Home Aktualności W Gminie Lubin o "zielonej energetyce"

W Gminie Lubin o "zielonej energetyce"

0
0
Radoslaw Gawlik

Z inicjatywy Ireny Rogowskiej wójt Gminy Lubin, przewodniczącej Ogólnopolskiej Koalicji „Rozwój Tak – Odkrywki Nie” 5 lutego br. w Osieku (gmina Lubin, woj. dolnośląskie) odbyło się seminarium pt. „Szanse i bariery dla „zielonej energetyki” w 2013 r. na tle długofalowych wyzwań cywilizacji energetyki kopalnej”. 

Udział wzięli przedstawiciele jednostek samorządu terytorialnego w tym wójtowie i burmistrzostwie oraz przewodniczący rad z  gmin zagrożonych planami budowy odkrywkowych kopalni węgla brunatnego oraz organizacji pozarządowych z całego kraju.

Radoslaw GawlikUczestnicy seminarium, którego moderatorem i autorem głównej prezentacji był Radosław Gawlik (na zdjeciu) prezes Stowarzyszenia Ekologicznego „Eko-Unia” mieli okazję zapoznać się i odnieść w trakcie dyskusji do kluczowych zagadnień z zakresu m.in. przyszłości europejskiej polityki energetyczno – klimatycznej w tym przedstawionego przez Komisję Europejską w 2011 r. „Planu działań prowadzących do przejścia na konkurencyjną gospodarkę niskoemisyjną do 2050 r. i jej głównego celu jakim jest osiągnięcie redukcji emisji CO2 o  80-95% do 2050 r.

Ponadto omówiono zagadnienia dotyczące Polityki energetycznej Polski oraz korzyści z dekarbonizacji gospodarki UE, do których zaliczyć można uniezależnienie się od importu surowców energetycznych spoza Unii – zmniejszenie importu paliw może przynieść oszczędności rzędu 175-320 mld euro rocznie oraz 1,5 mln nowych miejsc pracy do 2020 r. Znaczna redukcja emisji CO2 w UE – oprócz ograniczenia zagrożeń związanych ze zmianą klimatu w skali globalnej – przyniesie korzyści w postaci poprawy jakości życia i stanu zdrowia publicznego w Europie.  Pomóc w tym może np. rozwój nowych innowacyjnych technologii z zakresu odnawialnych źródeł energii (OZE) czy budownictwo zeroenergetyczne. Prezes „Eko-Unii” postawił tezę, w oparciu o opracowanie Marcina Popkiewicza („Świat na rozdrożu”), że obecne tempo zużycia zasobów (w tym surowców energetycznych) i wzrostu gospodarek jest już nie do utrzymania, a świat w ciągu kilku – kilkunastu lat czeka koleiny kryzys finansowy wywołany brakiem nieodnawialnych zasobów głównie ropy naftowej. Jakąś formą przeciwdziałania temu, choć nie wystarczającą, są propozycje UE („Roadmap 2050”) – powinniśmy zatem jak najszybciej uniezależnić się od surowców kopalnych. W skali globalnej należy zmienić politykę ekonomiczną choćby przez opodatkowanie emisji CO2. W Polsce musimy z kolei już teraz postawić na: efektywność energetyczną, własne odnawialne zasoby energetyczne, budowę samowystarczalnych energetycznie obszarów (domy, osiedla) na poziomie samorządów lokalnych i całych regionów. Polityka energetyczna Polski (PEP) jest obecnie w trakcie pewnej zmiany, której oficjalnym powodem jest, problematyczna co prawda, szansa wydobywania gazu łupkowego oraz przebijająca się nieuchronnie do świadomości decydentów konieczność postawienia na energetykę prosumencką (nowa ustawa o OZE). Zmiana PEP formułowana już mniej oficjancie, zakulisowo wynika z faktu, że węgiel brunatny jako podstawowe paliwo w Polsce się kończy i plany budowy nowych odkrywkowych kopalni oraz elektrowni są w obecnej sytuacji zupełnie nie do przyjęcia także ze względu na nasilające się protesty społeczne oraz gigantyczne choć dotąd skrzętnie ukrywane koszty zewnętrzne, które w przypadku węgla brunatnego i kamiennego łącznie są na poziomie 30 mld zł rocznie! Ponadto Polska nie może bez końca stawiać weta wobec polityki klimatycznej UE nie narażając się na poważne konsekwencje ze strony liderów zmian – płatników netto do unijnej kasy. Zmianę w podejściu do PEP ilustruje kilka znaczących decyzji inwestycyjnych np. o zamianie bloków węglowych na gazowe.

