajobrazowych. (opracowane na podstawie Fiut J. S. 1998. Filozofia, Media, Ekologia, Kraków. s. 73-79.) Materiały udostępnione na stronach www.ppr.pl.
20. – Tamże. Celem badań było poznanie potrzeb edukacyjnych w zakresie ekologii, mieszkańców terenów o bogatych walorach przyrodniczo – krajobrazowych. Do badań wytypowano losowo 150 mieszkańców gminy. W celu przedstawienia wyników utworzono 4 grupy respondentów.
21. – Uwaga: Na ile wszystkie wyniki zebrane w tej gminie mogą być reprezentatywne dla innych gmin w Polsce może podpowiedzieć ocena przez badanych wagi problemów ekologicznych. Na pytanie, czy problem ochrony środowiska uważają za: istotny, drugorzędny, czy nieistotny wszyscy badani odpowiedzieli, że istotny. (O swoistości grupy badanych może decydować fakt zamieszkiwania na obszarach Parku Narodowego) Wydaje się jednak, że interesujące nas wyniki dotyczące źródeł wiedzy mogą być przybliżone.


Piotr Frączak
Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego


REALIZACJA ZASADY PARTNERSTWA WEWNĄTRZ III SEKTORA

1. Trzeci sektor a rozumienie idei partnerstwa

Definiując trzeci sektor jako wszystkie organizacje pozarządowe(1) zwraca się często uwagę, że powinien występować jeszcze dodatkowy czynnik, który decyduje o powstaniu nowej jakości spośród "mgławicy organizacji" – organizacje te powinny, przynajmniej w jakimś sensie, być powiązane istnieniem swoistej infrastruktury(2), czyli systemu wartości i instytucji umożliwiających przepływ informacji oraz współpracę tych organizacji(3). Poszukując więc istoty partnerstwa wewnątrz III sektora musimy więc brać pod uwagę zarówno procesy wypracowywania w ramach tak rozumianego społeczeństwa obywatelskiego wspólnych stanowisk, równoważenie sprzecznych interesów, jak i podejmowanie wspólnych działań na rzecz wprowadzania, lub promowania uzgodnionych koncepcji, czy reprezentowania wyartykułowanych interesów.

Dodatkowo problematykę współpracy obserwować będziemy w kontekście szerokiej dyskusji nad wdrażaniem Agendy 21, a przecież mówiąc o zrównoważonym rozwoju musimy mieć nie tylko na uwadze większość organizacji pozarządowych (nie tylko ekologicznych), których misje zazwyczaj mieszczą się w działaniach na rzecz sprawiedliwego wzrostu gospodarczego, ochrony zasobów naturalnych i środowiska czy wreszcie na rzecz rozwoju społecznego, ale także fakt, że to właśnie organizacje pozarządowe w sposób zinstytucjonalizowany realizują zasadę partycypacji społecznej w tworzeniu i wdrażaniu strategii tego rozwoju i to na wszystkich poziomach działań organizacji – od myślenia w kategoriach globalnego społeczeństwa obywatelskiego, poprzez współpracę międzynarodową np. na poziomie Unii Europejskiej, partnerstwo krajowe, regionalne i wreszcie lokalne.

Współpraca organizacji ma kilka różnych wymiarów. Od współdziałania przy realizacji konkretnych projektów czy kampanii, poprzez integrację środowiska na rzecz promocji pewnych rozwiązań, wzajemną pomoc i wsparcie, aż po debatę na temat sposobu realizacji poszczególnych wartości. Może więc ona mieć na celu wzajemne poznanie i wymianę poglądów czy doświadczeń (funkcja wewnętrzna, integracyjna) lub wypracowanie wspólnych stanowisk i reprezentowanie wspólnych interesów (funkcja zewnętrzna, reprezentacyjna).

2. Rodzaje reprezentacji

Wydaje się jednak, że obecnie najważniejsze dla trzeciego sektora jest pytanie o sposób artykulacji i reprezentacji interesów organizacji pozarządowych. Potencjalny silny partner społeczny jakim jest ruch pozarządowy poprzez swoje rozdrobnienie i brak współpracy nie pełni znaczącej roli w polskim systemie społeczno-politycznym mimo, że od pewnego czasu mamy do czynienia z próbami tworzenia reprezentacji poszczególnych branż czy typów organizacji . Reprezentacja ta przybiera dwie podstawowe formy: formę federacyjną lub korporacyjną. W ten sposób, nie bez zachęt ze strony rządowej(4), tworzy się przestrzeń dla instytucjonalizacji współpracy w ramach trzeciego sektora.

Reprezentacja model federalizacyjny

Z działaniami integrującymi w sektorze pozarządowym, których celem miało być powstanie ogólnopolskiego przedstawicielstwa organizacji pozarządowych mieliśmy do czynienia od początku lat dziewięćdziesiątych i zawsze towarzyszyły im głosy wątpiące w konieczność tworzenia takiej reprezentacji. Nic więc dziwnego, że organizacje, które ostatnio założyły Ogólnopolską Federacje Organizacji Pozarządowych(5) zastrzegają się, że ich celem "jest po prostu stworzenie reprezentacji tych, którzy chcą być reprezentowani, w celu zwiększenia siły nacisku na państwo. Jeżeli ktoś chce tworzyć równoległa reprezentacje, to może. Jeśli ktoś nie chce należeć do żadnej, to też może. Natomiast nie można nikomu zabronić tworzenia reprezentacji"(6). Federacje organizacji powstają też coraz częściej na szczeblu lokalnym czy sublokalnym, choć wątpliwości budzi czy ruch federacyjny ostatnich dwóch lat jest wynikiem wewnętrznej potrzeby sektora czy raczej zewnętrznego zapotrzebowania? O tym, że być może mamy do czynienia ze swoistym wyścigiem po środki unijne może świadczyć dyskusja jaka toczyła się wokół reprezentatywności Polskiego Forum Osób Niepełnosprawnych(7), które traktowane było jako próba zdominowania organizacji niepełnosprawnych przez ogólnopolskie instytucje.

Dużym rozczarowaniem z punktu widzenia sektora jest też działanie ogólnopolskich federacji ekologicznych. Z jednej strony działalność Polskiej Zielonej Sieci, która nie podjęła misji reprezentowania organizacji ekologicznych skupiając się na realizowaniu działań operacyjnych, a z drugiej praktyczny rozpad Federacji Zielonych pokazuje niezaspokojona potrzebę samoorganizacji branży. Jeżeli dodamy do tego, że dwie organizacje powołane do wspierania ruchu POE jakim są Fundacja Wspierania Inicjatyw Ekologicznych i Fundacja Partnerstwo dla Środowiska skupiły się bardziej na realizowaniu własnych programów niż wspieraniu szeroko rozumianego ruchu ekologicznego można powiedzieć, że reprezentacja POE w istocie nie istnieje. Podział w ruchu ekologicznym, który dokonał się gdzieś w 1997 roku nie doprowadził do wytworzenia się równoległych struktur reprezentacji, zaś powstanie Partii Zielonych, jak się wydaje, nie spowodowało rozjaśnienia sytuacji, a raczej wprowadziło dodatkowe linie podziału i nieporozumień.

Niewątpliwie, choć stosunkowo słabe, różnego rodzaju federacje i koalicje tworzą sieci porozumień pomiędzy organizacjami i tu współpraca może rozwijać się najszybciej. Za materiałami Biura Wspierania Lobbingu Ekologicznego można przytoczyć takie formy partnerstwa jak Koalicja na rzecz Rozwoju Rolnictwa Ekologicznego, Miasta dla Rowerów, Porozumienie na rzecz Ochrony Mokradeł, Ratujmy Karpaty, Czas na Odrę, Teraz Wisła, Sieć Regionalnych Centrów Edukacji Ekologicznej(8).

