Home Aktualności Dlaczego zakaz palenia węgla i drewna w uzdrowiskach, Wrocławiu i kotlinach górskich?

Dlaczego zakaz palenia węgla i drewna w uzdrowiskach, Wrocławiu i kotlinach górskich?

Możliwość komentowania Dlaczego zakaz palenia węgla i drewna w uzdrowiskach, Wrocławiu i kotlinach górskich? została wyłączona
0

Palimy węgiel ogrzewając domy od rewolucji przemysłowej, czyli ponad 150 lat. Drewno jeszcze dłużej, zapewne tysiące lat. Dlaczego zatem Ci co chronią powietrze, w uchwałach antysmogowych dla Krakowa i dla D. Śląska proponują zakaz ogrzewania paliwami stałymi, czyli węglem i drewnem? W Krakowie leżącym w wielkiej kotlinie nad Wisłą ten zakaz jest właśnie wdrażany. Piece i kotły na węgiel i drewno w szybkim tempie do 2019 r są wymieniane na inne nośniki energii przy dużym wsparciu budżetu miasta i funduszy UE.
Węgiel i drewno to brudne paliwa. Węgiel to paliwo nieodnawialne, powszechnie w Polsce służące do ogrzewania domów i odpowiedzialne za niską emisję i smog. A dlaczego drewno? Badania na Politechnice Śląskiej dotyczące spalania drewna wskazują na bardzo wysokie emisje groźnych pyłów zawieszonych, wyższe o ok 20 razy od emisji w porównywalnych warunkach z węgla. Jednocześnie spalanie drewna może być korzystne ze względu na ochronę klimatu. Jednak to paliwo staje się odnawialne tylko w wypadku zamknięcia bilansu. Czyli, jeśli co najmniej tyle samo drewna przyrasta i wiąże CO2, ile jest spalane w danym roku. Niestety udział w tworzeniu smogu przez spalanie drewna jest równie znaczący jak węgla, a pyły zawieszone są odpowiedzialne na D. Śląsku za ofiar śmiertelne i różne choroby.
Projekt uchwały antysmogowej przedstawiony przez Zarząd Województwa Dolnośląskiego zawiera wprowadzenie zakazu paliw stałych od 2024 r we Wrocławiu i 10-ciu uzdrowiskach. Wielu obywateli jest przekonanych, że te zakazy nie wystarczą, że należy poszerzyć je na inne gminy leżące w kotlinach w górach i na pogórzu jak Jelenia Góra, Karpacz, Szklarska Poręba, ale też najbardziej skażona gmina w Polsce- Nowa Ruda. Należy dodać tu też gminy leżące w otulinach uzdrowisk, z których napływa skażone powietrze jak np. Wałbrzych w stosunku Szczawna Zdrój.
Dlaczego coś czym paliliśmy setki lat nagle staje się nie do przyjęcia, do zmiany?

  1. Po pierwsze zdrowie.

Wyliczenia oparte o poziomy pyłów zawieszonych i metodyki Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) pokazują, że przedwcześnie umiera nas rocznie na D. Śląsku 3 tys. osób w tym 1 tysiąc we Wrocławiu. 12 tys. dzieci dodatkowo choruje na zapalenie oskrzeli. To tylko wierzchołek czarnej góry skutków zdrowotnych smogu. Naprawdę ofiar i chorych jest znacznie, znacznie więcej. Są inne trucizny, którymi oddychamy w powietrzu, których nie ma w tej statystyce. To rakotwórczy związek węglowodór aromatyczny- benzo(a)piren, powstający prawie wyłącznie ze spalania węgla i drewna w piecach. Jego norma jest przekraczana średniorocznie we Wrocławiu 4 razy, w Jeleniej Górze, Legnicy, Szczawnie Zdroju ok. 5 razy, natomiast w Nowej Rudzie aż 15 razy .
Co to oznacza? Tyle, że z każdym oddechem- PRZEZ CAŁY ROK , każdy mieszkaniec tych miast przez płuca wprowadza 4 lub 5 czy 15 razy ponad normę tej trucizny do krwiobiegu. Te ponadnormatywne stężenia benzo(a)pirenu krążą i odkładają się naszym organizmie. W pewnym momencie zaczynają atakować zdrowe komórki rozpoczynając powstawanie nowotworów. Pyły zawieszone i benzo(a)piren to nie są jedyne trucizny. Nasze skażone powietrze zawiera min. metale ciężkie, tlenki azotu, formaldehyd, dioksyny i furany. Te trujące koktajle dotykają wszystkich, a szczególne nasze dzieci, których układ odpornościowy dopiero się kształtuje i osoby starsze, których układ już jest osłabiony.

  1. Normy.

W działaniach dotyczących poprawy powietrza odwołujemy się do polskich norm stężeń pyłów zwieszonych PM 10 i PM2,5. One są niedoskonałe i bardzo zawyżone. Przykład wg WHO norma średnioroczna dla PM 2,5 to 10 ug/m3. Nasza norma – 25 ug/m3, to 2,5 raza więcej niż wg WHO!?
Wolimy się odwoływać do norm i naszego zdrowia. Z pyłem zawieszonym PM 2,5 naukowcy i lekarze nie mają wątpliwości. Im mniej go będzie tym lepiej, tym mniej przedwczesnych zgonów i zachorowań. Tak jak z azbestem, każde włókno azbestu może wywołać nowotwór, stad zakaz stosowania azbestu i akcja wycofywania go z całej gospodarki światowej. Na D. Śląsku też musimy eliminować pyły zawieszone jak azbest. Wycofywanie ze spalania węgla i drewna jest najskuteczniejsze.

  1. Alternatywy.

Ludzie i politycy tak przyzwyczaili się do węgla, a często do odpadów węglowych ( flotów, mułów), że nie wyobrażają sobie innych czystszych sposobów ogrzewania. Przypominamy: mamy gaz, ciepło sieciowe z elektrociepłowni, odnawialne źródła energii, pompy ciepła i prąd elektryczny. Te nośniki w połączeniu z ociepleniem, termorenowacją budynków, powinny nas prowadzić do oszczędzania energii, mniejszych potrzeb i kosztów. Uchwała ma pomóc w budowie programów transformacji energetycznej naszego ogrzewania z brudnego na czyste i zdrowe, oszczędnie, przez to nie drogie.

  1. Skuteczność. Zakaz jest łatwiejszy do wdrożenia i skuteczny. Unikamy kombinacji i oszukiwania przez jakąś grupę ludzi pod hasłem: „Polak potrafi” . Przejście na inne źródła ciepła od razu i trwale zmniejsza w danym miejscu ilość zanieczyszczeń. Piece węglowe proponowanej V klasy zmniejszają np. ilość emisji pyłów zawieszonych 10- krotnie, ale ekspertyza prof. Zwoździaka dla Wrocławia, wskazywała, że wariantem skutecznie poprawiającym i gwarantującym efekt dobrej jakości powietrza w całym Wrocławiu jest zakaz paliw stałych. Mamy tak skażone powietrze w wielu gminach na D. Śląsku, że nie stać nas na półśrodki. Powinniśmy przyjąć ambitne i pewne rozwiązania. Uchwała Zarządu Województwa stanowi dobrą podstawę do oczyszczenia naszego powietrza.

Radosław Gawlik, Dolnośląski Alarm Smogowy

Załaduj więcej... Aktualności

Zobacz również

COP 26. Energia dla Klimatu październik-listopad 2021

„Jesteśmy jednością. Tylko ego, przekonania i strach próbują nas rozdzielić” Nikola Tesla&…