Home Aktualności Pod prąd – Informator Koalicji Rozwój Tak-Odkrywki Nie 04.2016

Pod prąd – Informator Koalicji Rozwój Tak-Odkrywki Nie 04.2016

0
0

  • Sąd wykazał błędy przy akceptacji dokumentacji geologicznej dla złoża Oczkowice w południowej Wielkopolsce – brawo dla determinacji społecznej
  • Zdrowy rozsądek Ministra rolnictwa: nie przeznaczymy gruntów rolniczych pod odkrywki na terenie gmin Skulsk i Ślesin
  • Cenna współpraca: przewodnicząca Sejmiku Województwa Wielkopolskiego Zofia Szalczyk wspiera Koalicję „ROZWÓJ Tak-Odkrywki Nie”
  • Dialog w Poznaniu: Koalicja „Rozwój Tak – Odkrywki Nie” z Marszałkiem Województwa Wielkopolskiego i Wicewojewodą przy jednym stole
  • Ceny prądu w dół. Co sprzedaż energetyki węglowej Vattenfall w Niemczech może oznaczać dla Polski?
  • Zespół Elektrowni PAK na minusie
  • Niemcy organizują się przeciwko planom budowy odkrywki w Polsce
  •  

    1. Sąd wykazał błędy przy akceptacji dokumentacji geologicznej dla złoża Oczkowice w południowej Wielkopolsce – brawo dla determinacji społecznej

    Dobra wiadomość dla mieszkańców południowej Wielkopolski i nie tylko. Od dłuższego czasu walczyli oni w sądzie celem wykazania błędów w dokumentacji geologicznej dla złoża Oczkowice. Przypomnijmy, że złoże to leży pod glebami najwyższej jakości, zapewniającymi pracę dla lokalnej społeczności, produkującej żywność na potrzeby kraju. Protestem zainteresowali się też producenci żywności z zagranicy, bowiem to właśnie na terenie planowanego złoża działa firma Heinz, kiedyś Pudliszki, której funkcjonowanie stanie pod znakiem zapytania, jeżeli powstanie tu kopalnia. Teraz walczący rolnicy i mieszkańcy regionu odnieśli sukces. W Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym Sąd uchylił decyzje ministra środowiska o odmowie ponownego wszczęcia postępowania. Mieszkańcy czekają teraz, jak na tą decyzję zareaguje obecny minister środowiska, to bowiem pokaże jaki jest stosunek obecnych władz do planów powstania odkrywki. Jedno jest pewne, odkrywka na tym terenie w zasadzie pogrzebie wielowiekową tradycję rolniczą, na co składa się też etos pracy miejscowych rolników i przywiązania do ziemi. Mieszkańcy są zdeterminowani i nie ukrywają, że „zorganizują kolejne powstanie wielkopolskie”, jeżeli nie będzie innej możliwości wycofania tego projektu. Czas pokaże. Może jednak nie trzeba będzie uciekać się do takich środków. W obliczu problemów finansowych PAKu wątpliwe jest, że za rujnującymi spokój regionu zakusami firmy pójdą prace wydobywcze. Do tego czasu mieszkańcy zalecają jednak czujność. Polecamy też relację w gazecie Goniec:

    2. Zdrowy rozsądek Ministra rolnictwa: nie przeznaczymy gruntów rolniczych pod odkrywki na terenie gmin Skulsk i Ślesin

    Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie zgodził się na odrolnienie ziemi pod odkrywkę węgla brunatnego „Ościsłowo”. Decyzja o odmowie odrolnienia ponad 200 ha gruntów spotkała się z krytyką inwestora górniczego (ZE PAK), ale również lokalnych władz samorządowych gmin Skulsk i Ślesin. Widać nie wszędzie samorządy wspierają interesy mieszkańców i rolników. Józef Drzazgowski prezes Stowarzyszenia „Eko-Przyjezierze” w liście skierowanym do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Krzysztofa Jurgiela napisał: „Stowarzyszenie jednoznacznie popiera decyzję Pana Ministra dotyczącą braku zgody na odrolnienie wysokoprodukcyjnych gleb II i III klasy na terenie gminy Skulsk i Ślesin (powiat koniński). W pełni zgadzamy się z przyjętym uzasadnieniem, że przeznaczenie tych gruntów pod planowaną działalność górniczą byłoby działaniem nieracjonalnym z punktu widzenia ochrony najlepszych gruntów rolnych oraz rolniczej przestrzeni produkcyjnej”. Podobne wyrazy uznania na ręce Ministra przekazała również Fundacja „Rozwój TAK-Odkrywki NIE”. Stanowisko to podziela też Sejmik Województwa Wielkopolskiego, który uchwałą nr V/405/16 z dnia 25.01.2016 r. opowiedział się przeciw odkrywkowej eksploatacji złóż węgla brunatnego. Działalność wydobywcza, związana jest zazwyczaj z budową elektrowni węglowych, których funkcjonowanie przysparza kolejnych uciążliwości dla zdrowia mieszkańców i środowiska, powoduje wyłączenie z produkcji rolnej i leśnej setek hektarów gleb wysokiej jakości. Dlatego tak istotne jest rozważne i przemyślane stanowisko Ministra w sprawie odmowy odrolnienia terenów w gminach Skulsk i Ślesin. „Decyzję tą jako Koalicja popieramy i wskazywać będziemy jako dobry, choć rzadki przykład odpowiedzialności i zdrowego rozsądku” – skomentował sprawę dla naszego Informatora, prezes Fundacji „RT-ON”. Mamy nadzieję, że tak samo konsekwentnie zachowa się Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w przypadku kolejnych prób przekształcenia terenów rolniczych pod odkrywki węgla brunatnego. Patrz też –

    3. Cenna współpraca: przewodnicząca Sejmiku Województwa Wielkopolskiego Zofia Szalczyk wspiera Koalicję „ROZWÓJ Tak-Odkrywki Nie”

    14 marca br. w Poznaniu doszło do spotkania delegacji Koalicji „RT-ON” z przewodniczącą Sejmiku Województwa Wielkopolskiego. Na ręce Zofii Szalczyk przekazane zostało oświadczenie Koalicji „ROZWÓJ TAK-ODKRYWKI NIE” w sprawie uchwały nr V/405/16 Sejmiku Województwa Wielkopolskiego z dnia 25.01.2016 r. dotyczącej planów eksploatacji złóż węgla brunatnego w Wielkopolsce wraz z wyrazami poparcia dla stanowiska radnych i podziękowaniami. Sejmik Województwa, podobnie jak wcześniej Koalicja, wezwał parlamentarzystów, Ministra Energii oraz Ministra Środowiska polskiego rządu do wdrożenia skutecznych działań zapobiegających procedurom administracyjnym zmierzających do podjęcia eksploatacji węgla brunatnego w Wielkopolsce. Przewodnicząca Sejmiku z uznaniem dostrzega wagę i skalę wieloletniego obywatelskiego protestu przeciwko odkrywkowym kopalniom węgla brunatnego zarówno w Wielkopolsce jak i innych regionach kraju. Zadeklarowała także gotowość objęcia patronatem konferencji Ogólnopolskiej Koalicji „ROZWÓJ TAK-ODKRYWKI NIE” w Poznaniu oraz pełne poparcie dla udziału strony społecznej w Radzie Dialogu. W spotkaniu ze strony Koalicji udział wzięli: Sylwia Maćkowiak (Stowarzyszenie „Nasz Dom”) oraz Tomasz Waśniewski i Jakub Gogolewski (Fundacja „ROZWÓJ TAK-ODKRYWKI NIE”).

