Home Aktualności W Pałacu w Brodach o węglu brunatnym

W Pałacu w Brodach o węglu brunatnym

0
0

Jeszcze przed świętami, w czwartek, 20 grudnia 2012 r., w Palacu w Brodach doszło do ciekawego spotkania. Jego głównymi organizatorami byli wójtowie Brodów i Gubina: Ryszard Kowalczuk i Zbigniew Barski oraz EKO-UNIA.

W roli bohatera wieczoru wystąpił dr Michał Wilczyński – były Główny Geolog Kraju i wiceminister środowiska w latach 1990-1995, który przedstawił prezentację pt. „Węgiel brunatny paliwem bez przyszłości”. 

Jednoznaczny tytuł, bez jakiegolwiek „ściemniania”, wskazuje na stanowisko prelegenta w tej sprawie. On sam, zaraz na początku spotkania, podkreślił to z całą mocą, mówiąc że nie reprezentuje żadnego lobby i niczyich interesów. Że zasiada w różnych ciałach eksperckich i doradczych właśnie dlatego, że tam cenione są jego własne, osobiste poglądy wynikające z ogromnego doświadczenia i kompetencji. To zgodne jest z tym, że jak go ktoś określił: „znany jest z genetycznie uwarunkowanej niezależności poglądów”.

Kaliber  prelegenta wydawał się gwarantować wysoki poziom dyskusji – na racje i argumenty – pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami powstania na terenie gmin Gubin i Brody brunatnego, węglowo-energetycznego kompleksu.

Tak się jednak nie stało. Zwolennicy inwestycji całkowicie zbojkotowali zaproszenie na debatę.

Naszym zdaniem po prostu stchórzyli. To dziwne, bo wydawałaoby się, że jest to doskonała okazja do merytorycznej dyskusji i poszerzenia wiedzy jej uczestników o często nieznanych im aspektach dotyczących planowanej inwestycvji.

Szczególnie dziwny wydawał się brak brodziańskich radnych – członków „komisji doraźnej ds. współpracy z PGE Gubin Sp. z o.o. w zakresie budowy kompleksu energetycznego na terenie Gminy Brody”. Przecież właśnie radni, by podejmować naprawdę korzystne dla swej gminy i mieszkańców decyzje powinni wręcz „obowiązkowo” uczestniczyć w takich debatach.

Inaczej stają się po prostu lobbystami określonych rozwiązań i firm – całkowicie zaprzeczając istocie ślubowania, w którym są przecież słowa: „ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców”.

No właśnie, żeby tak sprawować swój urząd każdy radny powinien korzystać z dostępnych dlań możliwości poszerzania swej wiedzy. Sytuacja była tym bardziej dziwna, że 40 metrów od miejsca gdzie odbywało się spotkanie z Michałem Wilczyńskim, w innej sali brodzkiego pałacu, biesiadowała (niektórzy całkiem „solidnie” – szczególnie jeden z radnych powiatu żarskiego) kilkuosobowa grupa zadeklarowanych zwolenników kopalnianego lobby.

Widząc ich jeszcze przed debatą byliśmy pewni, że będą jej aktywnymi uczestnikami. Ale nie. Widocznie niektórzy wiedzą lepiej co jest dobre dla gminy i regionu, i bez tego. A mocne trunki, jak powszechnnie wiadomo, bardzo ułatwiają pomylenie wiedzy z ignorancją. Pewnie wyborcy im to zapamiętają i dadzą temu wyraz w najbliższych wyborach.

Prelekcja dr. Wilczyńskiego była bardzo ciekawa i bez nich. Bardzo precyzyjnie i przkonująco przedstawione zostały środowiskowe, społeczne i ekonomiczne skutki wprowadzenia tej inwestycji do realizacji.

Wynikało z nich jednoznacznie, że „optymistyczne” wizje , które przed mieszkańcami roztacza inwestor niewiele są warte w zderzeniu faktycznymi skutkami, które ona wywoła. 

(Z Biuletynu „Stowarzyszenia nie kopalni odkrywkowej”)

{gallery}Galerie/brody,width=170,height=123,limit=1,limit_quantity=3{/gallery}

]]>

Załaduj więcej... Aktualności

Zobacz również

Osady denne zabijają rzekę Rabę

O niepokojącej sytuacji alarmuje sekcja Przyjaciele Raby. Z dna zbiornika Dobczy…