Home Aktualności Węgiel Łużycki, 20 sierpnia 2013r

Węgiel Łużycki, 20 sierpnia 2013r

0
0

  • 50 milionów euro wsparcia przez land Brandenburgia dla gospodarki opartej na węglu brunatnym
  • Kandydat CDU Schulze zmienia stanowisko w sprawie kopalni węgla brunatnego
  • Kopalnia Cottbus-Nord – pomimo obiecanego jeziora(Ostsee) wniosek koncernu Vattenfall o zatopienie kopalni nie został jeszcze złożony
  • Neskovic widzi przyszłość dla Proschim
  • Grosse Anfrage (interpelacja) do brandenburskiego Landtagu w sprawie szkód górniczych
  • Vattenfall nie uznaje uszkodzenia dróg koło Taubendorf za szkody górnicze
  • Frakcja partii Zieloni oraz posłowie partii die Linke wnioskują o zakaz dla technologii CCS w landzie Bandenburgia
  • Monika Schulz-Höpfner z protestem w sprawie CCS w Norwegii
  • Dział reklamy koncernu Vattenfall krytykowany w niemieckiej Agencji Komunikacji
  • Na dobry koniec: Tysiące miejsc pracy zagrożonych – ratuj zawodowych muzyków przed filmami dźwiękowymi
    1. 50 milionów euro wsparcia przez land Brandenburgia dla gospodarki opartej na węglu brunatnym

    Członkowie brandenburskiego Komitetu ds. węgla brunatnego skierowali list do ministra finansów Helmuta Markova z żądaniem wyjaśnienia sprawy wsparcia gospodarki węgla brunatnego z pieniędzy publicznych. Rząd Landowy podaje, że samo miasto Welzow dostało ponad 50 milionów euro z pieniędzy podatników na zwalczanie szkód wywołanych robotami górniczymi.

    Winfried Böhmer, przedstawiciel stowarzyszeń ekologicznych w Komitecie komentuje: „Szkody powstałe w wyniku pracy kopalni węgla brunatnego powinien naprawiać podmiot przyczyniający się do tych szkód, czyli w tym przypadku koncern Vattenfall. Okazuje się jednak, że w Brandenburgii zasada ta nie obowiązuje. Obowiązkiem Rządu Landowego jest, aby ta zasada została w końcu przeforsowana”. I dalej: „Liczymy też, że sprawa tych 50 milionów zostanie ujawniona.”

    Chociaż oficjalnie dyskutowane są takie sprawy, jak zniżki dla firm, certyfikaty emisji, korzystanie z wody, wytyczne w sprawie wydobycia, zwolnienie z EEG oraz pośrednie koszty klimatyczne i zdrowotne – milionowe wsparcie przekazane miastu Welzow wskazuje wyraźnie, że węgiel brunatny nie jest opłacalnym nośnikiem energetycznym wolnym od subwencji.

    Wraz z przeforsowaniem zasady „zanieczyszczający płaci” nie można dopuścić do tego, by poszkodowani w wyniku szkód górniczych obywatele, firmy, związki, pozostawali petentami zależnymi od dobrej woli firm górniczych.

    Autorzy listu skierowali również kopię listu do Brandenburskiej Izby Obrachunkowej

    Tło: W szkicu planu kopalni węgla brunatnego Welzow-Sud Teilfeld II z kwietnia 2013r. na stronie 56 czytamy: „22 września 2011r. Rząd Landowy powołał grupę koordynującą wspieranie rozwoju miasta Welzow. Jej zadaniem jest, w szczególności, wspierać miasto Welzow w sytuacji zagrożeń wywołanych pracującymi oraz planowanymi w przyszłości kopalniami węgla brunatnego. Dotychczas przeznaczono na to ponad 50 milionów euro. Pieniądze pochodziły z różnych programów.”

    Ten tekst pokazuje jasno, że miasto Welzow uznaje się za zagrożone z powodu obecności na jego terenie kopalni węgla brunatnego. Powstałe szkody powinno jednak wyrównać przedsiębiorstwo Vattenfall Europe Mining. Koncern powinien dbać o jakość życia w miejscach, gdzie usytuowane są kopalnie oraz finansować działania podejmowane na potrzeby górnictwa, które byłyby akceptowane społecznie.

