Home Aktualności Kasztanowce na ul.Wyścigowej zagrożone wycinką

Kasztanowce na ul.Wyścigowej zagrożone wycinką

0
0

W związku z rozpoczynającym się remontem ul.Wyścigowej zaplanowano wycięcie rosnących tam ponad 100 starych drzew – kasztanowców. Naszym zdaniem tak duża skala wycinki  jest to zbędna.

Artykuł na ten temat w Gazecie Wyborczej >>

List do Prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza w tej sprawie >>

List Radosława Gawlika i odpowiedź Kierownika Projektu mgr.inż. Ochrony Środowiska Mariusz Koneckiego >>

W Gazecie Wyborczej z 28 stycznia 2009 r. ukazał się list Zbigniewa Adamowskiego, mieszkańca ul. Wyscigowej  czytaj >> 

 

Brońmy jednak kasztanowców z Wyścigowej

Zbigniew Adamowski, mieszkaniec ul. Wyścigowej 2009-01-28, ostatnia aktualizacja 2009-01-28 09:28

LIST CZYTELNIKA. Ze zdumieniem przeczytałem reakcję spółki Wrocławskie Inwestycje na protesty ekologów w kwestii kasztanowców z ulicy Wyścigowej. Manipulacją jest bowiem wrzucenie do jednego wora wszystkich drzew rosnących w rejonie planowanego remontu, niezależnie od ich wieku, gatunku i położenia, podczas gdy kontrowersje dotyczą jedynie kasztanowców posadzonych przed 1945 rokiem.  Takich drzew do naszych czasów przetrwało około stu i bez wątpienia to właśnie one są chore (68 szt.) oraz rosną w krawężniku lub w obrębie wjazdów na posesje (7 plus 14). Kompletny szpaler na tym odcinku liczył pierwotnie 250 drzew, mają więc urzędnicy sporo tupetu, nazywając pozostawienie na pamiątkę kilkunastu z nich "planem ratunkowym" – toż to będzie zwykła eutanazja. Będący podstawą tych planów tragiczny stan wspomnianych drzew jest oczywistością, ale jest on przecież skutkiem czterdziestoletnich zaniedbań – na sąsiednich ulicach naturalne ubytki wśród równie starych kasztanowców to zaledwie  kilka procent.Wypowiedź w kwestii ekranów akustycznych to już czysta demagogia – na ulicy Karkonoskiej podobne problemy techniczne rozwiązano bez trudu z bardzo pozytywnym efektem – dostęp do posesji jest, a cisza zapanowała nawet w domach położonych w głębi osiedla. Bez wątpienia była to jednak kosztowna inwestycja i to zapewne jest przyczyną niechęci urzędników do ulżenia doli mieszkańców ulicy Wyścigowej. Powód całkiem zrozumiały i można by go było uczciwie podać wprost. Dawno temu, przygotowując teren pod budowę mostów przez Odrę, wysadzono Młyny Świętej Klary. Wtedy też gazety pełne były pięknych sloganów, obiecujących wszystkim same korzyści, tymczasem dziś ani mostów, ani młynów, tylko wstyd pozostał. Przypominam więc, że afera ta była ostatnim epizodem budowy trasy północ-południe (kto ją dziś pamięta?), a jednym z niewielu zrealizowanych jej odcinków (obok Ślężnej i Kołłątaja) była spartolona wówczas pod każdym względem ulica Wyścigowa. Wtedy nie było ani ekologów, ani wolnej prasy i nikt drogowcom swobody działań nie ograniczał. Warto by się było raz na zawsze od tamtej tradycji odciąć!Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

 Fot. Mieczysław Michalak / AG Liście kasztanowca zaatakowanego przez kasztanowcowiaczka

]]>

Załaduj więcej... Aktualności

Zobacz również

Osady denne zabijają rzekę Rabę

O niepokojącej sytuacji alarmuje sekcja Przyjaciele Raby. Z dna zbiornika Dobczy…