Reprezentacja model korporatystyczny

Poszukiwanie innej formy reprezentacji społeczeństwa obywatelskiego, które nie jest jeszcze gotowe do stworzenia własnych struktur reprezentacyjnych możliwe jest w korporatystycznej wizji(9) społeczeństwa obywatelskiego. Tutaj reprezentacja sektora lub jego branż nie jest budowana od dołu, lecz raczej "wymuszana" przez pewne możliwości czy konieczności. Spektakularną formą tworzenia tej reprezentacji było zgłaszanie kandydatów do Rady Pożytku Publicznego, która została powołana na mocy Ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. W listopadzie 2003 roku Minister Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej wybrał członków Rady, w której 50% tj. 10 osób reprezentuje organizacje pozarządowe w tym organizacje ekologiczne (Urszula Burkot z PKE). Warto dla podkreślenia korporacyjności tego rozwiązania przypomnieć, że na stronie www.ngo.pl organizowano swoiste "prawybory" przedstawicieli na które mogły głosować organizacje pozarządowe. Z wybranych do Rady tylko 4 osoby poddały się takiej społecznej weryfikacji, a reprezentant ekologów w tych prawyborach "przegrał" z Jackiem Bożkiem z Klubu Gaja 59 do 102 głosów.

Tworzenie różnego rodzaju ciał dialogu obywatelskiego stało się w ostatnich latach normą. Pozostaje oczywiście pytaniem na ile osoby uczestniczące w tym dialogu są rzeczywistymi reprezentantami innych organizacji, a na ile zaś reprezentują tylko "swoje" organizacje. Innym pytaniem jest to na ile ich rola jest jedynie formą fasadowych konsultacji a na ile realnym wpływem na decyzje polityczne. Wydaje się, jednak że POE, jak zwykle(10) jest pół kroku przed innymi organizacjami. Co prawda wypracowana w Ministerstwie Ochrony Środowiska społeczna partycypacji w ocenie wniosków o dofinansowane została zarzucona to np. praca nad stworzeniem ciała przedstawicielskiego – Komitetu Selekcyjnego programu "Wspieranie działalności pozarządowych organizacji ekologicznych" w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska wydaje się warta analizy i wyciągnięcia wniosków.

Oczywiście takich korporatystycznych reprezentacji jest bardzo wiele. Biuro Wspierania Lobbingu Ekologicznego wymienia na swojej stronie internetowej przedstawicieli POE w następujących grupach doradczych: Izba Gospodarcza Recyklingu, Grupa dialogowa Dyrekcji Generalnej Środowisko UE i NGO, Komitet Sterujący Funduszu ISPA, Międzyresortowy zespół ds. nowych mechanizmów ekonomicznych w ochronie środowiska, Rada NFOŚiGW, Rada Konsultacyjna przy Prezesie Urzędu Regulacji Energetyki(11). Przedstawiciele POE w poszczególnych gremiach często prowadzą nierówną walkę o to, aby poszczególne komitety miały rzeczywiste znaczenie, a nie jedynie fasadowy charakter(12).

Wymiary współpracy – próba podsumowania

Współpraca wewnątrz III sektora dotyczy bardzo różnych aspektów. Od incydentalnej współpracy, przez wspólnie prowadzone wieloletnie programy czy kampanie, aż po instytucjonalną współpracę w kwestii artykułowania i reprezentowania poszczególnych wartości czy interesów w obszarach poszczególnych branż i tematów jak i w obszarze całego sektora pozarządowego. Poszukując konkretnych rozwiązań nie możemy pominąć tak ważnych czynników jak siła sektora i możliwości systemowe. Wydaje się, że w obecnej sytuacji federalizacyjne (partycypacyjne) formy reprezentacji są w znacznym stopniu utrudnione z uwagi na słabość całego sektora, a także poszczególnych organizacji. Oczywiście są i będą podejmowane (także w formie odgórnych inicjatyw – jak mamy do czynienia z projektem powołania przy Ministerstwie Ochrony Środowiska Sejmiku Organizacji Pozarządowych) inicjatywy federacyjne. Śmiem jednak twierdzić, że większość z nich nie spełni pokładanych w nich nadziei. Proces integracji poszczególnych grup organizacji nie może być wynikiem zewnętrznego zapotrzebowania ale wewnętrznej potrzeby. Fasadowe federacje istnieć będą głownie po to, aby dostarczać "demokratycznie" wybranych przedstawicieli do różnego rodzaju ciał i gremiów, czyli aby legitymizować de facto korporatystyczną (ekspercką) formę reprezentacji sektora. Forma ta może oczywiście przynieść dla sektora duże korzyści jednak wiąże się także z poważnym niebezpieczeństwem. Udział we wszelkiego rodzaju komitetach doradczych, sterujących, monitorujących bez silnego zaplecza społecznego (tu błędne koło się zamyka) może okazać się przysłowiową walką z wiatrakami, zaś brak skutecznych form demokratycznej kontroli reprezentantów może prowadzić do wypaczenia ich misji.

Wydaje się, że jedynie budowanie siły sektora (i poszczególnych branż) w oparciu o autentyczne federacje połączone z wykorzystaniem form dialogu obywatelskiego jako mechanizmu reprezentowania interesów całego sektora jest najważniejszym celem jakim powinno stawiać sobie obecnie partnerstwo w ramach trzeciego sektora.

***

Przypisy:
1. – Por. np. http://osektorze.ngo.pl/labeo
2. – por. "Budowanie organizacyjnej infrastruktury społeczeństwa obywatelskiego" deklaracja opracowana na 14 Konferencji Johns Hopkins International Fellows in Philanthropy Program, Istambuł, Turcja, 1-3 lipca 2002
3. – por. Piotr Frączak "Trzeci sektor w III Rzeczypospolitej" BORDO Warszawa 2002 str. 13
4. – por. "Zasady dialogu społecznego. Dokument programowy Rządu" Warszawa Październik 2002
5. – Federacja chce jak należy rozumieć reprezentować wszystkich, a z tego względu nie próbuje stworzyć swojego systemu wartości, np. nie ma w jej dokumentach programowych ani słowa o "rozwoju zrównoważonym". Wśród członków założycieli poza Polską Zieloną Siecią, Fundacją Nasza Ziemia nie ma wielu organizacji, które można byłoby określić jako ekologiczne.
6. – cyt. za "W poszukiwaniu modelu federacji" w: Dziękuję nr 6
7. – Por. np. Agnieszka Deja "Kto reprezentuje niepełnosprawnych" http://www.ngo.pl/labeo/app/cms/x/41784
8. – www.bwle.most.org.pl/koalic.htm
9. – Demokracja korporatystyczna czy uzgodnieniowa to forma poszukiwania rozwiązań problemów społecznych poprzez system negocjacji i uzgodnień, w których biorą udział reprezentanci administracji i różnych przedstawicielstw społecznych. por. Piotr Frączak "Jakie społeczeństwo obywatelskie" w Dziękuję nr 6/2003
10. – bardzo często traktuje się działalność ekologicznych inicjatyw jako "harcowników", którzy wypracowują rozwiązania dla innych organizacji. Wydaje się być to zasadne, gdyż rozwój (poszukiwanie nowych rozwiązań i upadki) POE rzeczywiście wyprzedza rozwój pozostałych branż.
11. – por. www.bwle.most.org.pl/przedst.htm
12. – Przykłady takich działań można znaleźć w Informacje przygotowane przez reprezentantów organizacji ekologicznych w Komitecie Sterującym Funduszu Spójności i Komitecie Monitorującym Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego na: http://www.ine-isd.org.pl/


Krzysztof Smolnicki
Dolnośląska Fundacja Ekorozwoju
www.eko.wroc.pl


PARTNERSTWO NA DOLNYM ŚLĄSKU
– studium przypadku oczyma organizacji ekologicznych

1. Długi wstęp – słów kilka o dolnośląskich organizacjach ekologicznych

Na tle innych regionów Dolny Śląsk jawi się czasem kolebką mocnych organizacji ekologicznych. Ich siła, która jest oczywiście kwestią względną i umowną, zdaje się tkwić w zdolności do współpracy. I nie chodzi tu tylko o współpracę z innymi organizacjami pozarządowymi, ale i o tak modną ostatnio współpracę międzysektorową. Zresztą granice pomiędzy organizacjami, rządem, samorządem i biznesem coraz bardziej się w dzisiejszych czasach rozmywają. Oddzielne i walczące z sobą byty ustępują miejsca sieci powiązań. Szansą staje się współdziałanie i dzielenie się różnorodnymi doświadczeniami. To właśnie tu – na Dolnym Śląsku w miejscu ciągłego przenikania się kultur, współpraca nabiera nowych znaczeń.