    1. Kandydat CDU Schulze zmienia stanowisko w sprawie kopalni węgla brunatnego

    Po tym jak kandydat do Bundestagu Klaus-Peter Schulze oznajmił przed społecznością Serbo-łużyczan Domowina, że nie widzi konieczności dla budowy kopalni węgla brunatnego, powrócił on do swoich wcześniejszych zapewnień. Dnia 1 sierpnia podczas rozmowy z reprezentantami społeczności Serbo-łużyczan, kandydat odpowiadał na pytania mieszkańców w sprawie swojego programu wyborczego.

    Pytanie Domowiny: Jakie stanowisko reprezentuje Pan w sprawie wysiedleń serbsko-łużyckich wsi na potrzeby budowy kopalni węgla brunatnego i ewentualnych zmian prawa górniczego?

    Odpowiedź Schulze (z notatek Domowiny): „Zaopatrzenie w węgiel elektrowni Boxberg i Schwarze Pumpe musi być zapewnione. Jednakże dla Janschwalde-Nord nie ma takiego konieczności”. Biorąc pod uwagę sytuację polityczną, Schulze nie widzi możliwości zmiany prawa górniczego.

    Grüne Liga i stowarzyszenie Klinger-Runde publicznie pochwaliły  te wypowiedzi i wskazały na ich praktyczne konsekwencje: „Cieszymy się bardzo, że burmistrz Spremberg, jeden z założycieli pro-węglowego związku, uważa za niepotrzebne przesiedlenie miejscowości Grabko, Kerkwitz i Atteerwasch. Mamy nadzieję, że Pan Schulze będzie się faktycznie trzymał oświadczenia, że budowa Jänschwelde Nord jest niepotrzebna.” powiedział Thomas Burchardt, rzecznik KlingerRunde w doniesieniu prasowym z dnia 15 sierpnia.

    Jednakże, już 17 sierpnia, Schulze bez wątpienia zaprzeczył swoim wcześniejszym oświadczeniom – „byłoby dobrze uzasadnić plan rozbudowy kopalni Jänschwelde Nord dopiero wtedy, gdy zaczną się inwestycje w nowe bloki elektrowni Jänschwelde. Poza tym,  inwestowanie w nowe bloki elektrowni Jänschwelde odpowiada strategii energetycznej landu Brandenburgia”.

     

    Wypowiedź ta wskazuje na to, że Schulze (jako kandydat CDU) nie ma żadnego własnego stanowiska, tylko ukrywa się za możliwymi decyzjami inwestora elektrowni węgla brunatnego i strategią energetyczną czerwono-czerwonego (koalicja SPD i Die Linke) Rządu Landowego.

    1. Kopalnia Cottbus-Nord – pomimo obiecanego jeziora (Ostsee) wniosek koncernu Vattenfall o zatopienie kopalni nie został jeszcze złożony

    Grüne Liga żąda wyjaśnienia pewnych nieścisłości w sprawie powstania tak zwanego Cottbuser Ostsee (Chociebuskie Jezioro Wschodnie), o które stara się ponoć koncern Vattenfall. Stowarzyszenie zwraca się z odpowiednim pismem do odpowiedzialnego za te sprawy Urzędu ds. Górnictwa, Geologii i Surowców Naturalnych (LBGR).

    Podczas organizowanego przez Vatenfall festynu „Chociebuskie Jezioro Wschodnie” okoliczni mieszkańcy mają się spotkać nad wyrobiskiem, które w przyszłości ma się stać jeziorem. „Kopalnia przestanie działać za dwa lata, ale o samo powstanie jeziora Vattenfall się jeszcze nie postarał. Koncern boryka się obecnie z problemami uzyskania pozwoleń niezbędnych do rozpatrzenia wniosku. Najwyraźniej koncern nie może spełnić wymogów w sprawie gospodarki wodnej w oczekiwanym stopniu. W związku z tym sam festyn nad wyrobiskiem można uznać za swego rodzaju makabryczne przedstawienie.” – mówi Rene Schuster, członek Komitetu ds. węgla brunatnego landu Brandenburgia.

