Home Aktualności Jak pomagać ptakom w potrzebie?

Jak pomagać ptakom w potrzebie?

Możliwość komentowania Jak pomagać ptakom w potrzebie? została wyłączona
0

W obecnych czasach na ptaki czyha wiele zagrożeń spowodowanych działalnością człowieka. Zanieczyszczenia środowiska, chodzące bez nadzoru człowieka psy i koty, wypadki komunikacyjne… to tylko kilka przykładów zagrożeń przyczyniających się do spadku liczebności wielu gatunków ptaków. Jednym z najgroźniejszych zagrożeń antropogenicznych dla ptaków, są kolizje z transparentnymi powierzchniami, takimi jak na przykład szyby w oknach. Na świecie liczbę ginących w ten sposób każdego roku ptaków można liczyć w setkach milionów, jednak na kilka sposobów da się skutecznie ograniczać ilość kolizji.

Szklane pułapki

Wymienione niżej poradniki pokrótce wyjaśniają przyczyny dla których ptaki uderzają w szyby, jak postępować z rannym ptakiem będącym ofiarą kolizji z szybą, obejmują próbę oceny stosowanych metod zabezpieczenia szyb czy propozycje metod ochrony ptaków przed kolizjami z ekranami akustycznymi.

Interwencja w praktyce

Sytuacja nie dotyczy bezpośrednio ptaków żywych, jednak jest cenną informacją jak należy się zachować w przypadku natrafienia na dużą ilość martwych ptaków.

27 grudnia 2022 członkini Stowarzyszenia EKO-UNIA natrafiła na co najmniej 46 martwych gęsi północnych (Anser spp.) Tyle ciał gęsi udało się naliczyć pływających w wodzie bezpośrednio pod zaporą Zbiornika Mietkowskiego. Martwych ptaków było prawdopodobnie więcej, jednak pośród unoszących się w wodzie śmieci i dużej ilości gęsich piór, liczenie ptasich ciał było utrudnione. Jedną gęś udało się wyciągnąć z wody, kolejna leżała martwa na brzegu zbiornika. Obie zginęły postrzelone śrutem, na co wskazywały charakterystycznie przestrzelone skrzydła i popostrzałowe uszkodzenia piór. Ptaki były w dobrej kondycji, co utwierdza w przekonaniu, że przyczyną ich śmierci nie mogły być choroby. W wolu jednego z ptaków wciąż znajdowała się kukurydza, co znaczy, że kilka godzin przed śmiercią ptak żerował na okolicznych polach i zginął krótko po przylocie na zbiornik.

W okolicy znalezienia martwych ptaków leżały łuski po śrucie, a po zaporze zbiornika chodziła nielotna gęś tundrowa z uszkodzonym skrzydłem, której niestety nie udało się złapać. Ciał pozostałych 44 gęsi nie można było obejrzeć z bliska ze względu na utrudniony dostęp do nich, jednak okoliczności zdarzenia wskazywały na to, że one również padły ofiarą postrzału. Pośród martwych gęsi unosiły się również ciała łyski i kormorana. Okoliczności w jakich zostały znalezione, wskazują na to, że one również mogły być ofiarami polowania.

W takiej sytuacji zasadne jest powiadomienie Policji ze względu na stwierdzenie działań kwalifikujących się jako kłusownictwo. Drugą instytucją z którą wskazane jest się kontaktować, jest Powiatowy Inspektorat Weterynarii, który powinien ustalić przyczynę śmierci ptaków. Przede wszystkim wykluczyć, że przyczyną tak dużej ilości martwych ptaków jest choroba zakaźna, jak np. ptasia grypa i przekazać sprawę Policji w razie stwierdzenia naruszeń prawa (w tym przypadku kłusownictwa).

W sytuacji zaobserwowanej 27.12.2022 stowarzyszenie zdecydowało się powiadomić PIW. Pracownicy inspektoratu, aby dostać się do ciał ptaków zorganizowali łódź. Zebrane próbki zostały wysłane Ośrodka Diagnostyki i Zwalczania Zagrożeń Biologicznych w Puławach.