Dolnośląskie organizacje ekologiczne różnią się historią. Aktywnie działają tu zarówno organizacje posiadające wieloletnią tradycję, jak choćby Liga Ochrony Przyrody jak i młodsze powstałe na fali odnowy społeczeństwa obywatelskiego. Z drugiej grupy trwałością wyróżnia się zdecydowanie Polski Klub Ekologiczny powstały w 1980 roku. Jednak największa fala organizacji ekologicznych to początek lat dziewięćdziesiątych. Powstało wtedy na Dolnym Śląsku wiele, mocnych również obecnie organizacji ekologicznych takich jak choćby PTPP pro Natura, Fundacja Karkonoska, Fundacja Kultury Ekologicznej Fundacja Zielona Akcja, czy Dolnośląska Fundacja Ekorozwoju. Kolejne lata to nowe inicjatywy, jednak łatwiej zaobserwować obecnie rozwój organizacji istniejących niż dynamiczny przyrost nowych.

Tematyka działań dolnośląskich organizacji ekologicznych jest równie różnorodna jak natura. Zajmują się one aktywną ochroną przyrody (PTPP pro Natura, Zachodniosudeckie Towarzystwo Przyrodnicze), problemem odpadów (Stowarzyszenie Eko-idea), rozwojem ruchu rowerowego (Dolnośląskie Towarzystwo Cyklistów), oszczędzaniem energii (Stowarzyszenie na rzecz Zrównoważonego Rozwoju), ekologiczną edukacją i kulturą (Fundacja Kultury Ekologicznej, Stowarzyszenie Zielona Kultura), ochroną zdrowia (Fundacja Dzieci Zagłębia Miedziowego), rozwojem funduszy lokalnych (Fundusz Lokalny Masywu Śnieżnika). Sporo większych organizacji, jak choćby Dolnośląska Fundacja Ekorozwoju, Polski Klub Ekologiczny czy też Fundacja Zielona Akcja, zajmuje się szerokim spektrum tematów.

W pierwszej fazie dynamicznego rozwoju organizacji ekologicznych na Dolnym Śląsku zdecydowanie rzucało się w oczy ich zgrupowanie w 3 subregionach: wrocławskim, legnickim i sudeckim (głównie jeleniogórskim – dawne województwo wałbrzyskie było mniej aktywne). Podział taki był w znacznym stopniu skutkiem podziału administracyjnego. Reforma administracyjna tworząca 16 województw była poważnym wyzwaniem. Dolnośląskie organizacje ekologiczne wyszły mu naprzeciw. W wyniku inicjatywy Dolnośląskiej Fundacji Ekorozwoju (Wrocław), Fundacji Zielona Akcja (Legnica) i Fundacji Karkonoskiej (Jelenia Góra) nawiązano współpracę ponad granicami likwidowanych województw. Jej skutkiem było powołanie nieformalnego Forum Organizacji Ekologicznych Dolnego Śląska. W spotkaniach Forum (organizowanych zwykle raz, dwa razy w roku) uczestniczyło do tej pory ok. 30 – 40 organizacji. Liczba ta stanowi znaczną większość aktywnie działających w naszym regionie organizacji. Choć bowiem w wykazie przygotowanym przez resort sprawiedliwości doszukano się ponad 300 organizacji ekologicznych, faktycznie istniejących i sprawnie działających jest około 50. To i tak dużo w skali kraju.

Na zakończenie wstępu dotyczącego organizacji ekologicznych warto jeszcze zastanowić się nad określeniem czym one są. Pierwszym problemem jest już zdefiniowanie "ekologiczności". Zakres rozumienia ekologii czy też szerzej ekorozwoju jest różnorodny. Z drugiej strony znaczna część organizacji deklaruje wiele równorzędnych celów statutowych, z których tylko nieliczne mają związek z ekologią i ochroną środowiska (przykład ZHP, związków wędkarskich i łowieckich). Jednak z punktu widzenia tematu niniejszego raportu zdecydowanie ważniejsze jest rozpoznanie miejsca w społeczeństwie i funkcji pozarządowych organizacji. To ważny temat – przymiotnik określający nasze organizacje jako pozarządowe, czyli będące poza rządem staje się z dnia na dzień coraz bardziej nieaktualny. Naszym atutem coraz częściej staje się bowiem nie niezależność wobec rządu, lecz realizacja ważnych działań publicznych, utrzymywanie więzi ze społecznościami i innowacyjność. To właśnie te cechy ukierunkowują nas ku partnerstwu i dają nam szansę bycia katalizatorem społecznych przemian.

2. Samorząd nie musi rządzić sam

Samorząd stosunkowo często bywa naturalnym partnerem organizacji pozarządowych. Szczególnie w mniejszych miejscowościach zbliża je łączność ze społecznościami lokalnymi oraz potrzeba rozwiązywanie wspólnych problemów. Coraz rzadziej zdarzają się sytuacje, gdy samorząd traktuje organizacje jako swojego konkurenta.

Najczęstszym tematem współpracy samorządów z organizacjami ekologicznymi jest edukacja ekologiczna. Przeprowadzone na przełomie 2002 i 2003 roku przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego badania ankietowe pokazały, że w ponad połowie gmin aktywność w zakresie edukacji ekologicznej inspirowana jest przez organizacje. Najczęstszym przypadkiem jest uczestniczenie przez samorządowe szkoły w akcjach i programach edukacyjnych tworzonych przez organizacje. Spośród wymienianych na Dolnym Śląsku działań zdecydowanie wyróżniały się:

  • Sprzątanie Świata Fundacji Nasza Ziemia ,
  • Program Bocian PTPP "pro Natura",
  • Program promocji recyklingu alu-puszek Fundacji Recal,
  • Programy Szkoły dla Ekorozwoju i Społeczne ostoje przyrody Fundacji Zielona Akcja,
  • programy Stowarzyszenia Eko-Idea (edukacja odpadowa).

W przypadku samorządów lokalnych w ostatnich latach obserwuje się stopniowy proces przechodzenia od biernej realizacji programów edukacyjnych proponowanych przez organizacje do aktywnego ich współtworzenia. Modelowymi przykładami partnerstw w wypracowywaniu i wdrażaniu ekoedukacyjnych programów są:

  • program edukacji odpadowej wypracowany i wdrożony w gminie Oleśnica z udziałem Stowarzyszenie Eko-Idea,
  • program Społeczne ostoje przyrody realizowany z gminami okolic Legnicy przez Fundację Zielona Akcja,
  • Programy Krąg realizowane w dolinie Baryczy i gminach karkonoskich przez Dolnośląską Fundację Ekorozwoju,
  • działalność Lubańskiego Stowarzyszenia Ekologicznego "Agenda 21"

Kolejnym krokiem w rozwoju partnerstw pomiędzy lokalnymi samorządami, a organizacjami ekologicznymi jest wypracowywanie strategii oraz przygotowywanie i realizacja programów zrównoważonego rozwoju. Proces ten jest szczególnie istotny w przypadku grup gmin, kiedy to organizacje stać się mogą inicjatorem, katalizatorem, bądź też moderatorem ponadgminnej współpracy. Spośród najbardziej zaawansowanych partnerstw tego rodzaju wymienić należy:

  • Partnerstwo doliny Środkowej Odry (inicjatywa Fundacji Zielona Akcja),
  • Program ekorozwoju doliny Baryczy (inicjatywa PTPP pro Natura, Dolnośląskiej Fundacji Ekorozwoju i Fundacji Zielona Akcja),
  • Partnerstwo na rzecz zrównoważonego rozwoju na terenie Bilateralnego Rezerwatu Biosfery Karkonosze / Krknose (inicjatywa Fundacji Karkonoskiej)

Partnerstwa te wychodzą poza granice wąsko rozumianej edukacji ekologicznej, a nawet ochrony środowiska. Tematem ich działania jest zrównoważony rozwój – integrujący sferę ekologiczną, społeczną i gospodarczą. Wspomniane wyżej partnerstwa są obecnie w fazie programowania działań, które koncentrować się będą na ochronie i wykorzystaniu walorów przyrodniczych dla rozwoju turystyki i produktu lokalnego.