    Od 11 lat koncern teoretycznie stara się o  stworzenie jeziora pokopalnianego. W 2002r. Vattenfall złożył wniosek o zniszczenie cennego przyrodniczo zbiornika wodnego Lacomaer Teiche. W 2006r. zbiornik został zniszczony na potrzeby kopalni. Obiecywano, że po eksploatacji węgla powstanie tam znowu jezioro jako część Chociebuskiego Jeziora Wschodniego. Po rozpatrzeniu wszystkich ewentualnych skutków przyrodniczych, Vattenfall został poproszony o spełnienie do 2010r. kolejnych wymagań w celu zalania wyrobiska. Praca kopalni zakończy się za dwa lata, ale wciąż nie złożono wniosku w tej sprawie.

    Dlatego Grüne Liga, w obliczu dostrzeganej zwłoki, zwróciła się do LBGR o informację dotyczącą harmonogramu przygotowanego przez władze w sprawie wymaganych zezwoleń, konsultacji społecznych i planowanego czasu zalania wyrobiska.

    Chociebuskie Jezioro Wschodnie ma powstać na miejscu wyrobiska po kopalni węgla brunatnego Cottbus Nord. Byłoby to pierwsze jezioro, za które odpowiedzialność przejmie prywatny koncern Vattenfall. Dotychczas powstałe jeziora pokopalniane pochodzą jeszcze z czasów NRD, za które podlegają państwowemu związkowi LMBV. W przypadku tych jezior mamy do czynienia z dużym problemem złej jakości wody.

    Problemy w sprawie wniosku Vattenfall można wyjaśnić w następujący sposób. Według pisma Urzędu ds. Górnictwa, Geologii i Surowców Naturalnych: Ingolf Arnold z Vattenfall na zebraniu, które odbyło się w 2004 roku, w sprawie zniszczenia zbiornika Lacomaer, powiedział:

    „Jeszcze w tym dziesięcioleciu będziemy składać wniosek tak, aby uzyskać pozwolenie w odpowiednim czasie. […] Naszym celem jest rozpoczęcie zalewania wyrobiska po ostatnim wydobyciu węgla.”

    W 2006 Vattenfall zobowiązał się na piśmie, że złoży wniosek o zalanie drugiej części wyrobiska. W 2009, podczas spotkania LGBR, Urząd oznajmił, że wniosek ma zostać złożony w 2012r.

    Szczegóły: http://www.lausitzer-braunkohle.de/Texte/130815_lbgr_ostsee.pdf

    1. Neskovic widzi przyszłość dla Proschim

    Bezpartyjny poseł do Bundestagu i prawnik Wolfgang Neskovic odwiedził festyn wiejski w Proschim i podpisał tam sprzeciw wobec powstania kopalni Welzow II. „Odwiedziny w tym miejscu po raz kolejny utwierdziły mnie, że Proschim jest pięknym miejscem, zamieszkanym przez przemiłych ludzi. Właśnie takich miejsc potrzebuje Brandenburgia. Nie można ludzi okradać z ich małych ojczyzn.” – powiedział Neskovic, który zaprzecza istnieniu konieczności energetycznej  powstania nowej kopalni.

    Swój sprzeciw mogą Państwo wyrazić, podpisując listę i przesyłając ją do nas na adres: www.kein-weiteres-dorf.de

    1. Grosse Anfrage (interpelacja) do brandenburskiego Landtagu w sprawie szkód górniczych

    Rząd Landu Brandenburgia odpowiedział na zapytanie frakcji partii Zieloni w sprawie szkód górniczych.  Interpelacje będą omawiane także podczas obrad plenarnych Landtagu, być może w dniach 25 i 26 września. Odpowiedź o numerze 5-7796 można znaleźć w internecie:

     http://www.parldok.brandenburg.de/parladoku/w5/drs/ab_7700/7796.pdf

    1. Vattenfall nie uznaje uszkodzenia dróg koło Taubendorf za szkody górnicze

    Droga rowerowa między Taubendorf i Kerkwitz znajduje się od lat w zasięgu leja depresyjnego powstałego w wyniku pracy kopalni węgla brunatnego. Pojawiło się na niej pęknięcie, które ma już22 mdługości i90 cmgłębokości. Vattenfall odmawia jednak uznania zniszczeń za szkody górnicze. Tak donosi na swojej stronie internetowej lokalna gazeta Lausitzer Rundschau z Guben:

    http://www.lr-online.de/regionen/guben/Strassenschaden-sorgt-fuer-Streit-zwischen-Schenkendoebern-und-Vattenfall;art1051,4298726