Niszczenie gniazd ptaków w budynkach

W dzisiejszych czasach szereg gatunków ptaków zaadaptował się do życia w warunkach miejskich. Wiele ptaków zasiedliło niewielkie miejskie skwery czy oczka wodne w parkach, należy jednak zwrócić szczególną uwagę na ptaki, których typowym siedliskiem lęgowym były w przeszłości tereny skaliste i różne rodzaje dziupli. Obecnie niektóre gatunki preferujące te miejsca lęgowe, z powodzeniem zasiedlają również wszelkiego rodzaju otwory w budynkach przemysłowych i mieszkalnych, takie jak np. otwory wentylacyjne, stając się ptakami charakterystycznymi nawet dla największych miast. ,,Gwizd’’ jerzyka czy nawoływanie pustułki, to dźwięki powszechnie znane mieszkańcom bloków i kamienic.

Fot. Mehmet Turgut Kirkgoz

Typowe dla takich miejsc gatunki to też na przykład gołąb, kawka czy niewielki kopciuszek, a na wieżach kościelnych czy strychach budynków, spotkać można charakterystyczną sowę płomykówkę. Jak wykazały dane Monitoringu Pospolitych Ptaków Lęgowych, wśród ośmiu najbardziej rozpowszechnionych gatunków ptaków na terenach miejskich, aż 5 gatunków (jerzyk, kawka, kopciuszek, gołąb miejski, wróbel) to gatunki zakładające gniazda typowo w budynkach. Obecnie w całym kraju problemem na ogromną skalę jest niszczenie miejsc lęgowych tych zwierząt, czego najczęstszą przyczyną są prace modernizacyjne obecnie bardzo powszechnie przeprowadzane na budynkach w całej Polsce. Prace te z reguły prowadzą do zatkania wszelkich otworów i szczelin, z których ptaki korzystały. Co szczególnie niepokojące, niejednokrotnie prace modernizacyjne odbywają się w sezonie lęgowym doprowadzając do śmierci ptaków – przede wszystkim piskląt, ale zdarza się, że również osobników dorosłych – ptaki zostają żywcem zamknięte w otworach wentylacyjnych i skazane na śmierć głodową. Mimo, że istnieją regulacje prawne mające na celu temu zapobiegać, każdego roku w całym kraju dochodzi do naruszeń zasad prawnych z tym związanych.

Przed wykonywaniem prac remontowych niezbędne jest uzyskanie ekspertyzy przyrodniczej, określającej czy dany budynek zasiedlony jest przez ptaki oraz nietoperze. Nietoperze również z chęcią zasiedlają budynki, traktując je jako miejsce rozrodu i zimowania, ale ze względu na swój behawior są dużo cięższe do zaobserwowania.

Ekspertyza powinna być wykonana więc przez osobę o szerokiej wiedzy dotyczącej ekologii i biologii gatunków spotykanych w obiektach budowlanych. W przypadku, gdy zostanie potwierdzone, że dany budynek jest miejscem bytowania ptaków bądź nietoperzy, a w trakcie ma dojść do zniszczenia ich siedlisk, osoba planująca remont musi uzyskać zgodę od RDOŚ na zezwolenie na odstępstwa od zakazów w stosunku do gatunków zwierząt objętych ochroną gatunkową: https://www.biznes.gov.pl/pl/opisy-procedur/-/proc/1134

Zezwolenie na odstępstwa od zakazów w sytuacji dotyczącej zwierząt w budynkach, jak i wielu innych działaniach szkodliwych dla organizmów dziko żyjących, może zostać wydane w sytuacji, gdy brak jest rozwiązań alternatywnych, jeżeli działania te nie są szkodliwe dla zachowania we właściwym stanie ochrony dziko występujących populacji chronionych gatunków zwierząt (sytuacja ta dotyczy również roślin i grzybów). Więcej w art. 56 ustawy o ochronie przyrody.