3. Urząd Marszałkowski – programowanie zrównoważonego rozwoju

Proces rozwoju partnerstwa można również na Dolnym Śląsku zaobserwować na poziomie Urzędu Marszałkowskiego. Organizacje ekologiczne zostały włączone w tworzenie Programu ochrony środowiska Dolnego Śląska. Aktywny udział przedstawicieli organizacji pozwolił na wypracowanie dokumentu nie tylko dopracowanego merytorycznie, ale również posiadającego zaplecze społeczne.

Program przewiduje włączenie organizacji ekologicznych w prace dotyczące planowania polityki wojewódzkiej i działania związane z edukacją i informacją ekologiczną. Program zakłada, że organizacje, w oparciu o własne siły, wykażą inicjatywę ukierunkowaną na mieszkańców i placówki edukacyjne, takie jak szkoły podstawowe, średnie i wyższe, aby rozszerzyć edukację ekologiczną nastawioną na podniesienie świadomości ekologicznej oraz wdrożyć projekty pilotażowe i specjalne programy realizowane w ścisłej współpracy z samorządami powiatowymi i gminnymi.

Program ochrony środowiska przewidywał w dalszej kolejności przygotowanie programów wdrożeniowych. Pierwszym z nich był Program gospodarki odpadami, do pracy w którym również zaproszono organizacje ekologiczne. W programie gospodarki odpadami kluczową aktywność organizacji ekologicznych przewidziano w sferze edukacji odpadowej i wpierania działań inwestycyjnych.

Kolejnym programem wdrożeniowym jest Program edukacji ekologicznej powstający przy znaczącym współudziale organizacji, które zresztą zainicjowały jego powstanie. Dzięki zaangażowaniu organizacji przygotowano bazę danych dotyczących działań z zakresu edukacji ekologicznej, zrealizowano dwa warsztaty planowania strategicznego. Obecnie trwają prace redakcyjne nad dokumentem końcowym – uczestniczą w nich przedstawiciela Dolnośląskiej Fundacji Ekorozwoju, Fundacji Zielona Akcja i Polskiego Klubu Ekologicznego.

Kolejnym ważnym elementem współpracy Urzędu Marszałkowskiego z organizacjami ekologicznymi są programy rolnośrodowiskowe. Przedstawiciele Fundacji Zielona Akcja Dolnośląskiej Fundacji Ekorozwoju i PTPP pro Natura aktywnie włączyli się wvprzygotowanie podstaw ich wdrażania. Organizacje przekazały swoją wiedzę zespołowi pracującemu nad programami rolnośrodowiskowymi w Wydziale Rozwoju Obszarów Wiejskich. Zidentyfikowano obszary predysponowane do programów rolnośrodowiskowych oraz potrzebne pakiety działań, a także przygotowano listę Obszarów Przyrodniczo Wrażliwych do wprowadzenia po roku 2007. Z kolei przyrodnicy z PTPP pro Natura przygotowali program rolnośrodowiskowy dla pilotażowego Obszaru Przyrodniczo Wrażliwego – OPW Dolina Baryczy. Uzupełnieniem współpracy merytorycznej są działania promocyjne nakierowane na wspieranie integracji gospodarki rolnej i ochrony przyrody.

4. Natura 2000, czyli w czym można pomóc Wojewodzie

Głównym tematem współpracy pomiędzy Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim, a organizacjami ekologicznymi jest ochrona przyrody. Organizacje przyrodnicze, działające często na styku ze środowiskami naukowymi wyższych uczelni oraz posiadające własne zespoły badawcze i rozwijającą się sieć społecznych obserwatorów przyrody są cennym źródłem informacji dla władz wojewódzkich.

Najważniejszym wyzwaniem ostatnich lat było i jest przygotowanie do wprowadzenia europejskiej sieci ochrony przyrody Natura 2000. Organizacje dolnośląskie, wyprzedzając działania władz, rozpoczęły kampanię informacyjną o sieci Natura 2000. Za pomocą wydawnictw, konferencji, spotkań i konsultacji ze społecznościami lokalnymi przedstawiano szanse i uwarunkowania wynikające z wprowadzania sieci Natura 2000. Szczególną aktywność w tym zakresie wykazywały WWF, Dolnośląska Fundacja Ekorozwoju i pro Natura.

Podobnie jak w innych regionach dolnośląscy przyrodnicy związani z organizacjami ekologicznymi tworzyli też trzon Wojewódzkiego Zespołu realizacyjnego ds. Natura 2000. Dzięki społecznej pracy udało się wstępnie zidentyfikować większość obszarów koniecznych do ochrony w sieci Natura 2000.

Dodatkowo na Dolnym Śląsku organizacje ekologiczne włączyły się w przygotowanie merytoryczne szczegółowej dokumentacji dla potrzeb Natura 2000, tzw. Standard Data Form (SDF). Dzięki współpracy WWF Auen Institut i Dolnośląskiej Fundacji Ekorozwoju, na bazie przygotowanego wcześniej Atlasu obszarów zalewowych Odry oraz prac terenowych przygotowano SDF-y dla doliny Odry, które już w 2002 roku przekazano władzom. Kolejnym ważnym działaniem było wykonanie na potrzeby Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody przez Dolnośląską Fundację Ekorozwoju w roku 2003 terenowej inwentaryzacji lokalizacji siedlisk priorytetowych Natura 2000, które muszą być niezbędnie objęte ochroną. Województwo dolnośląskie było pierwszym regionem posiadającym tego typu dokumentację.

Pomimo jednak dużej aktywności organizacji i woli do współpracy ze strony władz wojewódzkich większość zebranych danych nie została właściwie wykorzystana, gdyż Ministerstwo Środowiska w przekazanym Unii Europejskiej krajowym wykazie obszarów Natura 2000 dokonało drastycznych cięć. Organizacje stoją obecnie przed koniecznością przedstawienia Komisji Europejskiej niezależnej listy obszarów Natura 2000 tzw. "shadow list" – podobnie jak działo się to w wielu krajach UE.,/p>

Równolegle trwają jednak dalsze prace nad tworzeniem sieci Natura 2000. Zespół Klubu Przyrodników i PTPP pro Natura przygotowuje we współpracy ze społecznościami lokalnymi plan ochrony dla jednej z cenniejszych w naszym regionie ostoi Natura 2000 Góry i Pogórze Kaczawskie. Fundacja Zielona Akcja we współpracy z WWF prowadzi też działania zmierzające do powołania Parku Krajobrazowego Odry Środkowej. Obszar ten został zidentyfikowany jako wyjątkowo cenny w trakcie prac nad siecią Natura 2000. Pewnym problemem są jednak projekty budowy na tym terenie stopni wodnych Malczyce i Lubiąż, które to zdają się blokować powstanie parku.

