Stowarzyszenie ekologiczne EKO-UNIA
Brak komentarzy 17 Odsłon

Minister Gospodarki ignoruje konieczność poprawy jakości powietrza w Polsce i ochronę zdrowia i życia Polaków

dym

Uwagi do projektu rozporządzenia Ministra Gospodarki w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych.

Jako stowarzyszenia i inicjatywy obywatelskie, których celem jest poprawa jakości powietrza w Polsce z rozczarowaniem przyjęliśmy propozycję norm jakościowych dla węgla kamiennego, przygotowaną przez Ministerstwo Gospodarki i poddaną obecnie pod konsultacje społeczne. Z przykrością stwierdzamy, że zaproponowane normy nie przełożą się w żaden sposób na poprawę jakości powietrza w naszym kraju. Ciężko wręcz propozycję tą nazwać normami jakościowymi, gdyż zawarte w niej wymagania są tak niskie, że nie wykluczają z obrotu praktycznie żadnego z produktów oferowanych przez górnictwo węgla kamiennego, nawet tak szkodliwych dla jakości powietrza jak flotokoncentraty czy miały. W proponowanej formie rozporządzenie koncentruje się na ochronie interesów kopalń, ignorując konieczność poprawy jakości powietrza w Polsce i ochronę zdrowia i życia Polaków.

W Polsce oddychamy najgorszym powietrzem w całej Unii Europejskiej[1]. Średnie roczne stężenia pyłu zawieszonego czy rakotwórczego i mutagennego benzoalfapirenu (B[a]P) znacznie przekraczają poziomy dopuszczalne przez prawo zarówno polskie, jak i unijne, oraz wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia. W przypadku B[a]P dopuszczalne stężenia roczne są przekraczane nawet piętnastokrotnie. Jakość powietrza pogarsza się wyraźnie w sezonie grzewczym, a za 85% emisji B[a]P odpowiada tzw. sektor komunalno-bytowy, czyli gospodarstwa domowe opalane głównie węglem, często bardzo niskiej jakości. W przypadku pyłów zawieszonych udział tych źródeł w całkowitych emisjach stanowi ponad 50%[2]. Spalanie niskiej jakości węgla w domowych instalacjach grzewczych powoduje bardzo wysokie emisje pyłów, substancji rakotwórczych i mutagennych (w tym wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, dioksyn, furanów) oraz metali ciężkich.

Wpływ tak wysokiego poziomu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie jest katastrofalny w skutkach dla Polaków. Szacuje się, że brudne powietrze jest w Polsce przyczyną 45 000 przedwczesnych zgonów rocznie[3]. Zanieczyszczenie powietrza znacząco zwiększa zachorowalność na schorzenia i dolegliwości układu oddechowego (astma, infekcje górnych dróg oddechowych czy przewlekła obturacyjna choroba płuc) i układu krążenia (nadciśnienie, wylewy, zawały, udary), a także nowotwory (rak płuc). Silny i bardzo negatywny jest wpływ zanieczyszczeń powietrza na rozwój płodu. Wyniki najnowszych badań wyraźnie pokazują także, iż zanieczyszczenie powietrza znacząco przyspiesza procesy starzenia się organizmu ludzkiego, w tym układu nerwowego, co prowadzi m.in. do nasilenia objawów istniejących chorób oraz zwiększenia liczby osób starszych, które nie są w stanie samodzielnie funkcjonować i wymagają stałej, fachowej opieki.