    1. Frakcja partii Zieloni oraz posłowie partii Die Linke wnioskują o zakaz dla technologii CCS w landzie Bandenburgia

    Niemieckie prawo określające warunki składowania dwutlenku węgla pozostawia landom dowolność w zakresie stosowania technologii CCS ze względu na ich różnorodne uwarunkowania terenu. Frakcja partii Zielonych złożyła właśnie wniosek do Landtagu w sprawie wprowadzenia zakazu dla technologii CCS w landzie Brandenburgia. Co ciekawe, pod wnioskiem podpisał się również poseł partii Die Linke Peer Jürgens. Jednak koalicja zapewne odrzuci wniosek i będzie próbowała go przedstawić jako nieistotny. Szkic „Prawa regulującego magazynowanie CO2 w Brandenburgii” (Numer druku 5-7757) wnosi o odejście od podziemnego magazynowania CO2. Dokument dostępny jest w internecie: http://www.parldok.brandenburg.de/parladoku/w5/drs/ab_7700/7757.pdf

    1. Monika Schulz-Höpfner z protestem w sprawie CCS w Norwegii

    Posłanka CDU Monika Schulz-Höpfner z Atterwasch pracuje także podczas swojego urlopu. Przy elektrowni wodnej Eidsdal w Norwegii powiesiła plakat w proteście przeciw podziemnemu magazynowaniu CO2 z elektrowni węgla brunatnego. „Bardzo szybko udało mi się porozumieć z Norwegami, którzy pytali, przeciwko czemu my Niemcy protestujemy w Norwegii. Spotkałam się zarówno ze zrozumieniem, jak i sceptycznym kiwaniem głowy. Wiele Norwegów nie wie ani o skali wydobywania węgla brunatnego w Niemczech, ani o magazynowaniu CO2 w Norwegii” – mówiła posłanka.

     

    1. Dział reklamy koncernu Vattenfall krytykowany w niemieckiej Agencji Komunikacji

    W walce o dostęp do sieci przesyłowej w Hamburgu Vattenfall zdenerwował niemiecką Agencję Komunikacji, ponieważ zamieszczał dodatki reklamowe do gazet „Bild” i „Welt”. Reklama dodawana do prasy, skierowana do użytkowników sieci oraz merytoryczne nawiązanie w niej do firm zarządzających elektrowniami nie jest dozwolone. Więcej na ten temat znajdziecie Państwo w artykule opublikowanym 16 sierpnia w gazecie Spiegel:

    http://www.spiegel.de/wirtschaft/service/a-916951.html

     

    1. Na dobry koniec: Tysiące miejsc pracy zagrożonych – ratuj zawodowych muzyków przed filmami dźwiękowymi

    Dziękujemy za przesłanie ulotki będącej wezwaniem Stowarzyszenia Niemieckich Muzyków do bojkotu filmów dźwiękowych. Mimo że jest to stara ulotka, konflikt, którego ona dotyczy,  przypomina nam obecny lobbing monopolu węglowego próbujący ukazać węgiel brunatny na terenie Łużyc jako surowiec niezastępowalny. Nie wiemy jednak, czy temat miejsc pracy nie był już wtedy przesadzony. Z pewnością wiemy jednak dzisiaj, że nawoływania muzyków nie zatrzymały rozwoju technologii dźwiękowej.

    ]]>

    Załaduj więcej... Aktualności

    Zobacz również

    Opłakany stan ochrony przeciwpowodziowej

    Pomimo upływu 25 lat nie wyciągnięto nauki z bolesnej lekcji wielkiej powodzi 1997 roku na…