    4. Dialog w Poznaniu: Koalicja „Rozwój Tak – Odkrywki Nie” z Marszałkiem Województwa Wielkopolskiego i Wicewojewodą przy jednym stole

    W środę 30 marca 2016 r., na zaproszenie Marka Woźniaka Marszałka Województwa Wielkopolskiego, grupa reprezentantów Ogólnopolskiej Koalicji „Rozwój Tak – Odkrywki Nie” wzięła udział w posiedzeniu Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Poznaniu. Aktywiści naszej Koalicji Sylwia Maćkowiak, Józef Drzazgowski i Wanda Radowska reprezentujący mieszkańców płd. i płn-wsch. Wielkopolski (złoża węgla: Oczkowice, Ościsłowo, Dęby Szlacheckie) przedstawili Radzie stanowisko co do planów odkrywkowej eksploatacji węgla brunatnego na terenie swoich gmin. W wyniku starań Fundacji „Rozwój Tak – Odkrywki Nie” zaproszeni do udziału w debacie zostali również wspierający obywatelski ruch przeciw odkrywkom, szanowani eksperci min.: dr Michał Wilczyński, dr Benedykt Pepliński, dr. hab. Julian Chmiel a także samorządowcy: Starostowie Kościański, Rawicki i Gostyński. Wszyscy oni zdecydowanie krytycznie ocenili plany eksploatacji węgla brunatnego w Wielkopolsce. Prezes Fundacji „RT-ON” ponownie publicznie podziękował Radnym Sejmiku za uchwałę przeciwną wydobyciu węgla brunatnego w płd. Wielkopolsce i zaapelował wraz Wandą Radowską (radną gminy Babiak) o podjecie kolejnej, która uwzględniłaby także pozostałe rejony województwa tj. złoża Ościsłowo i Dęby Szlacheckie. Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego w Poznaniu jest regionalną instytucją dialogu społecznego skupiająca na co dzień min: Forum Związków Zawodowych, OPZZ, NSZZ „Solidarność” Konfederację „LEWIATAN” Związek Rzemiosła Polskiego, Wielkopolską Izbę Przemysłowo-Handlową w Poznaniu Stronę samorządową reprezentują Marszałek, Przewodniczący Rady Miasta Poznania, Starosta Powiatu Wrzesińskiego zaś stronę rządową min. Wojewoda Wielkopolski.

    5. Ceny prądu w dół. Co sprzedaż energetyki węglowej Vattenfall w Niemczech może oznaczać dla Polski?

    Problemy z wydobyciem i produkcją prądu z węgla nie dotyczą wyłącznie Polski. Również w innych krajach mieszkańcy żyją w niepewności, obawiając się najgorszego – przymusowego wysiedlenia, degradacji i wysuszenia terenu. Jednak wspólne są też problemy koncernów – coraz więcej nacisku obywateli i akcjonariuszy na koncerny, które czerpią zyski z degradacji środowiska. Dlatego niektóre firmy starają się pozbyć problemu, co jednak nie jest takie proste. Koncern Vattenfall zamierza sprzedać branżę węgla brunatnego we wschodnich Niemczech. Składają się na nią elektrownie oraz odkrywki. Jednak dotychczas proces sprzedaży obnaża tylko fatalną sytuację w biznesie opartym na węglu brunatnym. Ceny prądu spadają, za to rosną szkody wywołane kopalniami odkrywkowymi. Do tego wzrosnąć ma cena za emisję dwutlenku węgla, być może aż do 30  euro za tonę. W porównaniu z dzisiejszymi cenami, ok. 5,2 euro za tonę, oznacza to wielkie ryzyko dla biznesów opartych na węglu brunatnym, który pod względem emisji CO2 jest absolutnym rekordzistom! W marcu okazało się, że czeski koncern CEZ nie zdecydował się złożyć wiążącej oferty na zakup niemieckich aktywów Vattenfalla. Powodem jest m.in. niekorzystny rozwój hurtowych cen energii elektrycznej, wpływ kryzysu finansowego oraz niepewności dotyczące wyłączeń elektrowni węglowych w Niemczech. Dla przypomnienia dodajmy, że w lipcu 2015 r. na szczeblu polityki federalnej zdecydowano, że w ciągu 4 lat przeniesione do rezerwy zostaną elektrownie węgla brunatnego o 2,7 GW mocy, a następnie zostaną wyłączone. Intelektualiści z Czech napisali do zarządu koncernów ČEZ, EPH oraz Czech Coal, aby raczej broniły przed przesiedleniem setki ludzi z Łużyc niż angażowały się w tak niepewny interes. Polska nie funkcjonuje w próżni. Również u nas ceny energii elektrycznej nie wróżą pomyślności dla inwestujących w węgiel brunatny. Warto przyjrzeć się wynikom finansowym ZE PAK, a szybko można dojść do wniosku, że dalsze plany budowy nowych odkrywek to raczej uparte – a może nawet sentymentalne – trzymanie się węglowego scenariusza pozbawione ekonomicznego sensu. Znając stanowisko obecnego rządu w zakresie polityki energetycznej, jego konotowanie przedsiębiorczości z węglem, a przy tym jego obiecywaną troskę o człowieka, szczególnie tego potrzebującego, trzeba przyznać, że rząd będzie musiał sobie jakoś z tą sprzecznością poradzić. Wiadomo bowiem, że to raczej wsparcie dla OZE i rozproszonej produkcji energii elektrycznej sprzyja przedsiębiorczości. I właśnie teraz jest najwyższy czas, aby przekonać do tego rząd.