5. Ach te fundusze – Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i inne

Jednym z istotniejszych, a zarazem krytycznych punktów wskaźnikowych pozwalających ocenić faktyczne partnerstwo pomiędzy sektorem rządowym i samorządowym, a organizacjami jest funkcjonowanie funduszy ochrony środowiska. Z jednej bowiem strony dotychczasowa praktyka w naszym kraju wskazuje, że władze starają się zachować wyłączność w decydowaniu o wykorzystaniu funduszy publicznych, a także pewną niejawność ich działania. Z drugiej strony organizacje ekologiczne, które zgodnie ze swoją misją i ustawowymi uprawnieniami mogą i powinny kontrolować wydatkowanie funduszy publicznych są również w pewnym stopniu ich beneficjentami. Ta podwójna rola utrudnia sprawowanie funkcji kontrolnych i potencjalnie ułatwia manipulowanie organizacjami.

Dolny Śląsk od początku powstania Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska (WFOŚiGW) w 1993 roku ustalał wzorce dobrej praktyki. Do czasu reformy administracyjnej w roku 1999 funkcje przedstawicieli organizacji ekologicznych w Radach Nadzorczych województw wrocławskiego, jeleniogórskiego, legnickiego i wałbrzyskiego pełniły osoby cieszące się mandatem organizacji. Kluczowym sprawdzianem demokracji i prawa organizacji do samostanowienia były przeprowadzone w 1999 roku wybory przedstawiciela organizacji do Rady Nadzorczej WFOŚiGW we Wrocławiu. Z inicjatywy Urzędu Marszałkowskiego zorganizowano spotkanie, w którym udział wzięło prawie 100 osób. Pomimo, że spotkanie odbywało się w urzędzie pozwolono organizacjom na samodzielność w ustaleniu procedury wyborów i jej przeprowadzeniu. Wybory nadzorowali mężowie zaufania reprezentujący trzy subregiony (wrocławski, legnicki, sudecki). Przeprowadzono autoprezentację programu kandydatów oraz weryfikację prawa do oddania głosów. W wyniku przeprowadzonego głosowania najwięcej głosów zdobył Prof. Tadeusz Borys, który następnie został mianowany przez Marszałka Województwa na przedstawiciela organizacji ekologicznych w Radzie Nadzorczej WFOŚiGW we Wrocławiu.

Lata 1999 – 2003 to, w dużej mierze za sprawą Tadeusza Borysa, okres rozwoju partnerstwa z organizacjami ekologicznymi w funkcjonowaniu WFOŚiGW. Dzięki jego inicjatywie i wzorcowej współpracy z organizacjami ekologicznymi udało się powołać i wypracować wzorce funkcjonowania Komisji Konsultacyjnej ds. opiniowania wniosków edukacyjnych, działającej przy WFOŚiGW we Wrocławiu od 2001 roku. Celem Komisji jest uspołecznienie i obiektywizacja procesu opiniowania poprzez wstępną ocenę wniosków edukacyjnych według jednolitych i ustalonych w drodze konsultacji społecznych kryteriów. Opinia Komisji jest materiałem pomocniczym w procesie rozpatrywania wniosków przez Zarząd Funduszu.

Zgodnie z zapisami regulaminu Komisji, jest ona powoływana przez przedstawiciela organizacji ekologicznych w Radzie Nadzorczej WFOŚiGW i pracuje pod jego przewodnictwem. W pracach Komisji, liczącej od 7 do 10 osób, uczestniczą przedstawiciele organizacji, władz oświaty, parków krajobrazowych i narodowych oraz pracownicy Funduszu. Ważnym elementem samoregulacyjnych standardów działania Komisji jest wykluczenie z procesu oceny wniosków osób związanych z instytucjami aplikującymi.

Kryteria oceny wniosków stosowane przez Komisję Konsultacyjną uwzgędniają kryteria formalne oraz zobiektywizowane kryteria merytoryczne:

  • jakość,
  • ponadlokalny charakter,
  • innowacyjność,
  • programowy charakter,
  • współdziałanie z partnerami.

Praktyka funkcjonowania Komisji wskazała na jej dużą skuteczność, pomocniczy charakter oraz zwiększenie efektywności wykorzystania funduszy publicznych. Przedstawiciel we współpracy z Komisją podjął się również roli promocji najlepszych wzorców edukacyjnych. W roku 2002 po raz pierwszy przyznano nagrody Zielonego Liścia dla wzorcowych inicjatyw ekoedukacyjnych w kategoriach: najlepszy program edukacyjny, najlepszy ośrodek edukacji ekologicznej, najlepsza realizacja idei partnerstwa międzysektorowego na rzecz zrównoważonego rozwoju.

Kolejnym sukcesem przedstawiciela organizacji ekologicznych było zwiększenie jawności działania WFOŚiGW. Praktyką stały się organizowane co najmniej raz w roku, w ramach Forum Organizacji Ekologicznych, spotkania z jego udziałem dotyczące funkcjonowania WFOŚiGW. Dolnośląski Fundusz jako jeden z trzech w kraju (obok Narodowego i WFOŚiGW w Katowicach) rozpoczął też publikowanie raportów rocznych w internecie.

Kolejną weryfikacją zasad partnerstwa była nowa procedura wyborcza przedstawiciela organizacji ekologicznych w WFOŚiGW we Wrocławiu przeprowadzona w 2003 roku w związku z dobrowolnym ustąpieniem Tadeusza Borysa. Proces wyborczy przebiegał do pewnego momentu w sposób modelowy. We współpracy z władzami marszałkowskimi organizacje ekologiczne powołały Komisję Wyborcza, w skład której weszło siedmiu niekandydujących przedstawicieli znaczących organizacji. Komisja przyjęła Regulamim wyborów. Zapewniono nagłośnienie i jawność procedury.

Niestety w tym momencie skończyło się partnerstwo. Marszałek wybrał bowiem na przedstawiciela organizacji osobę na którą oddano 11 spośród 60 ważnych głosów, zaś kandydat który otrzymał zdecydowaną większość t.j. 36 głosów nie został uwzględniony.

Tym samym nie uznano ustawowego prawa organizacji ekologicznych do wskazania swojego przedstawiciela w organie nadzorczym WFOŚiGW. Co więcej na przedstawiciela organizacji ekologicznych wybrano Dyrektora Dolnośląskiego Zespołu Parków Krajobrazowych, pomimo przekazania władzom opinii prawnej o niedopuszczalności reprezentowania organizacji ekologicznych przez przedstawicieli administracji publicznej (rządowej i samorządowej) pozostających w stosunku zależności czy podporządkowania służbowego wobec organów administracji. Trwa obecnie postępowanie w Sądzie Administracyjnym w związku ze skargą na naruszenie prawa w tej sprawie.

Pomimo rażącego złamania standardów dotyczącego samorządności i samostanowienia społecznych organizacji pozarządowych organizacjom udało się jednak wyjść z tego starcia z twarzą. Zachowana została Komisja Konsultacyjna (choć jej rola uległa w sposób znaczący osłabieniu), nowy przedstawiciel wykazuje wolę współpracy (choć do tej pory nie zorganizował żadnego oficjalnego spotkania z organizacjami) zaś osoba, która uzyskała największe poparcie organizacji decyzją Marszałka Województwa została ich przedstawicielem w Regionalnym Komitecie Sterującym RKS ds. Rozwoju Regionalnego.

To nowy krok w kierunku partnerstwa, a zarazem pewna szansa na wprowadzenie zasad zrównoważonego rozwoju i społecznego nadzoru do funduszy strukturalnych UE wydatkowanych na poziomie regionu. Co więcej Zarząd Województwa podpisał z organizacją rekomendującą przedstawiciela ekologów w RKS porozumienie o współpracy w zakresie programowania funduszy strukturalnych. Obie strony zobowiązały się do współpracy w zakresie tworzenia Wojewódzkiego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego (od roku 2007) ze szczególnym uwzględnieniem aspektów ochrony środowiska oraz udziału organizacji pozarządowych w planowaniu wspólnych z administracją samorządową przedsięwzięć.