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska na obszarze swojego działania może zezwolić w stosunku do gatunków objętych ochroną częściową i ścisłą na czynności podlegające zakazom:

1) objętych ochroną częściową art. 52 zakazy dotyczące dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową ust. 1 i 1a;

2) objętych ochroną ścisłą art. 52 zakazy dotyczące dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową ust. 1 pkt 2, 4–10 i 12–15 i ust. 1a pkt 2–6.

Art. 52. ochr. przyr. definiuje natomiast zakazy dotyczące dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową.

W stosunku do dziko występujących zwierząt gatunków objętych ochroną gatunkową mogą być wprowadzone następujące zakazy:
1) umyślnego zabijania;
2) umyślnego okaleczania lub chwytania;
3) umyślnego niszczenia ich jaj, postaci młodocianych lub form rozwojowych;
4) transportu;
5) chowu lub hodowli;
6) zbierania, pozyskiwania, przetrzymywania, posiadania lub preparowania okazów gatunków;
7) niszczenia siedlisk lub ostoi, będących ich obszarem rozrodu, wychowu młodych, odpoczynku, migracji lub żerowania;
8) niszczenia, usuwania lub uszkadzania gniazd, mrowisk, nor, legowisk, żeremi, tam, tarlisk, zimowisk lub innych schronień;
9) umyślnego uniemożliwiania dostępu do schronień;
10) zbywania, oferowania do sprzedaży, wymiany, darowizny lub transportu w celu sprzedaży okazów gatunków;
11) wwożenia z zagranicy lub wywożenia poza granicę państwa okazów gatunków; 12) umyślnego płoszenia lub niepokojenia;
13) umyślnego płoszenia lub niepokojenia w miejscach noclegu, w okresie lęgowym w miejscach rozrodu lub wychowu młodych lub w miejscach żerowania zgrupowań ptaków migrujących lub zimujących;
14) fotografowania, filmowania lub obserwacji, mogących powodować ich płoszenie lub niepokojenie;
15) umyślnego przemieszczania z miejsc regularnego przebywania na inne miejsca; 16) umyślnego wprowadzania do środowiska przyrodniczego.

Zatykanie stropodachów, strychów, szczelin czy szpar przy rynnach z których ptaki korzystają bez stosownej zgody wydanej przez RDOŚ, kwalifikuje się do naruszenia tego artykułu.

Co ważne, jeśli dany budynek jest siedliskiem lęgowym ptaków, również na ich płoszenie w okresie lęgowym konieczne jest uzyskanie stosownej zgody od właściwej danemu województwu RDOŚ.

W przypadku, gdy jesteśmy świadkami niszczenia gniazd ptaków, zatykania otworów zasiedlonych przez ptaki, płoszenia zwierząt, w miarę możliwości należy wykonać zdjęcia lub filmy dokumentujące sytuację. Następnie należy jak najszybciej skontaktować się ze spółdzielnią, wspólnotą mieszkaniową czy innym zarządcą budynku. Zarządca budynku pilnie poinformowany o problemie, może potwierdzić posiadanie stosownych zezwoleń (dalej jednak zamurowywanie ptaków czy nietoperzy, zatykanie otworów ze zwierzętami w środku będzie działaniem nielegalnym) lub wstrzymać działania budowlane do momentu ustalenia dalszych działań, takich jak m.in. skonsultowanie się ze specjalistą w zakresie ornitologii i chiropterologii. Ponadto należy poinformować Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska i Powiatowy Inspektorat Budowlany. Oprócz jak najszybszego zgłoszenia telefonicznego, bardzo ważne jest przygotowanie zgłoszenia na piśmie za potwierdzeniem odbioru.

Należy pamiętać, że chociaż zawiadomienie RDOŚ jest działaniem jak najbardziej wskazanym, to instytucja ta nie ma kompetencji uprawniających do podjęcia natychmiastowych działań na miejscu zdarzenia, stąd też ważne jest, żeby Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie była jedyną instytucją, do której zwrócimy się z problemem. Za trwałe wstrzymanie prac budowlanych odpowiada Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego.

