Home Aktualności Walka o wiatraki

Walka o wiatraki

0
0

Dariusz Ciepiela

Polska zobowiązała się, że w roku 2020 zużywane będzie 15 proc.energii produkowanej w odnawialnych źródłach. Zdaniem rządu, ten cel jest  możliwy do zrealizowania. Przedstawiciele sektora energetyki odnawialnej mają spore wątpliwości. Polska zobowiązała się do wzrostu udziału  odnawialnych źródeł energii w finalnym zużyciu energii do poziomu 15 proc. w 2020 r. W latach następnych ten wskaźnik ma rosnąć.

Projekt „Polityki energetycznej Polski do roku 2030” zakłada ochronę lasów przed nadmiernym eksploatowaniem w celu pozyskiwania biomasy oraz zrównoważone wykorzystanie obszarów rolniczych na cele OZE, w tym biopaliw, tak aby nie doprowadzić do konkurencji pomiędzy energetyką odnawialną i rolnictwem oraz zachować różnorodność biologiczną.

Ministerstwo Gospodarki przekonuje, że osiągnięcie 15 proc. udziału energii odnawialnej w strukturze energii finalnej w 2020 r. jest wykonalne, ale pod warunkiem przyspieszonego rozwoju wykorzystania wszystkich rodzajów źródeł energii odnawialnej, a w szczególności energetyki wiatrowej. MG przyznaje, że dodatkowy cel zwiększenia udziału OZE do 20 proc. w 2030 r. w zużyciu  energii finalnej w kraju, który jest zawarty w projekcie „Polityki energetycznej…”, nie będzie możliwy do zrealizowania ze względu na  naturalne ograniczenia tempa rozwoju tych źródeł. W projekcie „Polityki…” zapisano wiele zadań, których realizacja ma  pozwolić na osiągnięcie poziomu 15 proc. energii produkowanej w OZE. Niektóre z nich już zaczęto realizować.

Pierwszym z nich jest sporządzenie planu niezbędnych działań dla wdrożenia  dyrektywy Parlamentu Europejskiego Rady Europejskiej w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych, który będzie określał kwestię obowiązków administracji publicznej związanych z rozwojem  wykorzystania tych źródeł, a także rozwiązania organizacyjne w tym zakresie.

Drugim realizowanym zadaniem jest przygotowanie „Planu działań na rzecz wzrostu wykorzystania OZE do 2020 roku”. Ten dokument ma  przedstawić ścieżkę dochodzenia do 15-proc. udziału OZE w energii finalnej, w podziale na energię elektryczną, ciepło i chłód oraz energię odnawialną w transporcie, jak również w rozbiciu na poszczególne technologie.

