Home OCHRONA PRZYRODY Zielone studium dla Wrocławia

Zielone studium dla Wrocławia

Możliwość komentowania Zielone studium dla Wrocławia została wyłączona
0

W dniu 31 marca odbyłą się wspólna konferencja prasowa wrocławskiego koła Partii Zieloni, Komitetu Zielone Kuźniki, stowarzyszenia EKO-UNIA i Komitetu Społecznego Ratujmy Las Mokrzański, dotycząca wspólnych wniosków o zmiany w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Wrocławia.

Paweł Pomian ze Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA zaprezentował ogólne wnioski dotyczące zagospodarowania wrocławskich terenów zielonych: “Od podjęcia przez Radę Miejską Wrocławia w 2019 roku uchwały o alarmie klimatycznym oczekiwania tysięcy wrocławian i wrocławianek nie zostały spełnione. Rekomendujemy przyjęcie koncepcji miasta-ogrodu, która kompleksowo uwzględnia wszystkie ważne postulaty dotyczące ochrony przyrody i klimatu. Dobre zasady polityki ekologicznej Wrocławia zostały przyjęte już w 1998 roku i wciąż czekają na realizację”. 
EKO-UNIA złożyła wnioski dotyczące ochrony Wrocławskich Pól Irygacyjnych – niezwykle cennego obszaru, na którym powinien powstać ekopark lub rezerwat. Kolejnym postulatem jest pełna ochrona wszystkich 160 ogrodów działkowych o łącznej powierzchni 1400 ha.

Robert Suligowski, przewodniczący wrocławskiego koła Partii Zieloni nawiązał do koncepcji nowoczesnego i przyjaznego do życia miasta-ogrodu. „Obserwujemy błyskawiczne przekształcanie terenów zielonych w tym pól uprawnych w zwartą zabudowę mieszkaniową. Zamiast dotychczasowych miejsc bytowania zwierząt i obszarów retencji wody powstają obszary zwartej zabudowy stanowiące ogromne wyspy ciepła i betonowe pustynie. Żyjemy w warunkach katastrofy klimatycznej, gdzie warunkiem normalnego funkcjonowania ludzi i zwierząt jest zachowanie dużych obszarów zielonych, które zatrzymują wodę i ochłodzą rozpalone miasto. Tymczasem Wrocław ma najmniejszą lesistość wśród polskich aglomeracji (około 7,5%) – dwukrotnie mniej niż Poznań, czterokrotnie mniej niż Gdańsk i pięciokrotnie mniej niż Katowice. Jednak to wrocławska aglomeracja ma najbardziej zanieczyszczone powietrze, a jedynym filtrem usuwającym pyły są drzewa, krzewy i łąki. Dlatego żądamy aby ustanowiony przez Radę Miejską piętnaście lat temu program zwiększenia lesistości Wrocławia o 620 ha został niezwłocznie wykonany. Domagamy się również aby wprowadzić we Wrocławiu zasadę “metr za metr” – za każdy metr kwadratowy ziem rolnych przekształcanych pod zabudowę należy utworzyć taką samą powierzchnię trwałej zieleni – leśnej lub parkowej. Żądamy w szczególności utworzenia pomiędzy zwartą zabudową Nowych Żernik i Złotnik nowego lasu – “Lasu Złotnickiego”. Zanim wszystkie pola wzdłuż ulicy Kosmonautów zostaną szczelnie zabetonowane! Domagamy się też aby w obszarze gęstej zabudowy Jagodna i Wojszyc powstał kompleks parkowy o powierzchni 75 ha. Dołączamy się również do inicjatywy mieszkańców Partynic aby na terenie dawnej szkółki leśnej o obszarze ok. 2 ha, w starorzeczu Ślęzy (okolice ul. Siostrzanej), dziś porastanej przez około 1000 drzew, powstał las dla tamtejszych mieszkańców”.

Zwróciliśmy uwagę na problem dostępności komunikacji pieszej, którą ogranicza grodzenie nowobudowanych osiedli. To utrudnia mieszkańcom i mieszkankom dojście do przystanków komunikacji miejskiej, szkół, przedszkoli, sklepów i przychodni. Znikają tradycyjne, działające jeszcze od czasów niemieckich, ścieżki i skróty służące również jako (darmowe) ścieżki rowerowe. Nowa zabudowa szczelnie ogrodzona “pasożytuje” często na otwartych i pięknie zagospodarowanych zielenią terenach spółdzielni mieszkaniowych i TBS-ów. Czas zatrzymać proces defragmentacji przestrzeni publicznych i wprowadzić zakaz grodzenia zabudowy wielomieszkaniowej!