Instytucją, która może podjąć najszybszą reakcję jest Policja. W sytuacjach najbardziej pilnych, Policja jest kluczowym organem, aby szkodliwe działania zostały natychmiast przerwane. Wzywając Policję należy domagać się od funkcjonariuszy stosownej i szybkiej reakcji. Niestety, mimo że leży to w obowiązku Policji, policjanci, co zwykle wynika z braku wiedzy w zakresie prawa ochrony środowiska, nie zawsze chcą interweniować należycie skutecznie i konieczna jest determinacja ze strony zgłaszającego.

Pomocne może okazać się zgłoszenie problemu do organizacji zajmujących się ochroną środowiska naturalnego czy udzielaniem pomocy potrzebującym zwierzętom, które pomogą wyegzekwować skuteczne działania od funkcjonariuszy. Funkcjonariusze Policji mają obowiązek zareagować będąc świadkiem znęcania się nad zwierzętami, a sytuacje tak pilne jak m.in. zamknięcie żywych zwierząt w otworze, bez wątpienia kwalifikuje się do tego czynu. Gdy mimo naszych usilnych działań, ptaki czy nietoperze dalej są zabijane, można postarać się również o nagłośnienie sprawy w mediach. Bywa, że dopiero presja wywarta przez dziennikarzy czy media społecznościowe pomaga w przerwaniu danego procederu.

Należy również pamiętać, że poza okresem lęgowym, który wg ustawy o ochronie gatunkowej zwierząt, obowiązuje od 1 marca do 15 października, możliwe jest likwidowanie gniazd ptasich z obiektów budowlanych, jednak nie wszystkie mogą okazać się puste. Gołąb miejski wyprowadza lęgi cały rok, a czynne gniazda wróbli możemy spotkać już w lutym.

W przypadku budynków, które jeszcze nie były modernizowane, warto wykonywać zdjęcia ptaków/nagrywać filmy udowadniające wykorzystywanie otworów w budynkach przez ptaki. W miarę możliwości należy dokumentować również obecność nietoperzy. W sytuacji, gdy budynek będzie w przyszłości remontowany, takie materiały mogą być ważnym dowodem pozwalającym wymusić pozostawienie otwartych otworów bądź wykonanie kompensacji np. w postaci budek lęgowych zawieszonych na ścianach odnowionych budynków.

Dowiedz się więcej

Znalezienie chorego ptaka lub potrzebującego pomocy pisklęcia

Zdarza się, szczególnie często w okresie wiosennym i letnim, że natrafiamy na ptaka, który może potrzebować pomocy. Naturalne jest, że chcemy pomóc, gdy trafimy na osamotnionego młodego ptaka czy też ptaka, który przejawia oznaki choroby. Odpowiednia reakcja może uratować potrzebującemu zwierzęciu życie. Ważne jest jednak by zweryfikować czy ptak rzeczywiście wymaga interwencji człowieka. Szczególnie często zdarza się, że niepotrzebnie zabierane są młode ptaki – podloty, które nie osiągnęły jeszcze lotności, jednak opuściły gniazdo w celu usamodzielniania się.

Kluczowe jest więc upewnienie się czy zwierzę rzeczywiście potrzebuje pomocy. Źle lub niepotrzebnie przeprowadzona interwencja człowieka, może doprowadzić nawet do śmierci zwierzęcia. W razie wątpliwości, czy i jak ptakowi pomóc, najlepiej skontaktować się z jednym z ośrodków rehabilitacji dzikich zwierząt. Specjalista z ośrodka pomoże ocenić sytuację i pokieruje co należy zrobić. Aktualizowany wykaz ośrodków rehabilitacji dzikich zwierząt jest dostępny na stronie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska:

https://www.gov.pl/web/gdos/wykaz-osrodkow-rehabilitacji-zwierzat

Alternatywnym miejscem, gdzie może udać się uzyskać poradę czy ptaka zabrać i jakie kroki dalej podjąć, są lecznice weterynaryjne mające w swojej kadrze lekarzy weterynarii specjalizujących się w leczeniu zwierząt nieudomowionych i egzotycznych. Lekarze weterynarii na co dzień leczący ptaki są w stanie udzielić kompetentnej informacji odnośnie sytuacji ptaka oraz udzielić mu pomocy.