6. Szanse i zagrożenia – zamiast happy endu

Jak widać pomimo znaczących osiągnięć w realizacji zasad partnerstwa międzysektorowego nie udało się uniknąć pewnych niepowodzeń. Praktyka dotycząca partnerstwa jest często obrazem układu sił. Upraszczając można rzec, że organizacje mają tyle partnerstwa na ile sobie zasłużyły. Z drugiej jednak strony warto przyjrzeć się podejściu innych sektorów do organizacji pozarządowych – bowiem w partnerstwie stron do współpracy powinno być tyle ilu partnerów. W tym kontekście tzw. organizacje pozarządowe, choć lubiane zwykle przez opinię publiczną są znacznie osłabione. Często bowiem traktuje się je nadal jako adwersarza, a nie partnera.

Wstępna analiza sytuacji pozwala dostrzec zagrożenia, są nimi głównie:

  • niedocenienie potrzeby udziału społecznego w procesach rozwoju (przez inne sektory),
  • marginalizowanie strony społecznej, w tym organizacji pozarządowych w procesach decyzyjnych i w sytuacjach konfliktowych,
  • nikłe wsparcie ze strony państwa, pomimo szumnie deklarowanej współpracy m.in. w Ustawie o działalności pożytku publicznego

Można ujrzeć i szanse, które obecnie wydają się przeważać nad zagrożeniami. Są nimi dzisiaj:

  • potrzeba autentycznych działań powiązanych z lokalnymi społecznościami i ich problemami,
  • malejąca w oczach opinii publicznej akceptacja dla sfery politycznej, przy jednoczesnym dużym zaufaniu dla inicjatyw społęcznych,
  • standardy funkcjonowania państwa przejmowane stopniowo z funduszami pomocowymi od krajów "starej" Unii (rosnąca jawność funkcjonowania),
  • rozwijająca się rola opinii konsumenckiej w kształtowaniu kierunku rozwoju społeczeństwa,
  • rosnąca rola edukacji i innowacji społecznych

Na styku szans i zagrożeń wyrasta obecnie nowa jakość. Coraz częściej systemy świadczenia usług zastępować będą konflikty, a siła ustąpi miejsca wiedzy. A zatem, jeśli pozwolą nam zasoby, zdrowie i czas – moc tkwi w nas.

 

Więcej informacji o dolnośląskich organizacjach ekologicznych oraz realizowanych przy ich współpracy partnerstwach na stronach www.eko.org.pl/poe


Jerzy Jendrośka
Magdalena Bar

Jendrośka Jerzmański Bar i Wspólnicy
Prawo gospodarcze i ochrony środowiska. Sp. z o.o.
Wrocław – Kraków – Toruń


PODSTAWY PRAWNE REALIZACJI ZASADY PARTNERSTWA W POLSKIM PRAWIE OCHRONY ŚRODOWISKA

I. Wstęp

Potrzeba włączenia wszystkich zainteresowanych podmiotów w działania na rzecz ochrony środowiska wyrażona została w zasadzie 10 Deklaracji Deklaracja w sprawie Środowiska i Rozwoju przyjętej podczas międzynarodowej konferencji ONZ "Środowisko i Rozwój" w Rio de Janeiro w czerwcu 1992 r.

Zasada 10
Zagadnienia środowiskowe są na każdym poziomie najlepiej rozwiązywane przy udziale wszystkich zainteresowanych obywateli. Na poziomie państwa każdy obywatel powinien mieć zapewniony odpowiedni dostęp do informacji dotyczącej środowiska, która jest w posiadaniu władzy publicznej. Dotyczy to informacji o niebezpiecznych substancjach i o niebezpiecznej działalności w rejonie zamieszkiwania społeczności, jak również możliwości uczestniczenia społeczeństwa w procesie podejmowania decyzji. Państwa powinny to ułatwić, jak również zwiększyć świadomość społeczeństwa przez stworzenie szerokiego dostępu do informacji. Powinien zostać zapewniony efektywny i rzeczywisty dostęp do prawnych i administracyjnych środków w tym zakresie, włączając w to środki kompensujące i zaradcze.(1)

Zasada ta została rozwinięta w Agendzie 21, która również została przyjęta na konferencji w Rio. Część III Agendy 21 zatytułowana jest "Wzmocnienie roli ważniejszych grup" [społecznych], a rozdział 27 tej części – "Wzmocnienie roli organizacji pozarządowych".

Zasada 10 Deklaracji z Rio określa trzy sfery, w których może być realizowane partnerstwo organów władzy i społeczeństwa:

  1. Dostęp do informacji
  2. Udział społeczeństwa w procesie podejmowania rozstrzygnięć z zakresu ochrony środowiska
  3. Dostęp do wymiaru sprawiedliwości

Owe trzy sfery znalazły odzwierciedlenie w omówionych niżej przepisach prawa międzynarodowego (Konwencji z Aarhus), wspólnotowego i polskiego.

Konwencja o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska podpisana w 1998 roku w Aarhus, została ratyfikowana przez Polskę, a jej tekst został ogłoszony w Dzienniku Ustaw z 2003 roku (Dz. U. Nr 78 poz. 706). Oznacza to, że zgodnie z art. 91 Konstytucji RP – stanowi ona część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio stosowana. Dyrektywy Wspólnoty Europejskiej muszą być transponowane do polskiego porządku prawnego (a w przypadku braku prawidłowej transpozycji mogą pod pewnymi warunkami być stosowane bezpośrednio); rozporządzenia Wspólnoty zawsze są stosowane bezpośrednio; inne akty i zasady składające się na acquis communautaire (dorobek prawny Wspólnoty) również muszą być brane pod uwagę przy stosowaniu prawa w Polsce.

II. Dostęp do informacji

Dostęp do informacji w Konwencji z Aarhus

Kwestie udostępniania (jawności) informacji Konwencja reguluje w dwóch odrębnych artykułach. Art. 4 mówi o dostępie do informacji i formułuje prawa społeczeństwa i obowiązki organów w sytuacji, gdy ktoś żąda dostępu do informacji (tzn. "bierne" udostępnianie informacji). W art. 5 regulowane są natomiast obowiązki organów związane z gromadzeniem i upowszechnianiem informacji (tzw. "aktywne" udostępnianie informacji).

Regulacja zamieszczona w art. 4 Konwencji wskazuje przede wszystkim na to, że w intencji twórców Konwencji udzielenie informacji jest zasadą, a odmowa jej udzielenia wyjątkiem. Konwencja określa jednak również sytuacje, w których można odmówić udostępnienia informacji. Wyjątki te jednak musza być interpretowane zawężająco.

Dostęp do informacji w prawie wspólnotowym

W prawie wspólnotowym zagadnienia dostępu do informacji o środowisku normuje obecnie Dyrektywa Rady 90/313/EWG z 7 czerwca 1990 r. w sprawie swobodnego dostępu do informacji o środowisku, która w roku 2005 zostanie zastąpiona przez nową Dyrektywę Parlamentu i Rady 2003/4 z 28 stycznia 2003 r. w sprawie publicznego dostępu do informacji o środowisku. Ponadto ogólne kwestie dostępu do informacji (każdego rodzaju, nie tylko o środowisku) reguluje również rozporządzenie 1049/2001 z 2001 r. o publicznym dostępie do dokumentów Parlamentu, Rady i Komisji Europejskiej. To ostatnie rozporządzenie reguluje jedynie dostęp do dokumentów (które, mimo, że definiowane dość szeroko, są jednak pojęciem węższym niż "informacje") wymienionych w jego tytule organów UE, nie dotyczy więc bezpośrednio organów państw członkowskich. Celem dyrektywy 90/313 jest zapewnienie dostępu do posiadanych przez organy władzy publicznej informacji o środowisku oraz określenie warunków i terminów udostępniania tych informacji.