Dariusz Hajduk, przedstawiciel społecznego komitetu Zielone Kuźniki: “Naszym głównym problemem jest niewłaściwa polityka miasta dotycząca terenów zielonych na osiedlu Kuźniki. Mieszkańcy mają problem z dostępem do Lasu Kuźnickiego. Tereny zielone Kuźnik to ekologiczny korytarz rzeki Ślęzy. Wyróżnia się on szeroką bioróżnorodnością, występują tam bobrowiska w starorzeczu Ślęzy oraz oczko wodne gdzie rozmnażają się płazy, wiele gatunków rzadkich i chronionych. Budowanie w takim miejscu jak łąka przylegająca do lasu powoduje zanikanie korytarzy migracyjnych wielu gatunków. Chodzi też o problemy bytowe mieszkańców. Budowanie w takich miejscach (zamknięte osiedla otoczone torami kolejowymi, jak w przypadku Kuźnik) to trudności z dojazdem, problemy z parkowaniem i szereg innych niekorzystnych czynników, pogarszających sytuację bytową i wzajemne relacje mieszkańców”.

Społeczny komitet Zielone Kuźniki zebrał pod swoim wnioskiem o zmianę studium aż pięćset podpisów mieszkańców osiedla.

Dr Robert Maślak, biolog z Uniwersytetu Wrocławskiego i członek Komitetu społecznego Ratujmy Las Mokrzański przedstawił wnioski dotyczące ochrony największego kompleksu leśnego Wrocławia, jakim jest Las Mokrzański. “Las Mokrzański poddawany jest potężnej presji zabudowy mieszkaniowej ze strony Wrocławia i gminy Miękinia. Osiedle Malownicze i jego planowana kontynuacja a także zwarta zabudowa w Wilkszynie wchodzą ogrodzeniami w ścianę lasu, rozrywając korytarze ekologiczne, okalające las tereny są skrzętnie betonowane i meliorowane co pogarsza i tak trudne warunki wodne w lesie. Obumierają już nie tylko drzewa iglaste, ale też dęby, jawory czy olchy. Zwierzęta tracą swoje drogi migracji pomiędzy lasami Doliny Bystrzycy i dalszymi lasami w gminie Miękinia. To ostatni moment aby zachować ciągłość korytarzy ekologicznych, żywotność lasu i zachować możliwość jego powiększenia. Dlatego postulujemy o powstrzymanie chaotycznej zabudowy pół i łąk, utworzenie ochronnej otuliny lasu i jej stopniowe zalesianie. Chcemy również aby obszar Lasu Mokrzańskiego pełnił pierwszorzędną rolę ochronną i rekreacyjną dla lokalnej społeczności. Tym funkcjom gospodarka leśna musi ustąpić. Las Mokrzański potrzebuje poprawy retencji wody.”

Robert Suligowski powiedział, że jednym z elementów takiej ochrony powinno być również zachowanie ciągłości łąk i lasów w Leśnicy w okolicy wieży ciśnień. Dlatego między innymi, ponad stuletnie szpalery dębowe nie mogą zostać wycięte pod budowę drogi dojazdowej dla trzech małych działek, które miasto zamierza sprzedać.

Wskazał on również na potrzebę umożliwienia tworzenia tzw. zielonych dachów na terenach zwartej zabudowy miejskiej, które na wyspach ciepła będą gromadzić wodę i filtrować powietrze.

Katastrofa klimatyczna jest faktem. Jako mieszkanki i mieszkańcy Wrocławia aby przetrwać musimy zaprzestać polityki greenwashingu i znacznie powiększyć oraz skutecznie chronić nasze zielone płuca. Rade i radni Wrocławia powinni postawić sobie za priorytet realizację tej zielonej polityki w dokumencie strategicznym jakim jest studium Wrocławia.

Link do konferencji prasowej:
https://www.facebook.com/ZieloniWroclaw/videos/893349721448706

ZŁOŻONE WNIOSKI

Załaduj więcej... OCHRONA PRZYRODY

Zobacz również

Ponad 2 miliony złotych dziennie kary za wydobycie węgla w Turowie – komentarz organizacji ekologicznych

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) nałożył na Polskę dzienną karę w wysokoś…