Home Aktualności Łupkowe iluzje

Łupkowe iluzje

0
0

Polska stopniowo staje się kolonią surowcową. Kolejne rządy będą w przyszłości winić, i słusznie, swoich poprzedników – uważa ekspert ds. energetyki

W ocenie bacznego obserwatora, rozwój wydobycia gazu łupkowego w Polsce nie zapewni bezpieczeństwa energetycznego. Biorąc pod uwagę obecne uwarunkowania prawne oraz stan państwa, najbardziej prawdopodobnym efektem tego rozwoju jest tzw. „perspektywa Jałty-2”. Scenariusz ten przedstawiony na łamach Rzeczpospolitej rok temu polega na tym, że producenci gazu w Polsce będą płacić minimalne podatki, natomiast zyskiem będą się dzielić z Rosją, która zapewni eksport na lukratywne rynki Europy zachodniej i tym samym będzie też miała strategiczną kontrolę nad produkcją gazu w Polsce.

O nas, a jednak bez nas

Mijający rok zwiększył prawdopodobieństwo realizacji tej perspektywy. W połowie roku część polityków „odkryła” rzecz znaną od zawsze, że około 20% licencji na gaz łupkowy jest pod kontrolą firm zależnych od Rosji. Oczywiście nie podjęto żadnych działań, aby tę sytuację zmienić. I jest to zapewne tylko czubek góry lodowej ponieważ, przejrzystość właścicielska licencji jest praktycznie żadna. Podobnie, nie podjęto też działań, aby tę sytuację zmienić.

Niektóre bardzo potężne firmy prowadzące poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce rozwijają swoje interesy w Rosji. Sytuację bliskości pomiędzy tymi firmami a Rosją oddaje dyskusja podczas jednej z konferencji. Otóż firmy prowadzące poszukiwanie i wydobycie gazu w Unii Europejskiej muszą przestrzegać bardzo wysokie standardy środowiskowe. Firmy wydobywające w Rosji tym standardom nie podlegają. Dlatego podczas dyskusji na temat działania wolnego rynku w Unii padła sugestia, aby korzyści finansowe producentów gazu w Rosji, wynikające z nieprzestrzegania tak wysokich standardów jak unijne, były wyrównywane przez nakładanie odpowiedniej opłaty, na import gazu rosyjskiego do Unii. Propozycja ta nie miała żadnych politycznych podtekstów, oparta była na zasadach wolnego rynku i równej konkurencji. Przedstawiciel jednej z wielkich firm amerykańskich poszukującej gazu łupkowego w Polsce, zamiast przyjąć ją z entuzjazmem zareagował prawie z furią starając się uciąć w ogóle dyskusję. „Wolny rynek wolnym rynkiem, ale przecież na gaz rosyjski cła nakładać nie wolno”, taka była logika, czy raczej jej brak, uzasadnienia.

Zachowanie polityków, tak rządzących jak i opozycyjnych, pokazuje, że żyją w oderwaniu od rzeczywistości. Z jednej strony nie zdają sobie sprawy jak słabym państwem zarządzają, z drugiej nie mają żadnego zrozumienia geopolityki poszukiwania i wydobycia gazu ziemnego.

Firmy poszukujące gazu łupkowego w Polsce z pewnością odrobiły zadanie domowe i zdają sobie sprawę z przedstawionych powyżej uwarunkowań. Co więcej zdają też sobie sprawę, że do obecnego uzależnienia Polski od rosyjskich dostaw gazu doszło w sytuacji, gdy tradycyjne konwencjonalne złoża i zasoby gazu były i są tak duże, aby Polska od zawsze była samowystarczalna. Inaczej mówiąc, to uzależnienie od Rosji było bezpośrednim efektem polityki prowadzonej przez państwo.

Wniosek jest prosty: w sprawach poszukiwania i wydobycia gazu ziemnego w Polsce najlepszym miejscem do rozmów strategicznych jest Moskwa, np. dotyczących eksportu gazu w przyszłości produkowanego w Polsce gazociągiem Jamał lub potencjalna budowa jego drugiej nitki. Poczynione tam ustalenia mają realne szanse realizacji. Ustalenia poczynione w sprawach gazu w Warszawie już niekoniecznie, o czym przekonali się Norwegowie 10 lat temu, a wraz z nimi cały świat, gdy rząd Millera unieważnił polsko-norweski kontrakt na dostawy gazu. W Polsce firmy gazowe muszą oczywiście prowadzić swoją aktywność na poziomie operacyjno-technicznym oraz PR-owym, utrzymywać władze i społeczeństwo w dobrym samopoczuciu. Natomiast realia są takie, że decyzje strategiczne podejmowane są gdzie indziej.

Rzeczpospolita >>

]]>

Załaduj więcej... Aktualności

Zobacz również

Obserwator TEEP czerwiec 2022

(Transformacja Energetycznej Ponad Podziałami) W obecnym numerze znajdują się min. ciekawe…