Uczestnicy seminarium zgodzili się, że mimo pewnych nieoficjalnych ale pozytywnych sygnałów Rząd RP wciąż dryfuje w kluczowych dla naszego kraju zagadnieniach dotyczących polityki energetycznej – być może nie chcąc narażać się ciągle jeszcze potężnemu lobby węglowemu.

Prognozując najbliższe wydarzenia samorządowcy i organizacje pozarządowe uczestnicy seminarium potwierdzili, że w 2013 r. spodziewać się możemy przyjęcia przez Sejm Ustawy o OZE wraz z, co bardzo pozytywne, elementami prosumenckimi. Dla przeciwwagi spodziewać się też możemy dalszego ogromnego nacisku lobby węgla brunatnego na opinię publiczną – aby wmówić jej potrzebę budowy nowych kopalni odkrywkowych i dziejową wręcz konieczność wprowadzenia ochrony złóż węgla, co stanie się przy bardzo prawdopodobnym, wsparciu Rządu RP oraz organów administracji rządowej i samorządowej szczebla wojewódzkiego. Będziemy też świadkami dalszego nacisku Unii Europejskiej na Polskę celem wdrażania polityki niskowęglowej

i pakietu klimatycznego.

Władze naszego kraju w ocenie seminarzystów muszą w końcu przyjąć do wiadomości, że prowadzenie krótkowzrocznej polityki utrzymywania przy życiu sektora węglowego bez oglądania się na wielowymiarowe koszty i społeczne protesty w dłuższym okresie skazane jest na porażkę bowiem trend cywilizacyjny zmierza w zupełnie odwrotnym kierunku.

Podsumowując seminarium wójt Irena Rogowska podkreśliła, że samorządowcy, organizacje społeczne, zwykli mieszkańcy powinni aktywnie działać przeciw wydobyciu i spalaniu węgla brunatnego zniechęcając władze państwowe do wspierania planów budowy nowych odkrywkowych kopalni – jednocześnie powinniśmy też jako obywatele mobilizować i zachęcać władze każdego szczebla do działania na rzecz OZE/URE, które tak jak u naszych sąsiadów tworzą nowe „zielone” inwestycje i miejsca pracy. Wójt gminy Lubin zdając relację ze swojego udziału w prezydenckim Forum Debaty Publicznej (12 grudnia 2012 r.) poinformowała, że w przesłanych do Prezydenta RP na piśmie uwagach podniosła niezwykle poważną kwestię ograniczeń prawnych i barier jakie samorządy lokalne muszą obecnie pokonywać chcąc już dziś rozwijać energetykę w oparciu o odnawialne źródła energii (OZE). Przykładem jest dramatycznie długi okres wyznaczania terenów pod inwestycje OZE w studiach uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin oraz planach zagospodarowania przestrzennego. W dzisiejszych realiach okres uchwalania zmian w ww. dokumentach trwa ok. pięciu lat! Jeśli zatem naprawdę chcemy, a raczej musimy, wdrożyć dyrektywę „3×20” należy bezzwłocznie – przynajmniej w okresie przejściowym tj. do roku 2020 – znieść, uprościć lub chociaż w znaczącym stopniu złagodzić procedury administracyjne. W przeciwnym wypadku samorządy, na które tradycyjnie spadnie realizacja kolejnych zobowiązań naszego Państwa zdążą w tym czasie co najwyżej sporządzić wymaganą prawem dokumentację nie dając sobie i społeczeństwu szansy na rzeczywistą realizację zadań wynikających z unijnej dyrektywy. Pytanie jakie trzeba postawić to: jak Polska ma zamiar spełnić zakładane normy jeśli z drugiej strony chce budować nowe odkrywkowe kopalnie węgla brunatnego i bez żadnej refleksji brnąć w wysokoemisyjne technologie energetyczne?

Obecni na sali samorządowcy z gmin położonych na złożu węgla brunatnego „Legnica” poinformowali, że pomimo złych doświadczeń z poprzednim wicepremierem, ministrem gospodarki wystosują list z zaproszeniem do odwiedzin swoich gmin do obecnego wicepremiera Janusza Piechocińskiego, mając nadzieję, że nie powieli on złych praktyk swojego poprzednika i znajdzie jednak czas na dialog z obywatelami zanim zrobią to za niego przedstawiciele Komisji Petycji PE, którzy wybierają się do Polski z misją śledczą wiosną tego roku.

]]>

Załaduj więcej... Aktualności

Zobacz również

Osady denne zabijają rzekę Rabę

O niepokojącej sytuacji alarmuje sekcja Przyjaciele Raby. Z dna zbiornika Dobczy…