W sytuacji, gdy naszym zdaniem ptak potrzebuje pomocy, przede wszystkim powinno powiadomić się odpowiednie służby.

Można uznać, że pomoc ptakom (jak również innym dzikim zwierzętom) leży w obowiązku władz gminy, na terenie której zwierzę się znajduje. Gmina powinna zapewnić pomoc weterynaryjną i transport ptaka do odpowiedniego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt. Nie zawsze jednak kontakt z gminą bądź strażą miejską jest w danym momencie możliwy. Zdarza się również, że instytucje gminne nie chcą wywiązać się ze swoich obowiązków.

W takich sytuacjach (jak również po to, by skonsultować czy zwierzę rzeczywiście wymaga interwencji) najlepiej skontaktować się z najbliższym ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt bądź z przychodnią weterynaryjną specjalizującą się w leczeniu ptaków/zwierząt egzotycznych/nieudomowionych, aby lekarz weterynarii mógł udzielić zwierzęciu wstępną pomoc. Lekarz weterynarii specjalizujący się w leczeniu psów i kotów, zazwyczaj nie jest w stanie ptaka odpowiednio zdiagnozować, stąd ważne jest, aby ptaka obejrzał lekarz mający doświadczenie w leczeniu ptaków. Zdarza się, że przychodnia weterynaryjna, gdzie pracują lekarze wyspecjalizowani w leczeniu ptaków, ma umowę z urzędem gminy na leczenie dzikich zwierząt bądź współpracuje w tym zakresie z organizacją prozwierzęcą zajmującą się dzikimi zwierzętami, co pozwala osobie, która znajdzie potrzebującego ptaka, przekazać go całkowicie pod opiekę takiej przychodni.

Jak wyżej zostało wspomniane, istnieją organizacje prozwierzęce zajmujące się udzielaniem pomocy dzikim ptakom. Organizacje takie są szansą na zapewnienie opieki potrzebującemu zwierzęciu w sytuacji, gdy ośrodki rehabilitacji dzikich zwierząt nie są w stanie ptaka przyjąć, np. ze względu na zbyt dużą ilość zwierząt w ośrodku.

Takie organizacje to na przykład:

  • Gruszętnik – gołębie w potrzebie;
  • Ekostraż;
  • Czarna Owca Pana Kota;
  • Fundacja Haasta;
  • Fundacja VETKA – z miłości do zwierząt.

Czasem zdarzają się sytuacje, gdzie osoba, która napotkała ptaka potrzebującego pomocy, nie może samodzielnie się do niego dostać, bo na przykład zablokował się w rynnie bądź topi się w rzece, co uniemożliwia wyciągnięcie go bez odpowiedniego sprzętu. W takiej sytuacji o pomoc należy zwrócić się do Policji, Straży Miejskiej lub Straży Pożarnej. Zdarza się, że instytucje te odmawiają interwencji, wtedy znowu warto zwrócić się o pomoc do organizacji prozwierzęcej.

W czasie, gdy próbujemy zorganizować pomoc potrzebującemu zwierzęciu, należy umieścić je w miejscu ciepłym, ciemnym i cichym, w izolacji od innych zwierząt i dzieci – jest to tak zwana zasada 3C. Pozwoli to zminimalizować stres zwierzęcia, a w efekcie zwiększyć jego szansę na przeżycie.

Niestety, zdarza się, że ptak nie umiera w wyniku choroby czy odniesionych obrażeń, a ze stresu spowodowanego kontaktem z człowiekiem czy też towarzyszącymi mu zwierzętami, stąd tak istotne jest zminimalizowanie go.

Ptak powinien stale przebywać w bezpiecznym pojemniku, bez wypuszczania go luzem, nawet gdy znajduje się w zamkniętym pomieszczeniu.