Dyrektywa odnosi się do wszelkich informacji dotyczących środowiska, przekazywanych w jakiejkolwiek formie: pisemnej, ustnej, wizualnej lub w formie elektronicznej bazy danych. Obowiązek ich udzielania ciąży na wszystkich będących w ich posiadaniu organach władzy publicznej (z wyjątkiem organów ustawodawczych i sądowniczych oraz organów Komisji Europejskiej). Wniosek o udzielenie informacji złożyć może każda osoba fizyczna i prawna i to bez konieczności wykazywania swego interesu w sprawie.

Nowa dyrektywa, która zastąpi dotychczasową w 2005 r. wprowadza zmiany, mające m.in. na celu dostosowanie unijnych regulacji do przepisów Konwencji z Aarhus, którą UE zamierza również ratyfikować.

Dostęp do informacji w prawie polskim

Problematyka dostępu do informacji uregulowana jest w kilku aktach prawnych różnej rangi. Należą do nich :

  • Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78 poz. 483, sprost. Dz. U. z 2001 r. Nr 28 poz. 319),
  • Ustawa z 27 kwietnia 2001 r – Prawo ochrony środowiska dalej: POŚ (Dz. U. Nr 62, poz. 627 ze zm.),
  • Ustawa z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (o dostępie do informacji publicznej) – Dz. U. Nr 112, poz. 1198 (ustawa ta, w przeciwieństwie do aktów wymienionych wyżej, dotyczy informacji publicznej każdego rodzaju, a nie tylko o środowisku),
  • Rozporządzenie Ministra Środowiska z 17 czerwca 2003 r. w sprawie określenia wzoru publicznie dostępnego wykazu danych o dokumentach zawierających informacje o środowisku i jego ochronie (Dz. U. Nr 110, poz. 1058),
  • Rozporządzenie Ministra Środowiska z 25 lutego 2003 r. w sprawie stawek opłat za udostępnianie informacji o środowisku i jego ochronie oraz sposobu uiszczania opłat (Dz. U. Nr 50, poz. 435),
  • Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 17 maja 2002 r. w sprawie Biuletynu Informacji Publicznej (Dz. U. Nr 67, poz. 619).

Objętość niniejszego opracowania nie pozwala na dokładne omówienie wymienionych wyżej przepisów, poniżej przedstawiono więc jedynie przepisy ustawy Prawo ochrony środowiska.

Podlegające udostępnianiu informacje o środowisku ustawa POŚ określa w dwojaki sposób:

  • przez ogólną definicję (art. 19 ust. 3) oraz
  • wyliczenie pewnych dokumentów udostępnianych przez system wykazów (art. 19 ust. 2).

Zgodnie z art. 19 ust. 3, udostępnianiu podlegają wszystkie informacje w formie pisemnej, wizualnej, fonicznej i baz danych o stanie środowiska i jego ochronie (określone w ustawie sposoby gromadzenia danych mają charakter przykładowy), które dotyczą: stanu poszczególnych elementów przyrodniczych środowiska i ich wzajemnego oddziaływania, emisji oraz działań i środków wpływających lub mogących wpływać negatywnie na środowisko, wpływu stanu środowiska na zdrowie i warunki życia ludzi oraz na dobra kultury, działań oraz środków mających na celu ochronę środowiska, planów, programów oraz analiz finansowych związanych z podejmowaniem rozstrzygnięć istotnych dla ochrony środowiska. Art. 19 ust. 2 wymienia kategorie dokumentów, które udostępniane są bezpłatnie do wglądu w siedzibie organu w dniu złożenia o to wniosku. Należy podkreślić, że taka "dwustopniowa" definicja decyduje o tym, że nie tylko dokumenty wymienione w ust. 2 podlegają udostępnianiu, ale także wszystkie inne dokumenty lub informacje dotyczące środowiska i jego ochrony, które nie są wyliczone enumeratywnie w tym ustępie, ale mieszczą się w ramach ogólnej definicji w ust. 3.

Ustawa POŚ, wzorem dyrektywy 90/313 i Konwencji z Aarhus, przyznaje prawo do informacji każdemu, a zatem wszystkim osobom fizycznym i prawnym, jednostkom organizacyjnym nie posiadającym osobowości prawnej, organizacjom, organom oraz instytucjom. Uprawnienie to jest niezależne od wieku, obywatelstwa, miejsca zamieszkania, siedziby, czy też posiadania przez podmiot żądający informacji interesu prawnego lub faktycznego związanego ze sprawą, której dotyczy informacja.

Ustawa w art. 19 ust. 1 stanowi, że obowiązek udostępniania informacji ciąży na organach administracji będących w posiadaniu informacji o środowisku i jego ochronie. Definicja "organu administracji" zawarta jest w art. 3 pkt 14 POŚ. W świetle tej definicji podmiotami zobowiązanymi do udostępniania informacji są więc przede wszystkim wymienione tam organy administracji publicznej (rządowej i samorządowej). Do udostępniania informacji, na takich samych zasadach jak organy administracji, zobowiązane są również w myśl tej definicji podmioty, które z mocy prawa lub na podstawie porozumień powołane zostały do załatwiania zadań publicznych dotyczących środowiska i jego ochrony (np. instytucje ochrony środowiska wymienione w art. 386 ustawy).

Ustawa POŚ określa również wyjątki od zasady udostępniania informacji, terminy na udzielnie informacji oraz zasady pobierania opłat za udostępnianie informacji.

III. Udział społeczeństwa

Udział społeczeństwa w Konwencji z Aarhus

Udział społeczeństwa w podejmowaniu decyzji regulują artykuły 6, 7 i 8 Konwencji, które rozróżniają trzy jego formy:

  • udział społeczeństwa w rozstrzygnięciach dotyczących konkretnych przedsięwzięć (art. 6),
  • udział społeczeństwa w odniesieniu do planów, programów i wytycznych polityki mających znaczenie dla środowiska (art. 7),
  • udział społeczeństwa w przygotowywaniu przepisów wykonawczych i/lub powszechnie obowiązujących aktów normatywnych (art. 8).

Konwencja przyjmuje nieco inną metodę regulacji w odniesieniu do udziału w podejmowaniu konkretnych decyzji w sprawach indywidualnych i udziału w podejmowaniu planów, strategii, programów oraz projektów aktów normatywnych. Widać to chociażby po różnicach w objętości tekstu dotyczącego każdego z tych zagadnień.

W przypadku konkretnych decyzji Konwencja nakłada na organy w dość rozbudowanym art. 6 bardzo sprecyzowane obowiązki co do powiadamiania o wszczęciu postępowania oraz precyzuje prawo do zgłaszania uwag i zastrzeżeń oraz nakazuje podanie do publicznej wiadomości decyzji wraz z uzasadnieniem. Przepisy te stosują się do decyzji w odniesieniu do rodzajów aktywności określonych w Załączniku nr 1 do Konwencji (który oparty jest na załącznikach do Dyrektywy OOŚ i Dyrektywy IPPC).

W przypadku planów, strategii i programów, o których mowa w art. 7, Konwencja ogranicza się do dość ogólnych zobowiązań do zapewnienia udziału społeczeństwa, nakazując odpowiednie stosowanie niektórych postanowień zawartych w art.6. W przypadku projektów aktów normatywnych (art. 8) Konwencja jest jeszcze mniej precyzyjna, nakreślając jedynie pewne ogólne ramy, w jakich odbywać się musi udział społeczeństwa i zostawiając w zasadzie sporo swobody państwom w sposobie realizacji tych ogólnych zasad.

Udział społeczeństwa w prawie wspólnotowym

Prawo wspólnotowe reguluje udział społeczeństwa w podejmowaniu decyzji z zakresu ochrony środowiska przede wszystkim w odniesieniu do: projektów inwestycyjnych oraz planów i programów poddanych ocenom oddziaływania na środowisko, zintegrowanych pozwoleń ekologicznych, planów ratowniczych na wypadek awarii, planów gospodarowania wodami oraz pozwoleń na uwolnienie genetycznie zmodyfikowanych organizmów do środowiska. W UE udział ten zapewniają przede wszystkim dyrektywy:

  • dyrektywa o ocenach oddziaływania na środowiska (OOŚ),
  • dyrektywa o strategicznych ocenach oddziaływania na środowisko (SOOŚ),
  • dyrektywa w sprawie IPPC,
  • dyrektywa wodna ramowa,
  • dyrektywy o organizmach genetycznie zmodyfikowanych (GMO),
  • dyrektywa o spalaniach odpadów.