    6. Zespół Elektrowni PAK na minusie

    Grupa kapitałowa Zespołu Elektrowni Pątnów Adamów Konin (ZE PAK) w 2015 r. zanotowała stratę netto w wys. 1,87 mld zł. Czy to ta sama spółka, która planuje nowe odkrywki na węgiel brunatny, a przy tym zapewnia, że przesiedleni mieszkańcy na tym skorzystają? Czy to ten sam koncern, który obiecuje ludziom brunatne Eldorado w czasie, kiedy polityka ochrony klimatu będzie zmierzała do zaprzestania wydobycia i spalania węgla? Od wielu lat, ale szczególnie od czasu konferencji COP w Paryżu wiadomo, że jeżeli chcemy osiągnąć globalny cel ochrony klimatu, 90% wszystkich znanych pokładów węgla musi zostać w ziemi. Wielu osobom hasło „globalny cel ochrony klimatu” wydaje się co najmniej abstrakcyjne i nie motywujące do działania. Również zatrzymanie podwyższania się temperatury globu do 1,5 stopnia Celsjusza, brzmi jakby to było coś banalnie prostego i niegroźnego. Jednak wiadomo, że te „niewinne” 1,5 stopnia mogą uniemożliwić nam wszystkim, choć w różnym stopniu, funkcjonowanie w sposób, w jaki żyliśmy obecnie. Czy tego chcemy czy nie, odbije się to na cenach energii z węgla oraz na cenie uprawnień do emisji CO2. Jak w tej sytuacji zachowuje się ZE PAK? ”Musimy zapewnić firmie warunki do funkcjonowania na trudnym rynku. Rezerwy własne się wyczerpują. Konieczny jest więc dialog i on, na szczęście, zaczął się na serio: z administracją, operatorem systemu czy regulatorem rynku. W tym dialogu bierze udział również i zarządzana przeze mnie firma” – twierdzi Aleksander Grad, prezes ZE PAK. Wiadomo jednak, że nie obędzie się bez cięcia kosztów. Zarząd liczy też na pomoc państwa. Zygmunt Soloż-Żak, znany kapitalista z zacięciem neoliberalnym, tak sobie wyobraża rolę państwa w zakresie utrzymywania przy życiu elektrowni na węgiel brunatny: ”W ostatnich latach sytuacja na rynku energetycznym zmieniła się jednak w sposób niekorzystny dla polskich wytwórców energii, a także sektora wydobywczego. Wystarczy popatrzeć na sytuację w górnictwie, a także na nowe unijne regulacje i przepisy. Od państwa nie tyle oczekujemy wsparcia kapitałowego, ile regulacyjnego. Przede wszystkim jednak chcielibyśmy – jako firma prywatna – być traktowani jak partnerzy”. Oczywiście Soloż podkreśla znaczenie ZE PAK dla zapewnienia „bezpieczeństwa energetycznego kraju”. Jest to jednak wytrych słowny, bowiem bezpieczeństwo energetyczne w Polsce zagrożone jest właśnie ze względu na zbyt duży udział węgla w miksie energetycznym oraz niewystarczającą ilość wody do produkcji energii elektrycznej w konwencjonalnych elektrowniach. Na chwilę obecną ZE PAK dostarcza około 8% energii elektrycznej w ramach polskiej struktury energetycznej. Czy jednak w przyszłości możliwa będzie produkcja prądu z węgla? Ta kwestia pod względem ekonomicznym, politycznym, technologicznym i społecznym pozostaje pod coraz większym znakiem zapytania. To co mówi Soloż opiera się na założeniu, że bezpieczeństwo energetyczne będzie zapewniane dokładnie w taki sam sposób jak dotychczas. Na chwilę obecną wiadomo jednak, że sprzedaż akcji koncernów energetycznych przyczynia się do obniżenia ich konkurencyjności. Być może nastąpi to szybciej, niż zarząd ZE PAK opracuje swój „unikalny” program naprawczy. Polecamy lekturę stanowiska Fundacji „RT-ON” w sprawie wniosku o pomoc państwa przez ZE PAK pt „Jeśli wspierać to przyszłość, a nie przeszłość !”