W przypadku ptaka, który zderzył się z szybą, postępujemy podobnie. Ptaka należy umieścić w miejscu spełniającym zasadę 3C i o ile nie ma widocznych ran czy urazów, zostawić na pewien czas w spokoju. Istnieje szansa, że po odpoczynku w spokojnym miejscu, ptak odzyska siły i będzie nadawał się do wypuszczenia.

Bezpiecznym miejscem do przechowania ptaka jest kartonowe pudełko z dorobionymi w nim otworami, aby zwierzę miało czym oddychać bądź też transporter dla zwierząt.

W przypadku zwierząt wyraźnie wychłodzonych, może być konieczne dogrzanie go. Jak zrobić to w sposób bezpieczny dla zwierzęcia, zostało opisane w krótkim poradniku w języku angielskim: https://www.baybeachwildlife.com/DocumentCenter/View/8881/How-to-Rescue-Baby-Birds-PDF

Ptaki młode

W przypadku młodych ptaków szczególnie ważnym krokiem jest ustalenie czy ptak jest pisklęciem czy podlotem.

Kiedy pisklęta osiągają stadium podlota, oznacza to, że są gotowe do opuszczenia gniazda i zwiedzania najbliższego otoczenia.

Podlot to ptak, który ma już wykształcone pióra i wyglądem zaczyna przypominać ptaki dorosłe, ale nie osiągnął jeszcze zdolności aktywnego lotu i zdany jest na pomoc osobników dorosłych. Z reguły porusza się skacząc bądź podlatując. Nie jest to jednak jeszcze aktywny lot, a jedynie jego próby. Można zauważyć też jak ptak trzepocze skrzydłami ,,ćwicząc’’ skrzydła do lotu. Taki młody ptak gniazdo opuścił w celu usamodzielnienia się, jednak wciąż znajduje się pod opieką rodziców.


Podlot – mimo, że ptak nie osiągnął jeszcze zdolności lotu, z powodzeniem zwiedza okolice swojego gniazda. W tym przypadku bezpiecznie schronił się na gałęzi drzewa.

Fot. Aleks Sykała

Z pozoru może wydawać się, że maluch jest sam, jednak zazwyczaj rodzice trzymają się w pobliżu i przynoszą swojemu dziecku pokarm, zdarza się również, że stają w jego obronie. Tak często zachowują się na przykład wrony, które odganiają człowieka zanim zbliży się do ukrytego w trawie podlota, przez co niesłusznie uważane są za ptaki agresywne, atakują człowieka bez powodu. Podlota najlepiej więc zostawić w spokoju. Chodząc koło niego stresuje się rodziców, którzy nie odważą się podlecieć do swojego dziecka, dopóki w pobliżu jest człowiek i w przypadku gatunków, które nie podejmą się próby odgonienia człowieka, zazwyczaj będą czekać w ukryciu na moment aż człowiek się oddali.

W razie wątpliwości czy na pewno rodzice opiekują się podlotem, można odejść od podlota na taką odległość, przy której jego rodzice nie będą już się niepokoić obecnością człowieka i z takiego miejsca obserwować czy przylatują do niego z pokarmem. W sytuacji, gdy podlot nie jest karmiony przez kilka godzin bądź widać u młodego ptaka wyraźnie osłabienie, wskazane jest udzielenie mu pomocy.

Okres, gdy ptak jest podlotem, jest bardzo ważnym okresem w jego życiu. W tym czasie młode ptaki uczą się od ptaków dorosłych zachowań niezbędnych do osiągnięcia samodzielności. Pochopne odebranie młodego ptaka jego rodzicom, pozbawia go tego ważnego dla rozwoju etapu.

Inaczej rzecz się ma w przypadku piskląt. Pisklę jest ptakiem nieporadnym, może być łyse, pokryte puchem lub pojedynczymi piórami. Taki ptak gniazdo opuścił w wyniku nieszczęśliwego wypadku i nie ma szans na przeżycie, jeśli nie udzieli mu się pomocy.

Na zdjęciu widoczne jest osłabione pisklę. Taki ptak nie przeżyje bez pomocy człowieka.