Na szczególną uwagę zasługuje tu 2003/35/WE z dnia 26 maja 2003 r. przewidująca udział społeczeństwa w odniesieniu do sporządzania niektórych planów i programów w zakresie środowiska której celem jest dostosowanie prawa UE do wymagań Konwencji z Aarhus. Wprowadza ona zmiany w 6 dyrektywach przewidujących tworzenie planów i programów (m.in. o odpadach, o opakowaniach, ramowej powietrznej, azotanowej), w dyrektywie 337/85 o ocenach oddziaływania na środowisko oraz w dyrektywie 61/96 w sprawie IPPC, czyli w tych, które powstały przed uchwaleniem Konwencji z Aarhus i choć przewidywały niekiedy udział społeczeństwa to nie uwzględniały w pełni jej postanowień.

Udział społeczeństwa w prawie polskim

Przepisy o udziale społeczeństwa w podejmowaniu rozstrzygnięć z zakresu ochrony środowiska zawarte są w dziale V tytułu I ustawy POŚ. Zastosowanie mają tu również przepisy kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.). Artykuł 31 k.p.a. przewiduje możliwość udziału w postępowaniu organizacji społecznych. Mogą one występować na prawach strony, co oznacza, że przysługują im te same uprawnienia co stronom postępowania. Dział VIII k.p.a. reguluje ponadto procedurę składania skarg i wniosków. O prawie składania petycji, skarg i wniosków mówi także art. 63 Konstytucji RP.

Zgodnie z ustawą POŚ udział społeczeństwa jest odrębną procedurą stosowaną na odpowiednim etapie (a niekiedy nawet – etapach) procedury decyzyjnej, określanej jako "wymagająca udziału społeczeństwa". Przykładowo udział społeczeństwa jest częścią postępowania w sprawie oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, które to postępowanie samo w sobie jest fragmentem postępowania w sprawie wydania odpowiedniego rozstrzygnięcia (np. określonych w art. 46 ust. 4 POŚ rodzajów pozwolenia wodno-prawnego regulowanego przepisami prawa wodnego czy też koncesji górniczej regulowanej przepisami prawa geologicznego i górniczego). Przeważnie rozstrzygnięcie takie jest decyzją administracyjną – zastosowanie znajdują więc też przepisy k.p.a. o ogólnym postępowaniu administracyjnym. Odmiennie nieco sytuacja wygląda w przypadku planów lub programów; wprawdzie tu również procedura udziału społeczeństwa jest elementem postępowania np. w sprawie oceny oddziaływania na środowisko danego planu lub programu, ale brak jest tutaj kompleksowej regulacji prawnej, stanowiącej odpowiednik k.p.a., regulującej procedurę tworzenia planów, programów itp. dokumentów strategicznych. W odniesieniu do niektórych z nich procedura taka regulowana jest przez Regulamin prac rządu, dla innych jednak takich nadrzędnych reguł proceduralnych po prostu nie ma. Do procedur decyzyjnych wymagających udziału społeczeństwa ustawa POŚ zalicza:

  • opracowywanie polityk, strategii, planów i programów wymagających postępowania w sprawie oceny,
  • podejmowanie rozstrzygnięć wymagających postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko w ramach których sporządzany jest raport,
  • wydawanie zintegrowanych pozwoleń emisyjnych,
  • opracowywanie zewnętrznego planu ratunkowego na wypadek awarii przemysłowej,

Udziału społeczeństwa wymaga też wydawanie decyzji na podstawie ustawy z 22 czerwca 2001 r. o organizmach genetycznie zmodyfikowanych (Dz. U. z 2001 r., Nr 76, poz. 811 ze zm.).

IV. Prawo do sądu

Prawo do sądu w Konwencji z Aarhus

Prawo do sądu, czy – inaczej mówić – dostęp do wymiaru sprawiedliwości stanowi tzw. "trzeci filar" Konwencji z Aarhus (obok dostępu do informacji i udziału społecznego). Filar ten obejmuje dwie grupy zagadnień:

  • środki prawne (procedury odwoławcze, możliwości zaskarżania) związane z dostępem do informacji oraz udziałem społeczeństwa (art. 9 ust. 1 i 2 Konwencji),
  • środki prawne umożliwiające społeczeństwu kwestionowanie działań i zaniechań osób prywatnych i władz publicznych naruszających przepisy prawa ochrony środowiska (art. 9 ust. 3 Konwencji).

Prawo do sądu w prawie wspólnotowym

Kwestie dostępu do wymiaru sprawiedliwości w zakresie, o którym mowa w art. 9 ust. 1 i 2 Konwencji z Aarhus uregulowane są odpowiednio w omówionych w poprzednich częściach opracowania dyrektywach: o dostępie do informacji oraz o udziale społeczeństwa.

Zagadnienia z art. 9 ust. 3 Konwencji mają być uregulowane w przygotowywanej obecnie dyrektywie o dostępie do wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska (COM(2003) 624 final).

Projekt ten zakłada m.in. przyznanie organizacjom ekologicznym prawa zaskarżania działań i zaniechań organów władzy publicznej naruszających przepisy ochrony środowiska.

Prawo do sądu w prawie polskim

Postępowanie administracyjne i sądowoadministarcyjne

Prawo polskie daje organizacjom społecznym, w tym ekologicznym, dość szerokie uprawnienia w zakresie dostępu do wymiaru sprawiedliwości. Jak wspomniano wyżej, organizacje ekologiczne mogą uczestniczyć w postępowaniach administracyjnych z zakresu ochrony środowiska, jeżeli wymagają one udziału społeczeństwa (art. 33 ustawy POŚ). Organizacje uczestniczą w tych postępowaniach na prawach strony, co oznacza, że przysługuje im potem również prawo odwołania się od decyzji do organu wyższej instancji. Na podstawie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi organizacje te mogą również wnieść skargę do sądu administracyjnego, ale tylko wtedy, gdy brały udział w postępowaniu administracyjnym.

Postępowanie cywilne

Na podstawie art. 323 ust. 2 ustawy POŚ organizacja ekologiczna może wystąpić z pozwem cywilnym przeciwko podmiotowi, który przez swoje bezprawne działanie powoduje zagrożenie lub naruszenie stanu środowiska przywrócenia stanu zgodnego z prawem i podjęcia środków zapobiegawczych, w szczególności przez zamontowanie instalacji lub urządzeń zabezpieczających przed zagrożeniem lub naruszeniem. W razie gdyby było to niemożliwe lub nadmiernie utrudnione, organizacja może żądać zaprzestania działalności powodującej to zagrożenie lub naruszenie.

Na podstawie art. 328 ustawy POŚ organizacje ekologiczne mogą występować do sądu z roszczeniem o zaprzestanie reklamy lub innego rodzaju promocji towaru lub usługi, jeśli reklama ta lub inny rodzaj promocji sprzeczne są z art. 80 tej ustawy (zawiera treści propagujące model konsumpcji sprzeczny z zasadami ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju).

***

Przypisy:
1. – Tłumaczenie polskie za: Dokumenty końcowe Konferencji Narodów Zjednoczonych "Środowisko i Rozwój", Rio de Janeiro, 3 – 14 czerwca 1992 r., Szczyt Ziemi, Instytut Ochrony Środowiska, Warszawa 1993


| Powrót do poprzedniej strony |

WPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wypełnij wszystkie wymagane pola. *

PODOBNE ARTYKUŁY
KONTAKT

ul. Białoskórnicza 26

50-134 Wrocław

tel./fax +48 71 344 22 64
info-ekounia@eko.org.pl

NEWSLETTER

Wróć na początek