Home Aktualności Po konferencji o zdrowiu w Gubinie

Po konferencji o zdrowiu w Gubinie

0
0

Przetłumaczona rozmowa Anny Dziadek dla TV Niemieckiej z Guben od 55 minuty

Redaktor: Pani Dziadek, była pani uczestnikiem konferencji, która odbyła się w gubińskim Domu Kultury. Chodziło o możliwe skutki zdrowotne spalania węgla. Co było przedmiotem dyskusji podczas polsko-niemieckiej konferencji w Gubinie?

A.Dziadek: Przede wszystkim jestem zadowolona, że po raz kolejny Euromiasto Gubin-Guben jest miejscem, w którym mogli się spotkać Polacy i Niemcy, w celu omówienia wspólnego tematu, który nas łączy – skutki oddziaływania elektrowni węglowych. Czy mamy elektrownie po polskiej, czy niemieckiej stronie – skutki ich działania są transgraniczne. Wiatr przenosi wszystko przez granice – raz na wschód, raz na zachód. Dlatego jest to bardzo sensowne, żeby o tym wspólnie w Gubinie-Guben rozmawiać.

Redaktor: Kim byli uczestnicy konferencji?

A.Dziadek: Przede wszystkim lekarze, mieszkańcy Euroregionu, przedstawiciele organizacji ekologicznych – Ekologiczny Serwis Prawny, EKO-UNIA, również Radni miasta Gubin i mieszkańcy gminy Brody i Gubin.

Redaktor: Jak lekarze szacują niebezpieczeństwo? 

A.Dziadek: Przede wszystkim bardzo interesująco temat przedstawiła lekarka z Guben, aczkolwiek trudno jest wprost określić, czy wpływ jest z tej, czy z innej elektrowni. Wiadomo, że nie tylko powietrze wokół elektrowni jest zanieczyszczone, ale zanieczyszczenia przenoszą się setki kilometrów dalej od elektrowni. Natomiast nie mamy żadnych wątpliwości, że jest to szkodliwe.

Redaktor: Czy pozostali uczestnicy mieli podobne zdanie?

A.Dziadek: Tak, podobne. W konferencji tej wzięły udział osoby, które są świadome, że pozyskiwanie energii z węgla brunatnego jest szkodliwe dla zdrowia. I dyskusja była w tym kierunku – co powinniśmy zrobić i jaką politykę energetyczną powinniśmy mieć w Unii Europejskiej – wspólnie, ponieważ jeżeli tylko jeden kraj będzie miał nowoczesna politykę energetyczną, nie pomoże nam to.

Redaktor: A co z miejscami pracy? z ogromną ilością miejsc pracy!

A. Dziadek: W naszej gminie – w gminie Brody, gdzie mieszkam, propaganda dotycząca miejsc pracy jest również znana, że elektrownie węgla brunatnego tworzą miejsca pracy. My już w to nie wierzymy – nawet w Polsce – wiemy już o tym, że o wiele więcej miejsc pracy powstaje przy produkcji zielonej energii – i chcielibyśmy iść w tym kierunku: mikroinstalacje na budynkach, czy inne źródła energii. Węgiel brunatny nie jest przyszłościowym rozwiązaniem. Nie chcielibyśmy rozwijać się w tym kierunku – najpierw tracą ludzie prace, a potem sprzedaje się temat, że elektrownie węgla brunatnego tworzą miejsca pracy – co nie jest prawdą.

Redaktor: Jak to widzi polski rząd?

A.Dziadek: Polski rząd wygląda na razie, że nie wie, czego chce. Z jednej strony podpisuje z Panią Merkel – z Unią Europejską, że ograniczą emisję dwutlenku węgla, a z drugiej strony milczą w temacie, czy rzeczywiście potrzebują kolejną elektrownię węglową na polsko-niemieckiej granicy. Nie otrzymaliśmy żadnej dokładnej odpowiedzi. Pisaliśmy do różnych ministerstw i odpowiedź brzmi, że polski rząd nie planuje żadnej elektrowni, ale koncern PGE założył w Gubinie Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością i propaganda jest nadawana.

Redaktor: Jak ocenia Pani, jakie jest prawdopodobieństwo, że powstanie elektrownia i kopalnia?

A.Dziadek: Myślę, że znam się na liczbach – PGE Gubin ogłasza, że inwestycja ta będzie kosztować 25 mld zł! Deficyt budżetowy w Polsce wynosi 50 mld zł i oczywiście tych pieniędzy nie mamy w Polsce. Nie ma tych pieniędzy, ani polski rząd, ani firma PGE. Nawet kupiłam akcje PGE, żeby otrzymywać odpowiedzi bezpośrednio od PGE i firma odpowiedziała, że nic nie postanowili. A 25 mld zł jest tak dużą kwotą, że nawet nasz system bankowy w Polsce by tego nie przeżył, dlatego w ogóle nie wierzę w tę inwestycję. Szkoda, że ludzie się kłócą, szkoda, że tak wiele czasu i energii życiowej jest na to marnowanych. Uważam, że powinniśmy w naszym polsko-niemieckim regionie szukać innych tematów. Powinniśmy rozwijać turystykę, produkcje żywności ekologicznej i interesować się innymi obszarami. Dalej, w zasadzie od zakończenia II wojny światowej, rozmawiać o elektrowni po polskiej stronie nie ma żadnego sensu i mieszkańcy są już naprawdę zmęczeni tym tematem.

 

neissewelleguben.de >>

]]>

Załaduj więcej... Aktualności

Zobacz również

Region turoszowski bez funduszy na transformację. Skorzystał Bełchatów z największą elektrownią w Europie

Komisja Europejska w poniedziałek zatwierdziła pięć planów sprawiedliwej transformacji pol…