Home Aktualności Sprawiedliwy Handel na pokładzie żaglowca

Sprawiedliwy Handel na pokładzie żaglowca

3 min read
0
0

Nie wiedzieliśmy, że tam jest tyle chorób i głodu – mówi Sonia Chabros o krajach trzeciego świata. – I że wszyscy mieszkają w glinianych domach i jak pada deszcz to mają w środku wodę – dodaje jej siostra Helenka. – Na mnie największe wrażenie zrobiło to, że chociaż wokół domów mają mnóstwo bananów to są bardzo biedni. Bo muszą te banany sprzedawać za bardzo małe pieniądze. I chociaż dzieci w moim wieku muszą pracować jak dorośli, to nie dostają wystarczająco dużo jedzenia i nie mają komputera – współczuł swoim rówieśnikom z najbiedniejszych rejonów świata, Ignacy Chabros. Właśnie o tę odrobinę empatii, którą tak łatwo wyzwolić u dzieci chodzi członkom stowarzyszenia na całym świecie. – Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że dziś jest na świecie około 30 milionów niewolników. Jeszcze bardziej przerażające jest to, że wykorzystywane do pracy są dzieci. Szacuje się, że ich liczba to około 230 milionów, czyli 6 razy więcej niż wszystkich mieszkańców Polski – wyjaśnia Wojciech Zięba ze Stowarzyszenia Sprawiedliwego Handlu "Trzeci Świat i My". Goście odwiedzający żaglowiec interesowali się także jakością produktów. – Jesteśmy świadomymi konsumentami, zwracamy uwagę na etykiety, szukamy towarów ekologicznych, bez chemii i konserwantów, dlatego wzięliśmy listę sklepów, w których można kupić towary SH i będziemy ich szukać na półkach – przekonuje pani Jolanta. Magda Popek Źródło: Dziennik Bałtycki, 20 czerwca 2007]]>

Więcej powiązanych artykułów
Załaduj więcej... Aktualności

Zobacz również

Czy europejski konsument żywności jest dobrze chroniony?

Polski Klub Ekologiczny oraz Stowarzyszenie EKO-UNIA mają zaszczyt zaprosić na debatę –&nb…