Na konieczność wprowadzenia norm jakości paliw stałych wskazywała Najwyższa Izba Kontroli już w 2004 roku, podkreślając, że Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej, który nie posiada takich norm. „Minister gospodarki nie określił wartości granicznych dotyczących m.in. siarki i popiołu w węglu wprowadzanym do obiegu handlowego dla odbiorców indywidualnych, a tym samym nie przyczynił się do ograniczenia niskiej emisji, czyli do poprawy jakości powietrza w okresie grzewczym. Jeżeli w ciągu 4-5 lat, w zakresie energetyki zawodowej zrobiliśmy w Polsce duży postęp, to w zakresie niskiej emisji, mimo działań samorządów, zrobiono niewiele. Jedną z przyczyn jest to, że kopalnie mogą sprzedać odbiorcom indywidualnym węgiel dowolnej jakości, czego nie praktykuje się w żadnym z krajów Unii Europejskiej. Tam są wyraźnie określone parametry węgla przeznaczonego do odbioru indywidualnego. Gorsze gatunki węgla spalane są w energetyce zawodowej przy zastosowaniu odpowiednich filtrów na końcu rury. Natomiast u nas odbiorcy indywidualni […] otrzymują najgorsze gatunki węgla. Jak z tego wynika, jest w Polsce potrzeba, aby jakość paliw stałych była określona, bowiem nawet tzw. floty, czyli odrzut po flotacji, zawierające bardzo dużo siarki i popiołu, są sprzedawane przez kopalnie odbiorcom indywidualnym, co powoduje olbrzymią niską emisję, z którą do tej pory nie daliśmy sobie rady. Tak więc ta uwaga NIK jest bardzo ważna.”[4].

W opublikowanym dziesięć lat później raporcie z 29.12.2014 o ochronie powietrza przed zanieczyszczeniami, NIK podtrzymuje zdanie – konieczność wprowadzenia norm jakości paliw stałych (w tym węgla) stanowi jeden z głównych postulatów NIK[5]. Wyeliminowanie złej jakości węgla z sektora komunalno-bytowego jest niezbędne dla ograniczenia emisji zanieczyszczenia powietrza z tego sektora – tzw. ‘niskiej emisji’, która stanowi główne źródło pyłów zawieszonych i benzo[a]pirenu.

Biorąc powyższe pod uwagę postulujemy, aby bezwzględnie wyeliminować ze sprzedaży w sektorze komunalno-bytowym paliwa opisane w:

– Tabeli 6: miały o maksymalnej zawartości popiołu 30%, siarki 1,3% oraz minimalnej wartości opałowej 19 MJ/kg;

– Tabeli 7: miały o maksymalnej zawartości popiołu 35%, siarki 1,8% oraz minimalnej wartości opałowej 17 MJ/kg;

– Tabeli 8: muły oraz flotokoncentraty o maksymalnej zawartości popiołu 20%, siarki 1% oraz minimalnej wartości opałowej 18 MJ/kg;

– Tabeli 9: muły oraz flotokoncentraty o maksymalnej zawartości popiołu 50%, siarki 1,2% oraz minimalnej wartości opałowej 7 MJ/kg.

Produkty te nie powinny być dostępne dla gospodarstw domowych ze względu na bardzo wysoką emisję pyłu, wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, a także dioksyn i furanów przy ich spalaniu w domowych piecach grzewczych.

Co do pozostałych parametrów należy odnieść się do ekspertyzy Polskiej Izby Ekologii[6], w której zostały określone wymagania dla węgla stosowanego w sektorze komunalno-bytowym. Wprowadzenie takich wymagań pozwoliłoby na rzeczywistą poprawę jakości powietrza w Polsce. Są one także zbieżne z początkowymi propozycjami norm Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla. Niestety, zaproponowane przez Ministerstwo Gospodarki normy nawet nie próbują nawiązać do wartości określonych przez PIE i IChPW, tj.: zawartość popiołu poniżej 8% (PIE) oraz 10% (IChPW), zawartość siarki – maksymalnie 0,6%.

Dlatego postulujemy odpowiednie zaostrzenie wymagań w pozostałych tabelach do następujących wartości – zawartość popiołu poniżej 8 % oraz siarki poniżej 0,6 %. Na rynku gospodarstw domowych powinien być sprzedawany jedynie najwyższej jakości węgiel, gdyż domowe kotły grzewcze nie posiadają instalacji odpylających czy odsiarczających spaliny.