Różne odcienie zielonego
– W dalszym ciągu głównym źródłem energii odnawialnej w Polsce będzie biomasa. W związku z tym podejmowane będą działania mające na celu
wykorzystanie tego potencjału w ramach tzw. generacji rozproszonej, w małych wysoko sprawnych jednostkach kogeneracyjnych, przede   wszystkim w biogazowniach – mówi Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceminister gospodarki. W tym obszarze celem MG jest m.in. zmniejszenie możliwości wykorzystywania do procesów współspalania biomasy leśnej, a zwiększenie  zastosowania biomasy odpadowej i pochodzącej z upraw energetycznych. – Kolejnym odnawialnym źródłem energii o dużym potencjale rozwoju, jak również notującym szybkie tempo wzrostu, jest energetyka wiatrowa – dodaje minister Strzelec-Łobodzińska. Według przygotowanej na potrzeby „Polityki energetycznej…” prognozy, moc zainstalowana elektrowni wiatrowych będzie się zwiększała w sposób
następujący: 976 MW w 2010 r., 3396 MW w 2015 r., 6089 MW w 2020 r. Z danych resortu gospodarki wynika, że w roku 2007 43 proc. energii z odnawialnych źródeł pochodziło z wody, 9 proc. z wiatru, a 48 proc. z biomasy i biogazu. Pod wiatr
– Budowa elektrowni wiatrowych to droga przez mękę. Proces inwestycyjnymoże trwać pięć, a w skrajnych przypadkach nawet siedem lat. Zdarza się,że w trakcie realizacji z powodu dużych trudności z projektu trzeba zrezygnować – przekonuje Grzegorz Górski, prezes GdF Suez Energia Polska. W roku 2010 GdF Suez Energia Polska planuje uruchomienie farmy wiatrowej o mocy ok. 20 MW w miejscowościach Jarogniew i Mołtowo (woj.
zachodniopomorskie). Niemal w sąsiedztwie tej elektrowni już działa farma wiatrowa Karścino-Mołtowo o mocy 69 MW wybudowana przez koncern Iberdrola. Łącznie w Polsce Iberdrola posiada farmy wiatrowe o mocy 160 MW. – Wybudowanie farm wiatrowych o mocy 160 MW to efekt pracy 8 lat – przy dużej determinacji. To pokazuje, jak trudno jest realizować tego typu
inwestycje. Osiągnięcie celu 15 proc. energii z OZE będzie bardzo trudno uzyskać – mówi Jacek Antas, dyrektor generalny Iberdrola Energia  odnawialna. Ulotne biogazownie
Zdaniem Antasa, w Polsce może się rozwijać każdy rodzaj odnawialnych źródeł, ale największe znaczenie będzie miała energetyka wiatrowa. Sceptycznie odnosi się natomiast do kwestii rozwoju biogazowni, na które wyraźnie stawiają Ministerstwa Gospodarki i Rolnictwa. Kierownictwo resortu gospodarki przyjęło 9 lipca 2009 r. program „Innowacyjna energetyka – rolnictwo energetyczne”, który ma pozwolić na
utworzenie do 2020 r. w każdej gminie średnio jednej biogazowni wykorzystującej biomasę pochodzenia rolniczego. Celem programu jest stworzenie optymalnych warunków do rozwoju instalacji wytwarzających biogaz rolniczy (tzw. biogazownie rolnicze), wskazanie możliwości współfinansowania tego typu instalacji ze środków publicznych (krajowych oraz Unii Europejskiej) oraz przeprowadzenie stosownych działań edukacyjno-promocyjnych w zakresie budowy i eksploatacji biogazowni rolniczych. Według autorów projektu, utworzenie instalacji biogazowych przyczyni się do aktywizacji gospodarczej wsi. Szacowany potencjał surowcowy pozwala na wyprodukowanie rocznie 5 mld mld sześc. biogazu o parametrach jakościowych gazu ziemnego wysokometanowego. Stwarza to możliwość działania dla około 2000 biogazowni 0 mocy 1 MW każda.
– Jeżeli mówimy o powstaniu 2 tys. biogazowni, to chodzi o 2 tys. inwestycji, które wymagają procesu inwestycyjnego. Każda z tych instalacji
będzie musiała mieć zapewnione dostawy surowca w odpowiedniej wysokości przez okres wielu lat. A to nie jest łatwe – przypomina Jacek Antas. Dochodzi przy tym do rozbieżności pomiędzy teorią a praktyką. Teoria mówi, że jest ok. miliona hektarów, które można wykorzystać do upraw
energetycznych. Praktyka pokazuje, jak bardzo polskie rolnictwo jest rozdrobnione. Zawarcie kilkuletniego porozumienia z dużą grupą dostawców
uprawiających nieduże areały nie będzie z pewnością łatwe. Dużo pomysłów, mało woli
– Cel uzyskania 15 proc. energii z odnawialnych źródeł energii w 2020r. jest realny. Celem pośrednim jest uzyskanie 7,5 proc. energii z OZE w
zużyciu energii elektrycznej w roku 2010. Już w tej chwili można powiedzieć, że ten cel nie zostanie zrealizowany – prognozuje Wiesław Wójcik, prezes Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej (PIGEO). Wójcik przypomina, że w roku 2007 r. wskaźnik zużycia energii z OZE wynosił 3,4 proc. Aby osiągnięcie poziomu 15 proc. w roku 2020 było możliwe, zdaniem prezesa PIGEO, należy bardzo szybko opracować tzw. action plan, wskazujący, jakie technologie powinny być stosowane w elektroenergetyce, jakie do produkcji ciepła i chłodu. To z kolei należy rozpisać na programy sektorowe.  W ocenie Jarosława Mroczka, prezesa Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW), istnieją co najmniej dwa powody tego, że energetyka wiatrowa nie może się w pełni rozwijać w Polsce. – Pierwszy to brak systemowego podejścia do rozwoju tego sektora ze strony administracji państwowej. Farmy o zainstalowanej mocy  kilkudziesięciu MW będą z pewnością budowane. Ale jeśli myślimy docelowo o wybudowaniu farm wiatrowych o łącznej mocy kil ku tysięcy MW czy nawet 10 tys. MW, to bez systemowego podejścia i rozwiązania wszystkich problemów związanychnie tylko z pojedynczą inwestycją, ale także z całym sektorem nie można zbudować tak potężnej ilości mocy – mówi Mroczek. Jego zdaniem, po stronie administracji publicznej i polityków nie ma wizji oraz odpowiedniego podejścia do sektora. Dopóki po stronie polityków i
administracji nie znajdzie się prawdziwa wola zbudowania systemu rozwoju energetyki wiatrowej, dopóty ten sektor nie powstanie. Jak mówi Mroczek, energetycy wiatrowi obserwują niechęć pod swoim adresem ze strony energetyki zawodowej, która „nie lubi” źródeł wiatrowych. Elektrownie wiatrowesą nową technologią i wymagają działań, które przy tradycyjnej energetycenie były potrzebne. – Drugi problem to finansowanie. Energetyka jest wyjątkowo kapitałochłonnym sektorem. Pięć tysięcy MW mocy zainstalowanej to w obecnych warunkachkoszt ponad 40 miliardów zł. To nie jest kapitał łatwo dostępny – dodaje Jarosław Mroczek. Prezes PSEW wskazuje na jeszcze jedną przeszkodę w rozwoju odnawialnych źródeł energii. Przypomina, że Ministerstwo Środowiska przygotowało swoją analizę, jakie odnawialne źródła i w jakiej kolejności powinny być budowane. Ministerstwo Gospodarki zrobiło własną analizę z innymi priorytetami. Swoje opracowania przygotowały także Ministerstwo Infrastruktury oraz Ministerstwo Rolnictwa. – Nikt z ministerstw nie pokusił się, aby zrobić spójną strategię i przedstawić wspólny pomysł na rozwój sektora energetyki odnawialnej, w tym sektora energii wiatrowej. To jest chyba największy powód, że wypełnienie obowiązków stoi pod dużym znakiem zapytania – ocenia Jarosław Mroczek. Źródło >>
wybral
Marcin Harembski
Polski Klub Ekologiczny – Okreg Mazowiecki

]]>

Załaduj więcej... Aktualności

Zobacz również

Region turoszowski bez funduszy na transformację. Skorzystał Bełchatów z największą elektrownią w Europie

Komisja Europejska w poniedziałek zatwierdziła pięć planów sprawiedliwej transformacji pol…