    7. Niemcy organizują się przeciwko planom budowy odkrywki w Polsce

    Według doniesień gazety „Lausitzer Rundschau“ frakcja CDU rady miasta Forst, stara się o utworzenie wspólnej komisji z miastem Guben oraz gminą Schenkendöbern, która będzie reprezentowała ich interesy w związku z planowaną po stronie polskiej kopalnią odkrywkową Gubin. „My obywatele nie jesteśmy dobrze reprezentowani przez władze landowe, które w transgranicznych konsultacjach społecznych wypowiedziały się na temat planowanej kopalni odkrywkowej bardzo powściągliwie” – gazeta cytuje wypowiedź radnego CDU Michaela Lindnera. Stąd trzeba skupienia sił gmin, których interesy zostaną naruszone w ramach procesu planistycznego. Przypomnijmy, że również strona Polska angażuje się w działania mające na celu ukazanie transgranicznych skutków wywołanych przez istniejące kopalnie odkrywkowe po stronie niemieckiej. Wójtowie gmin Gubin i Brody skierowali wnioski do koncernu Vattenfall z żądaniem wypłaty odszkodowań za straty spowodowane działalnością należących do koncernu kopalni odkrywkowych węgla brunatnego. Inicjatywy oddolne zarówno z Niemiec jak i Polski współpracują ze sobą od wielu lat. Podejmują działania, które mają na celu zatrzymanie procesu planowania i powstawania nowych kopalni odkrywkowych, co wiązałoby się z przymusowym przesiedleniem tysięcy ludzi. Jednym z najbardziej spektakularnych, wspólnych działań była akcja Łańcuch Ludzi w 2014 r.

    Wydawcy:

    Stowarzyszenie „Nie kopalni odkrywkowej” Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA Fundacja Rozwój Tak Odkrywki Nie Zespół redakcyjny: Radosław Gawlik (red. naczelny) Anna Dziadek Tomasz Waśniewski Hanna Schudy]]>

    Więcej powiązanych artykułów
    Załaduj więcej... Aktualności

    Zobacz również

    Hanna Schudy: Czekając na COP 25 – listopad miesiącem protestów

    Po udanych, masowych protestach młodzieży we wrześniu, politycy nie odrobili zadania domow…