Sytuacja ta nie dotyczy jednak gatunków ptaków, które należą do zagniazdowników. Pisklęta zagniazdowników po wykluciu nie są łyse, a pokryte puchem. Szybko, bo nawet już po kilku godzinach po wykluciu, opuszczają gniazdo, sprawnie się poruszają i są stosunkowo samodzielne. Takimi ptakami są na przykład kaczki czy perkozy.

Na zdjęciach widoczne są zagniazdowniki. Takie ptaki mimo, że ich ciało pokryte jest puchem, są już w pełni zdolne do przebywania poza gniazdem. Fot. Aleks Sykała

Podstawą w udzielaniu pomocy ptakom młodym, u których nie ma widocznych ran bądź ewidentnych oznak choroby, jest więc ustalenie czy jest to ptak zbyt młody na opuszczenie gniazda, a znalazł się poza nim przypadkiem, czy też jest to ptak na tyle duży, że gniazdo opuścił celowo. To, że ptak nie potrafi jeszcze latać, nie musi oznaczać, że potrzebna jest mu pomoc.

Istnieje jednak szereg sytuacji, gdzie wskazana jest interwencja człowieka.

Podlota należy zabrać, gdy widać, że jest ranny, osowiały (np. ma stale przymknięte oczy), ma zniszczone bądź zalepione czymś pióra, zaatakowany jest przez dużą ilość pasożytów, wyraźne zainteresowane są nim muchy, ma widoczne oznaki choroby jak np. ropiejące oczy, biegunka lub też widoczny jest uraz – może to problem z nogą czy opadające skrzydło, krew na ciele. Alarmująca jest również sytuacja, gdy jest ciemno a ptak dalej znajduje się w miejscu, gdzie jest mocno widoczny, nie próbuje się ukryć.

Ponadto reakcja może być potrzebna, gdy ptak znajduje się w niebezpiecznym dla niego miejscu, jest mocno widoczny – np. środek chodnika, jezdni, w pobliżu znajduje się kot. Wskazane jest wtedy przestawienie malucha w bezpieczniejszą lokalizację w pobliżu miejsca znalezienia, czyli najbliższy krzew, drzewo lub inny bezpieczny punkt – tak aby rodzice mogli dziecko znaleźć, a ono znajdowało się możliwie poza zasięgiem drapieżników.

W sytuacji, gdy nie ma możliwości odstawienia podlota w takie miejsce i istnieje realne zagrożenie życia dla ptaka, podlota wskazane jest go zabrać. Taką sytuację traktujemy jednak jako absolutną ostateczność, gdy inne rozwiązania, umożliwiające pozostawienie ptaka w naturze, nie są możliwe! Nie bądźmy w tej kwestii nadgorliwi. Zabrany ze środowiska naturalnego ptak powinien jak najszybciej trafić pod opiekę specjalistów. Szansa na przeżycie jest tym większa, im szybciej ptak dostarczony zostanie w odpowiednie ręce. Ptaków nie należy próbować leczyć bądź odkarmiać na własną rękę, chyba, że zostanie to dokładnie ustalone po kontakcie ze specjalistą, który oceni sytuację i poinstruuje co należy robić. Nieprawidłową opieką łatwo doprowadzić do śmierci ptaka bądź trwałej niepełnosprawności!

Dowiedz się więcej

Jeśli szukasz wskazówek dotyczących innych obszarów działania, zachęcamy do zapoznania się z naszym poradnikiem pt.:

Jak interweniować? Porady dla obrońców przyrody i klimatu”

Jak interweniować? Porady dla obrońców przyrody i klimatu” 2023, Autorka: Anna Adamczyk; Redakcja: Paweł Pomian.


Projekt „EkoObywatel – wsparcie interwencji i zmian systemowych” jest realizowany przez Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA z dotacji Programu Aktywni Obywatele Fundusz Krajowy finansowanego przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię w ramach Funduszy EOG.

Załaduj więcej... Aktualności

Zobacz również

Elektrownia atomowa w Choczewie zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Polski

Rząd PiS lokalizując elektrownię jądrową (EJ) w gminie Choczewo na wybrzeżu Bałtyku nie zw…