Wymagania jakościowe powinny bezwzględnie odnosić się także do zawartości rtęci oraz chloru. W drugim przypadku chodzi o emisję silnie toksycznych dioksyn w wyniku reakcji zachodzących w palenisku z chlorem.

Za działanie szkodliwe, wprowadzające celowo w błąd konsumentów, uważamy użycie w nazewnictwie pojęcia „ekomiał”. Jest to produkt, który w żaden sposób nie może zostać uznany za „ekologiczny” ze względu na wysoką zawartość popiołu i siarki oraz drobne uziarnienie. Tego typu węgiel powinien być spalany w specjalistycznych instalacjach, a nie kotłach zasypowych, które to stanowią znakomitą większość zasobu kotłów w Polsce[7].

Wymienione wyżej i liczne inne dolegliwości i schorzenia związane z zanieczyszczonym powietrzem oznaczają nie tylko niepotrzebne cierpienie i tragedie ludzkie, ale także możliwe do oszacowania ogromne koszty finansowe ponoszone przez społeczeństwo. Na przykład, dla samego tylko Województwa Małopolskiego koszty zanieczyszczenia powietrza szacuje się na 2,8 mld zł rocznie – a są to tylko najłatwiejsze do przeliczenia na złotówki koszty[8]. Zyski kopalń związane z brakiem regulacji prawnych i możliwością sprzedaży niskiej jakości węgla są wielokroć niższe niż straty finansowe, jakie ponosimy z tego tytułu jako społeczeństwo. Do realnych kosztów związanych z brakiem norm jakości węgla trzeba będzie wkrótce doliczyć także kary unijne, które grożą nam za nieprzestrzeganie wspólnotowych wytycznych dotyczących jakości powietrza. Komisja Europejska wszczęła już postępowanie w tej sprawie.

Mamy nadzieję, że w pracach nad normami jakości węgla przeważy interes wszystkich Polaków, jakim jest poprawa jakości powietrza.

Apelujemy o decyzje, które będą chronić zdrowie i życie mieszkańców naszego kraju. Ufamy, że Ministerstwo Gospodarki pochyli się nad dramatyczną sytuacją milionów Polaków i Polek zmuszonych oddychać powietrzem, które zagraża ich zdrowiu i życiu.

Andrzej Guła

Prezes Stowarzyszenia Krakowski Alarm Smogowy

Radosław Gawlik, Radek Lesisz

W imieniu inicjatywy Dolnośląski Alarm Smogowy

Piotr Manowiecki

W imieniu inicjatywy Podhalański Alarm Smogowy



[1] Dane z raportów poszczególnych państw UE, dostępne w bazie EIONET

[2] Krajowy Bilans Emisji SO2, NOx, CO, NH3, NMLZO, pyłów, metali ciężkich i TZO za lata 2011-2012

w układzie klasyfikacji SNAP – Raport syntetyczny, Krakowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania

Emisjami

[3] Cost-benefit Analysis of Final Policy Scenarios for the EU Clean Air Package, Komisja Europejska,

2013

[4] Informacja o wynikach kontroli: ochrona powietrza przed zanieczyszczeniami, Najwyższa Izba Kontroli, Warszawa 2014

[6] Propozycja wymagań jakościowych dla węgla jako paliwa dla sektora komunalno-bytowego; Polska Izba Ekologii, Katowice, 15 styczeń 2013

[7] Przegląd Efektywności Energetycznej 2014, Instytut Ekonomii Środowiska, Kraków 2014

[8] Program ochrony powietrza dla województwa małopolskiego, Kraków 2013.

WPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wypełnij wszystkie wymagane pola. *

PODOBNE ARTYKUŁY
KONTAKT

ul. Białoskórnicza 26

50-134 Wrocław

tel./fax +48 71 344 22 64
info-ekounia@eko.org.pl

NEWSLETTER

Wróć na początek